Region: Na razie nie ma zagrożenia powodzią

Pomimo ogłoszonych alarmów przeciwpowodziowych w regionie, nie ma obecnie żadnego zagrożenia. Powódź nam nie grozi.

Wały na razie nie są zagrożone. Fot. OSP LegionowoNa razie nie ma zagrożenia powodziowego. Fot. OSP Legionowo

Od wczoraj (20 maja) w powiecie legionowskim i nowodworskim obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Wynika on z wysokiego poziomu rzeki Wisły. Nie ma jednak zagrożenia. Służby uspokajają, twierdząc, że nie powtórzy się sytuacja z 1997 i 2010 roku.

Powiat Legionowski

W powiecie legionowskim o godz. 21:00 (20.05) ogłoszono stan alarmu przeciwpowodziowego dotyczący w szczególności gmin Jabłonna i Wieliszew. Obecne trwa ciągły monitoring wałów na odcinku od Jabłonny do Bożej Woli. W patrolach udział biorą strażacy oraz miejscowa policja wzmocniona przez funkcjonariuszy z Komendy Stołecznej Policji. Służby są ze sobą w stałym kontakcie.

Nie stwierdzono żadnych uszkodzeń wałów na monitorowanym odcinku. Miejscami woda przedostała się do międzywala, jednak nie ma na tę chwilę zagrożenia, by poziom rzeki podniósł się na tyle by woda przelała się przez drugi, główny wał.

Powiat Nowodworski

Jak poinformował nas Andrzej Dybowski obejmujący stanowisko ds. Zarządzania Kryzysowego, OC i Obronności w powiecie nowodworskim, wprowadzony stan alarmowy jest formalnością wymuszoną przez poziom wody w Wiśle. Sytuacja jest cały czas pod kontrolą, a wały znajdują się w stanie dobrym. Po wczorajszej inspekcji infrastruktury przeciwpowodziowej nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Śluzy przeciwpowodziowe zamknęły się bez problemu.

Na wałach cały czas prowadzone są patrole straży miejskiej i policji. Funkcjonariusze sprawdzają jednak nie tylko poziom wody, ale i zmuszeni są pilnować gromadzących się na wałach gapiów.

Jak uczula nas Andrzej Dybowski, zagrożenia powodzią nie ma, jednak przy okazji wysokiej wody, może dojść do tragedii z udziałem przebywających na wałach dzieci i młodzieży. Usilnie prosi on o nie wchodzenie na zabezpieczenia i ułatwienie pracy służbom.

Woda będzie niższa

Pomimo, że pierwotne prognozy meteorologów nie przewidywały tak wysokiej fali wezbraniowej i kulminacyjnej nie ma powodów do zmartwień. Woda nie osiągnie poziomu z 2010 roku. Możliwe podtopienia wynikać będą z ewentualnych podsiąknięć gruntu, ale nie z przerwania wałów. Na tę chwilę sytuacja jest opanowana i nie ma powodów do zmartwień.

/db/

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Region: Na razie nie ma zagrożenia powodzią"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *