Włosy wystawały z bagażnika. Interweniowała policja.

Do niecodziennej kontroli drogowej doszło w Broniszewie na trasie S7. Białobrzescy policjanci zatrzymali  bmw, którego kierowca dla żartu przytrzasnął bagażnikiem perukę i ubrudził ketchupem klapę bagażnika, co sprawiało wrażenie krwi. W efekcie “żartowniś” dostał mandat, ale za inne przewinienie.

fot. KPP Białobrzegi

fot. KPP Białobrzegi

Dyżurny białobrzeskiej komendy Policji otrzymał zgłoszenie z trasy S-7. Przejeżdżający krajówką kierowca z przerażeniem poinformował, że z bagażnika jadącego przed nim bmw wystają włosy, a karoseria ubrudzona jest krwią. Dyżurny natychmiast wysłał na trasę policjantów ruchu drogowego, aby jak najszybciej zatrzymali ten pojazd. Był również przygotowany do powiadomienia sąsiedniej jednostki Policji w przypadku, gdyby faktycznie kierowca bmw miał wiele na sumieniu i zaczął uciekać.

W Broniszewie białobrzescy policjanci  zatrzymali do kontroli drogowej osobówkę. Jej kierowca, 39-letni warszawiak od razu poinformował policjantów, że to jest peruka, a samochód wysmarował ketchupem. Wszystko dla żartu. Mężczyzna został odpowiednio pouczony przez patrol. Jednakże popełnił inne wykroczenie drogowe – źle przewoził ładunek i został ukarany 200 złotowym mandatem karnym. 39-latek po usunięciu śladów „mordu” mógł kontynuować podróż.

/asp. Łukasz Gutkiewicz/AŚ, KPP Białobrzegi, wł /

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Włosy wystawały z bagażnika. Interweniowała policja."

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *