Wyrzuć to z siebie! Czyli dlaczego nasz pupil wymiotuje…

Wiadomo, wszędzie nas trują – to konserwanty, to barwniki, to jakieś „E-składniki”. Poza tym różne używki i zatrute środowisko nie są obojętne dla organizmu. Dzięki temu wzięcie mają przeróżne sposoby na „detoks” w domowym zaciszu – diety „oczyszczające”, specjalne herbatki, czy nawet plastry na stopy, które po nocy są czarne od wyciągniętych z nas toksyn. A co ma zrobić w takiej sytuacji poczciwy pies lub kot? Jak to co? Raz czy dwa sobie zwymiotuje i organizm ma odtruty… Otóż nie wygląda to tak różowo. Warto wiedzieć, co może być tego przyczyną i dlaczego nie warto tego lekceważyć.

11-wet-1Fot. sxc.hu

Psy i koty mają tendencję do zjadania przedmiotów absolutnie niejadalnych. Takie ciała obce nie mogą zostać strawione i przez długi czas potrafią zalegać na terenie żołądka. Organizm stara się samodzielnie je usunąć i do tego właśnie służy odruch wymiotny. Często jednak połknięty przedmiot jest zbyt duży i nie może być usunięty naturalnie z organizmu – wtedy mamy problem wymagający usunięcia owego przedmiotu przy pomocy endoskopu. W zwierzęcych żołądkach znajdowano przeróżne „skarby”, a do ciekawszych można zaliczyć: fragmenty kolczugi, pedał od roweru treningowego, czy … reklamówka z odchodami. Co motywuje zwierzęta do połykania takich przedmiotów, pozostanie ich słodką tajemnicą.

Refluks. Nie tylko u ludzi

Czasem mówimy, że kogoś „zalewa żółć”. To nie tylko metafora zdenerwowania czy irytacji, ale i realny problem. Chodzi o refluks dwunastniczo-żołądkowy, czyli po ludzku – cofanie się do żołądka treści z dwunastnicy, czyli początkowego odcinka jelita cienkiego. Taka treść z dodatkiem żółci, nie występuje normalnie w żołądku i drażni tamtejszą błonę śluzową, wywołuje nudności, a następnie wymioty. Przyczyną refluksu może być m.in. nieszczelny odźwiernik (czyli część żołądka oddzielająca go od dwunastnicy), czy zaburzenia perystaltyki przewodu pokarmowego.

Bogate życie wewnętrzne

„Coś we mnie siedzi”, mówimy… u zwierząt nie raz dosłownie. Mowa o pasożytach wewnętrznych. Nicienie i tasiemce, zwane popularnie „robakami” starają się żyć sobie spokojnie wewnątrz gospodarza. Nie zależy im na tym, aby ktoś się o nich dowiedział. Jeśli jednak nasz pupil ma szczególnie bogate życie wewnętrzne lub jest bardzo wrażliwy, to możemy zauważyć u niego właśnie wymioty, a także posmutnienie, czy gorszy apetyt.

Uwaga na przyprawy

„Od przybytku głowa nie boli”. Głowa może i nie, ale nadmiar pokarmu może wywołać nieprzyjemne dolegliwości. Łapczywe zjadanie dużej ilości karmy może nadmiernie rozciągnąć ścianę żołądka. Także niedokładne rozgryzanie pożywienia lub zjedzenie mocno przyprawionych ludzkich potraw, może drażnić ścianę tego narządu. Efektem tego może być właśnie zwracanie pokarmu.

Nie lekceważ tego

Wymioty mogą być też objawem poważnych chorób ogólnych. Niewydolność nerek, zapalenie trzustki czy wątroby, nadczynność tarczycy u kotów, to tylko niektóre z nich i wymagają one zdiagnozowania i leczenia. Schorzeń takich jest o wiele więcej, ale podjęcie odpowiednich środków przyniesie ulgę naszemu pupilowi. Łącznie z wcześniejszymi przykładami ma to nam uzmysłowić, że nie należy lekceważyć tego objawu i nie traktować wymiotów jako „naturalnego sposobu samooczyszczenia”.

Lek. wet. Kamil Sarnacki

11-wet-2

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Wyrzuć to z siebie! Czyli dlaczego nasz pupil wymiotuje…"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *