Sport ekstremalny? Dlaczego nie!

Fot. pixabay.com/CC0 Public Domain

Kiedy tradycyjne dyscypliny sportu przestają nam wystarczać, pora pójść o krok dalej i wypróbować podnoszące poziom adrenaliny sporty ekstremalne. Wiele z nich niesie ze sobą ogromne ryzyko, ale również niezwykłą satysfakcję i poczucie spełnienia.

Militarna pasja

Air Soft Gun, czyli popularne ASG to sport, który uprawiają osoby owładnięte militarną pasją. Dyscyplina ta przypomina paintball, jednak zamiast broni strzelającej farbą, mamy do czynienia z karabinami – replikami autentycznych modeli, zaś amunicję stanowią plastikowe kulki. Na polu bitwy stają 2 drużyny, których stroje to odwzorowanie prawdziwych mundurów, kamizelek, butów i innych elementów znajdujących się na wyposażeniu armii niemieckiej, rosyjskiej lub amerykańskiej. Wielbiciele ASG należą do grup, które spotykają się przeważnie raz w tygodniu na wynajętym terenie (las, opuszczone ośrodki i kompleksy budynków). Sport ten nie należy do tanich – za replikę karabinu zapłacimy średnio 1-2 tysiące złotych, a do tego dochodzi jeszcze pełne umundurowanie, magazynki, plastikowe kulki i inne akcesoria. Prawdziwi pasjonaci nie ograniczają się jednak to jednej sztuki broni – kompletują kolejne repliki, broń krótką, profesjonalne pokrowce czy krótkofalówki służące do porozumiewania się podczas bitwy.

Szybuj jak wiewiórka

Spełnienie marzeń o swobodnym lataniu jest jednym z pierwotnych dążeń człowieka. Nic dziwnego, że sport o tajemniczej nazwie wingsuiting zyskuje coraz większą liczbę zwolenników. Uprawiają go osoby cechujące się ogromną odwagą. Śmiałkowie zakładają specjalny kostium, który po rozpostarciu ramion przypomina wiewiórkę w locie. Zazwyczaj startuje się z lecącego śmigłowca lub zbocza góry. Średnia prędkość osiągana podczas takiego swobodnego spadania to nawet 200 km/h. Wingsuiterzy często filmują swoje wyczyny, rejestrując je dzięki sportowym kamerom przypiętym do kasku. Sama prędkość osiągana przez żądnych emocji śmiałków zapiera dech, ale pasjonaci tego sportu idą o krok dalej – maksymalnie obniżają wysokość lotu, dzięki czemu mogą mijać drzewa, budynki i inne obiekty. I chociaż jest to sport ekstremalnie niebezpieczny, łączący się z bezpośrednim zagrożeniem życia w razie upadku – ciągle zyskuje nowych adeptów.

Złap wiatr w żagle

Ostatnią sportową inspiracją na naszej liście jest kitesurfing, będący specyficzną odmianą windsurfingu. Różnica polega na stosowaniu innego rodzaju sprzętu – w przypadku tzw. „kajta” mamy do czynienia z mniejszą deską, latawcem, który chwyta wiatr oraz drążkiem sterowniczym, połączonym z pędnikiem przy pomocy linek. Doświadczeni kitesurferzy mogą osiągać nawet 11 węzłów prędkości, wykonując podniebne ewolucje. „Kitesurfing staje się w Polsce coraz bardziej popularny – głównie ze względu na to, że na naszym Helu znajdziemy idealne warunki do uprawiania tego sportu – optymalną siłę wiatru, płytką wodę przy brzegu i bezpieczne fale” (źródło: http://www.scandal.pl/). Jednak zanim postawimy pierwsze kroki na desce – warto skorzystać z profesjonalnego szkolenia, na którym zdobędziemy podstawowe umiejętności.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Sport ekstremalny? Dlaczego nie!"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *