Polskie wigilijne tradycje

Fot. pixabay.com

W wigilijną noc pod śniegiem zieleni się trawa, w lesie zakwita paproć, zwierzęta rozmawiają ludzkim głosem, a woda w studni zmienia się w miód lub wino – powiadają stare przekazy ludowe. Dziś mało kto w to wierzy, ale wiele tradycji przetrwało. Według niektórych, przebieg Wigilii miał wpływ na cały nadchodzący rok, więc tego dnia należało się stosować do licznych zakazów i nakazów.

JAKA WIGILIA, TAKI CAŁY ROK

Aby zachować dobre samopoczucie i energię, w Wigilię należało na przykład wstać wcześnie rano i umyć się w rzece lub w strumieniu. Mimo obowiązującego postu, pozwalano sobie na kromkę chleba maczanego w miodzie i odrobinę wódki, by w ciągu całego roku nie brakowało jedzenia i picia. Nie wolno było niczego pożyczać, bo groziło to utratą mienia; nie zawadziła natomiast drobna kradzież – miała zapewniać powodzenie w handlowych przedsięwzięciach.

Powszechna była wiara, że dusze zmarłych mogą w Wigilię opuszczać zaświaty i pod różną postacią odwiedzać domy bliskich. Stawiano więc dla nich dodatkowe nakrycie, pozostawiano resztki potraw z wigilijnej wieczerzy i nie mytą zastawę na stole. Na wszelki wypadek dmuchało się na krzesło, zanim się na nim usiadło i szeptem przepraszało mogącą tam odpoczywać duszę. Aby nie przestraszyć ani nie zranić duchów, nie wolno było pluć, wylewać pomyj, rąbać drew, prząść ani szyć.

Pełna cudów – według ludowych wierzeń – była wigilijna noc, bo cała ziemia i wszechświat łączyły się, by wspólnie uczcić narodziny Chrystusa. Wierzono, że ziemia otwiera się i pokazuje swe skarby, w sadach drzewa okrywają się kwiatami i natychmiast wydają owoce, zwierzęta leśne budzą się z zimowego snu, a bydło, przed wiekami obecne przy narodzinach Jezusa o północy na chwilę klęka przy swych żłobach.

CHOINKA ZAMIAST SNOPKA

Trudno wyobrazić sobie i dziś Wigilię bez choinki. Choinkę – świerk lub jodłę – ubiera się jednak w naszym kraju dopiero od ok. 200 lat. Wcześniej przez całe wieki wigilijną ozdobą izby i stołu były snopy zboża, słoma i siano, a na pamiątkę stajenki, w której urodził się Jezus Chrystus, słomą wyściełano podłogę. Grubą warstwę słomy lub siana kładziono też na stole, który następnie przykrywano białym obrusem.

Choinka przywędrowała do nas z Niemiec pod koniec XVIII wieku, choć we wsiach środkowej, wschodniej i południowej Polski pojawiła się dopiero w okresie międzywojennym. Ubierano ją zawsze w Wigilię, wieszając na gałązkach ozdoby z opłatka, orzechy, pierniki, jabłka oraz świeczki. Z czasem pojawiły się na niej własnoręcznie wykonane ozdoby z papieru, słomy, wydmuszek jaj oraz z piór.

PREZENTY – OBYCZAJ KRÓLÓW

Bożonarodzeniowy zwyczaj obdarowywania się prezentami pod choinką pojawił się dopiero w połowie XIX wieku, ale szybko stał się tradycją.

Dawniej tylko królowie i wielmoże obdarowywali podarunkami swoich dworzan. Podarunki te – stroje, futra, pasy i pierścienie, złote i srebrne łańcuchy, a nawet konie i rzędy końskie – były często bardzo kosztowne. Podarunki za wierną służbę otrzymywała też czeladź na dworach szlacheckich. W bogatych domach mieszczan zwyczaj obdarowywania upominkami dzieci powszechny był już w połowie XIX wieku, jednak bardzo rzadko spotykano go na wsi.

ILE JADŁA, TYLE PRZYJEMNOŚCI

Wigilijny stół wygląda różnie w poszczególnych regionach Polski, ale nigdzie nie powinno zabraknąć podczas tej wieczerzy czerwonego barszczu, śledzia ani kompotu z suszonych owoców. Wigilijny jadłospis jest bogaty, gdyż kiedyś wierzono, że to zapewnia obfitość jadła i umożliwia korzystanie z wszelkiej przyjemności i radości życia w nadchodzącym roku. Dawniej wieczerza zaczynała się od zupy, dziś raczej od zakąsek.

Najważniejsze na stole wigilijnym były i są ryby. Specjalnością kuchni polskiej – prócz tradycyjnego karpia – są też śledzie, przyrządzane na różne sposoby i podawane na początku wieczerzy jako zakąska. Najpopularniejsze są śledzie w oleju i śledzie marynowane. Oprócz dań rybnych podawano wiele innych potraw. Do najbardziej popularnych należały groch z kapustą, kapusta z grzybami oraz pierogi z kapustą i grzybami. Na stole wigilijnym nie mogło również zabraknąć słodkich dań jak kutia czy kluski z makiem. W niektórych regionach Polski przygotowywano także kisiel z żurawin.

HEJ, KOLĘDA…

Popularny niegdyś bożonarodzeniowy zwyczaj kolędowania z gwiazdą, szopką lub turoniem należy dziś do rzadkości. Spotykany jest głównie we wsiach południowej Polski, m.in. w Rzeszowskiem, Sądeckiem i Krakowskiem. Obchody kolędnicze znane były w całej Europie, a ich początki sięgają średniowiecza. W Polsce pierwsze zapisy o nich sięgają XVI wieku, lecz zwyczaj ten prawdopodobnie praktykowano już wcześniej.

/Agnieszka Pipała, Tomasz Trzciński, reo/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Polskie wigilijne tradycje"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *