Pasażerowie tłoczą się w pociągach. Dłuższych składów nie będzie

Fot. Legio24

Przepełnione do granic możliwości pociągi Kolei Mazowieckich w godzinach szczytu to ostatnio bardzo poważny problem. Co jakiś czas do naszej redakcji od czytelników wpływają prośby o interwencję w tej sprawie. Władze kolejowej spółki przyznają, że problem jest im znany, ale na razie nic w tej kwestii się nie zmieni. Poniżej publikujemy list czytelnika – Pana Karola oraz odpowiedź, jaką otrzymaliśmy z Kolei Mazowieckich.

“Chciałbym się z Państwem podzielić bardzo niepokojącą sprawą. Podróżuję pociągami Kolei Mazowieckich na trasie Warszawa Centralna – Nowy Dwór Mazowiecki. Od pewnego czasu dzięki Państwa interwencji pociąg o 16:15 (odjazd z dworca Centralnego) jest złożony z dwóch jednostek i chociaż panuje w nim spory tłok, to jednak podróż odbywa się w dość “cywilizowanych” warunkach. Jednak jest to bardzo ograniczone rozwiązanie problemu.

Niestety często mam okazję wracać o godzinie 17:15 (odjazd z dworca Centralnego), z którego zawsze korzystało jeszcze więcej osób. Z przykrością stwierdzam, że mimo zapewnień przewoźnika o znajomości problemu, w tym wypadku nadal kursuje jedna jednostka. Zapełnienie pociągu jest trudne do oszacowania, jednak w niewielkiej przestrzeni pomiędzy drzwiami wejściowymi z lewej i prawej strony stojące miejsca zajmuje ok. 30-40 osób. Podobnie wyglądają pozostałe części pociągu. Część osób stoi pomiędzy fotelami, ostatnio (w dniu 05 maja 2015) kilkanaście osób stało w toalecie, ponieważ inaczej część osób w Warszawie Wschodniej nie zmieściłaby się do pociągu. Jest problem z wejściem do pociągu na stacji Warszawa Centralna, Warszawa Wschodnia, wysiadaniem, dostępem do kasowników biletowych. Pociąg prawie codziennie jest opóźniany o kilka minut (ok. 3-5 minut), co dla mnie jest szczególnie istotne, ponieważ z pociągu przesiadam się na komunikację miejską. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że opóźnienie poniżej 5 minut jest pomijane i nie jest nigdzie odnotowywane, ale przecież to powoduje, że spóźniam się na przesiadkę na autobus! Z powodu wszechstronnego naporu tłumu i małej ilości świeżego powietrza kilkakrotnie dochodziło do omdleń i zasłabnięć pasażerów (ostatnio w środę, 29 kwietnia 2015). Pomocy udzielili sami współpasażerowie wyprowadzając na peron młodą kobietę, która osunęła się na podłogę pociągu.

Próbowałem zmienić trasę powrotu z pracy, wracając z Dworca Gdańskiego. Ale to nic nie pomogło. Pociągi w najbardziej szczytowej porze: między 15 a 17 jeżdżą rzadko a często składają się z jednej jednostki. Najgorsze wspomnienia mam z podróży o godz. 15:57 i 16:57 z Dw. Gdańskiego. Nie dość, że występują wcześniej ponad 20-minutowe “luki” w połączeniach z Warszawy to jeszcze te połączenia obsługuje krótki skład!

Bardzo podobna sytuacja panuje w pociągu z Nowego Dworu Mazowieckiego (odjazd o godzinie 7:33). Miałem okazję podróżować tym pociągiem ostatnio w dniach: 05, 06, 07, 11, 12, 13 maja 2015 od stacji Nowy Dwór Mazowiecki. Nie udało mi się zająć miejsca siedzącego, nie było na to szans, ale prawdziwy tłok zaczyna się od stacji Legionowo Przystanek – jako pasażerowie nie chcemy być przyciśnięci do obcych ludzi, i jeszcze poganiani przez konduktora, aby bardziej “się ścisnąć”! To urąga godności człowieka. Za przewożenie zwierząt w takich warunkach z pewnością bardzo szybko wyciągnięto by konsekwencje!

Bardzo Państwa prosimy – zróbcie coś z tą sprawą. Wierzę, że są ku temu możliwości, skoro udało się w pojedynczych przypadkach wprowadzić dłuższe składy. Pasażerowie z Legionowa mają do wyboru jeszcze SKM i autobusy ZTM, ale pasażerowie z dalszych stacji nie mają alternatywy. Co gorsza pasażerów przybywa. To widać z miesiąca na miesiąc. Po południu szczególnie wzrósł ruch na lotnisko Modlin, czego dowodzą statystyki: w kwietniu z lotniska skorzystało ponad 230 tys. pasażerów (jeszcze niedawno miesięcznie oprawiano poniżej 100 tys. pasażerów) – wielu z nich przybyło pociągiem do Modlina.

Dla podsumowania wymienię kilka najbardziej zatłoczonych pociągów, którymi ostatnio miałem nieprzyjemność podróżować w największym tłoku:
– o godzinie 7:33  (odjazd z Nowego Dworu Mazowieckiego do lotniska Chopina)
– o godzinie 15:15 (odjazd z dworca Centralnego do Modlina)
– o godzinie 15:35 (odjazd z dw. Gdańskiego do Ciechanowa)
– o godzinie 15:57 (odjazd z dw. Gdańskiego do Nasielska)
– o godzinie 16:57 (odjazd z dw. Gdańskiego do Nasielska)
– o godzinie 17:15 (odjazd z dworca Centralnego do Modlina)

Sytuacja jest najgorsza w każdy piątek. Już kilkukrotnie byłem zmuszony zwrócić bilet i wybrać połączenie autobusowe, ponieważ nie udało mi się zmieścić do pociągu! Po co spółka Koleje Mazowieckie zachęca do jazdy pociągiem, reklamuje swoje połączenia, skoro w szczycie nie ma możliwości zabrać wszystkich chętnych.

Ostatnio Koleje Mazowieckie obiecywały dodanie połączeń w szczycie porannym i popołudniowym na trasie Dworzec Gdański – Nowy Dwór Mazowiecki lub Modlin, ale niestety do tej pory brak takich połączeń.

Karol”

List Czytelnika przesłaliśmy do Kolei Mazowieckich wraz z prośbą o komentarz. Krótką odpowiedź, którą otrzymaliśmy publikujemy poniżej. Niestety podróżni w najbliższym czasie nie mają co liczyć na poprawę. Kolejarze tłumaczą się brakiem taboru. Tylko jak wyjaśnić to, że w dzisiejszych czasach wszyscy promują transport kolejowy, który  niestety w wykonaniu Kolei Mazowieckich jest niewydolny?

“W odpowiedzi na uwagi podróżnego wyjaśniam, że wiemy, jakie jest zapełnienie pociągów lotniskowych, kursujących w godzinach szczytów przewozowych (w tym m.in. poc. nr 98722 i 98606). Niestety, obecnie nasza spółka ma mocno ograniczone możliwości pod względem taborowym, co uniemożliwia wydłużenie składów. Plany ich wzmocnienia dotyczą miesięcy powakacyjnych – chodzi przede wszystkim o ww. pociągi, tj. nr 98722 i 98606.

Jolanta Maliszewska
Koleje Mazowieckie”

/red/

7 razy komentowano artykuł "Pasażerowie tłoczą się w pociągach. Dłuższych składów nie będzie"

  1. Nie ma mowy o wydłużeniu składów na trasie do lotniska Chopina – NIE ZMIESZCZA SIE NA STACJI. Bo ktoś zapomniał 😀 Takie rzeczy tylko w Polsce.
    Zagęścić pociągów też nie można ponieważ nie będzie miejsca na SPIERDOLINO, które jeździ właśnie w godzinach szczytu, a “PKP nie wpadło na pomysł wybudowania “obwodnicy” dla aglomeracji.

  2. Owszem ztm i km nawzajem honorują bilety, ale tylko te dobowe i miesięczne. Na 20 czy 90 minutówce z Legionowa kmką do Warszawy nie dojadę. Pozdrawiam

  3. Pana Karola proszę o nie zmyślanie.
    Jak kobieta mogła się osunąć na podłogę w takim ścisku ???!!!
    Zawisła by w powietrzu już prędzej.

  4. Dobrosław | 27/05/2015, godz. 11:04 |

    Proponuję jechać eskaemką do L-wa i tam przesiadać się do pociągu

  5. Panie Bartku – chodzi o to że KM i ZTM mają umowę, i KM honoruje bilety ZTM w określonej strefie. Mając Warszawską Kartę Miejską można korzystać ze wspólnej oferty. Biletomat postawił ZTM, aby ułatwić sprawę pasażerom. KM nie jest skora do stawiania takich urządzeń.

  6. A propos KM tylko z trochę innej beczki. Czy redakcja jest w stanie dowiedzieć się dlaczego na stacji Legionowo Przystanek stoi biletomat SKM, skoro żadna linia tejże spółki do tej stacji nie dojeżdża. Czy nie łatwiej by było postawić tam biletomat Kolei Mazowieckich i tym samym ułatwić podróżnym zakupienie biletu zanim przyjedzie pociąg? Można by wtedy pójść na koniec składu a nie zawracać głowę konduktorowi i gnieździć się przy pierwszych drzwiach z innymi chętnymi na zakup biletu.

  7. Krzysztof | 26/05/2015, godz. 20:21 |

    No tak a kupują nowe składy i wszystkie mają wysłać na 1 linię tj. Warszawa – Skierniewice.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *