PiS kontra Smogorzewski. Spór w trybie wyborczym

Do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga wpłynęły pierwsze pozwy w trybie wyborczym, dotyczące kampanii w powiecie legionowskim. Ich autorem jest Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość oraz kandydat na prezydenta miasta – Konrad Michalski. Pozwy – dotyczące tej samej wypowiedzi – skierowane były przeciwko obecnemu Prezydentowi Legionowa Romanowi Smogorzewskiemu. Sąd zdecydował jednak o ich oddaleniu.

Dwa złożone pozwy dotyczyły wypowiedzi prezydenta Smogorzewskiego na konwencji wyborczej zorganizowanej 10 października w pobliżu legionowskiego ratusza. Według PiS oraz kandydata na prezydenta Legionowa – Konrada Michalskiego, obecny prezydent miał powiedzieć, iż w nadchodzących wyborach nie będzie miał kontrkandydatów. Komitet Wyborczy PiS zareagował również na negatywne określenie działalności legionowskiego PiS. Wyborczy spór dotyczył zarzutu „nieudolności”. – Na razie mam taką obawę, że nie będę miał żadnego kontrkandydata, ponieważ główna partia opozycyjna (…), tak rejestrowała swoich kandydatów, że nie umiała ich zarejestrować. Na razie w ogóle nie może zarejestrować kandydata na prezydenta – mówił w czasie wywiadu dla jednej z  gazet i lokalnej telewizji prezydent Smogorzewski.

Jest rozstrzygnięcie

Obie sprawy były rozpatrywane w trybie wyborczym. We wtorek (21.10) sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga oddalił pozew PiS argumentując, że nie został złożony przez osobę upoważnioną.

Postanowienie sądu wywołało niemałe zamieszanie w środowisku PiS, jak i PO. Poniżej prezentujemy komentarze dwóch młodych polityków i przedstawicieli obu ugrupowań, dotyczące opisywanej sytuacji.

 – Absurdalna jest podstawa oddalenia, bowiem Sąd przyjął, iż osoba upoważniona przez pełnomocnika wyborczego Krzysztofa Sobolewskiego nie może wnieść przedmiotowego pozwu – komentuje sytuację Piotr Płaciszewski, radny PiS. (…) Przecież to jest tak jak pełnomocnictwo substytucyjne to raz, a po drugie skoro „upoważnia do składnia oświadczeń woli związanych z czynnościami wyborczymi” mieści się w tym pojęciu postępowanie przed sądem w trybie wyborczym (…) – dodaje radny.

To jest jakiś absurd, gdzie kandydat pozywa kandydata nie o nieprawdę, tylko o jego opinię – komentuje natomiast sytuację Piotr Zadrożny, polityk Porozumienia Samorządowego, współpracującego z PO. Według niego wyrok, jaki wydał sędzia to potwierdza. – Analizowałem to, co powiedział prezydent Smogorzewski. Użył słowa prawdopodobnie, że przypuszcza, wręcz że się obawia, iż może nie mieć kontrkandydata… Faktem jest, że w tym czasie (PiS – przyp. red. ) nie miał odpowiedniej liczby zarejestrowanych radnych, żeby zgłosić kandydata na prezydenta.  Myślę, że chodzi tu o to, by zaistnieć politycznie, żeby gazeta miała o czym pisać… bo inaczej o tym kandydacie pisać się niewiele da… W mojej ocenie jest to taki sam przypadek, jak sprawa Godson’a w Łodzi, kiedy pucował buty mieszkańcom, którzy przyszli na zakupy w centrum handlowym – komentuje zabiegi wyborcze PiS-u Zadrożny.

W przypadku wniosku złożonego przez Konrada Michalskiego, sąd nie uznał argumentów  kandydata na prezydenta.

Warto pamiętać, że wojna wyborcza dopiero się zaczyna, a podobnych sporów może być znacznie więcej.

/iw/

2 razy komentowano artykuł "PiS kontra Smogorzewski. Spór w trybie wyborczym"

  1. Głosujcie na PO. Pozdrawiam

  2. W Sejmie głosowanie: to teraz 6-dniowy tydzień pracy, najlepiej po 12 godzin, by ŻYŁO SIĘ LEPIEJ. A płace prawie jak w Chinach… Czas się pakować.
    BĘDĘ DOKŁADNIE PATRZYŁ KTO ZA TYM GŁOSUJE, NIECH JEGO PARTIA NIE LICZY NA MÓJ GŁOS, NIEBAWEM WYBORY SAMORZĄDOWE

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *