“Obecnym władzom Legionowa brakuje chęci do dialogu” – sylwestrowy wywiad Legio24.pl

Bogdan Kiełbasiński, prezes Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy, fot. B.K.

Jaki był rok 2015 z perspektywy drugiego pod kątem liczebności ugrupowania w legionowskiej Radzie Miasta? Czy był to rok sukcesów, czy porażek? Jak radni tego klubu odbierają ostatnie, dość kontrowersyjne decyzje prezydenta Smogorzewskiego? Zapraszamy na sylwestrowy wywiad z Bogdanem Kiełbasińskim, szefem Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy.

(Sebastian Sokołowski) : Panie przewodniczący, mija pierwszy rok prac nowej Rady Miasta, czy był to rok udany dla Stowarzyszenia “Nasze Miasto-Nasze Sprawy”? Co udało się zrealizować z Waszych ambitnych, przedwyborczych planów?

(Bogdan Kiełbasiński) : Tak, ten rok możemy uznać za udany. Nasze Stowarzyszenie działa w dwóch obszarach: społecznym i samorządowym. Nasza działalność społeczna przynosi nam dużo satysfakcji, gdyż są to przedsięwzięcia realizowane bezpośrednio dla mieszkańców, a często z mieszkańcami. Ten rok obfitował w takie wydarzenia. Można o nich czytać na bieżąco na naszym profilu na Facebook’u lub też w wydawanej przez nasze Stowarzyszenie kwartalniku samorządowym pt. NASZE MIASTO NASZE SPRAWY. Wspomnę tylko o kilku głównych imprezach: turniejach sportowych na Osiedlu Piaski i Osiedlu Młodych, kolejnej edycji Festiwalu Młodych Talentów, koncercie zespołu legionowskich seniorów „NA LUZIE”, uczestnictwie w imprezach miejskich takich jak DNI LEGIONOWA, piknikach FISH&GRILL, FESTIWALU GĘSINY oraz piknikach i imprezach charytatywnych, jak ostatni bieg charytatywny „WÓZEK DLA MARIUSZA”.

Nasi członkowie uczestniczą też w pracach rad osiedli, zarządach wspólnot mieszkaniowych, lokalnych fundacjach. Jesteśmy zawsze obecni na wszystkich uroczystościach patriotycznych. Łączy nas Legionowo i chęć pracy na rzecz lokalnej społeczności. Jeżeli chodzi o nasze plany przedwyborcze, to staraliśmy się skoncentrować na najważniejszych problemach i w naszym programie zamieściliśmy 10 konkretów dla Legionowa i Powiatu Legionowskiego. Kilka z nich jest w trakcie realizacji lub będzie realizowane w obecnej kadencji. Przez kilka lat zabiegaliśmy o wybudowanie wielopoziomowego parkingu (w systemie PARKUJ i JEDŹ) przy stacji kolejowej w Legionowie, teraz ten projekt jest realizowany w ramach Centrum Komunikacyjnego. Liczymy też, że nasz wniosek o ulokowanie w budynku nowego dworca biblioteki miejskiej i jej przekształcenia w nowoczesną mediatekę, zostanie zrealizowany zgodnie z zapowiedziami ze strony legionowskiego ratusza. Postulowaliśmy zwiększenie liczby miejsc do rekreacji ruchowej i mamy już pierwsze zrealizowane z naszej inicjatywy place zabaw i boiska, chociażby na Osiedlu Batorego. W budżecie na przyszły rok pojawił się też projekt budowy basenu na Osiedlu Piaski, o który staraliśmy się od dawna. Akcentowaliśmy konieczność wspierania różnych form aktywizacji seniorów i takie działania prowadzimy.

Organizujemy wycieczki krajoznawcze, koncerty i spektakle – z seniorami i dla seniorów. Angażowaliśmy się w działania na rzecz dokończenia na odcinku legionowskim przebudowy drogi krajowej DK61. To tylko kilka przykładów naszej aktywności w ostatnim czasie.

(S.S) : Wspomina Pan o Centrum Komunikacyjnym, ale przecież właśnie Rada Miasta podjęła uchwałę o jego komercjalizacji?

(B. K.) : To bardzo niepokojący fakt. Pomimo zgłaszanych w czasie obrad wątpliwości, radni klubu „Porozumienie Prezydenckie” posiadający większość w Radzie Miasta, podjęli uchwałę w sprawie wydzierżawienia Centrum Komunikacyjnego wraz wielopoziomowymi parkingami na 20 lat. Obawiamy się, że komercjalizacja tego obiektu uniemożliwi jego wykorzystanie na funkcje publiczne, czyli utworzenia w nim nowoczesnej biblioteki, czy też bezpłatnego, bezpiecznego miejsca na parking rowerowy. Zresztą sama idea systemu PARKUJ i JEDŹ, ma zachęcać do przesiadania się z samochodów do transportu publicznego, więc z zasady parking powinien być bezpłatny i tak jest w wielu miastach, gdzie posiadacze tzw. kart miejskich korzystają z parkingu za darmo. Będziemy starali się wpłynąć na władze miasta, aby ta inwestycja miejska mogła służyć mieszkańcom. Co prawda pozostaje nam tylko siła argumentów, gdyż jak widać „silniejsza większość” w Radzie Miasta ma inne zdanie. Zadbamy też, aby opinia publiczna wiedziała o dalszym biegu spraw w tej kwestii.

(S.S.) : Jakie plany macie jako stowarzyszenie na przyszły rok?

(B. K.) : Oczywiście będziemy kontynuować nasze działania społeczne z lat poprzednich, o których już wspominałem, ale są też nowe pomysły. Na pewno zajmiemy się tematem edukacji dzieci i młodzieży, problemami mieszkańców spółdzielczych bloków dotyczącymi zagęszczania zabudowy, organizowaniem bezpłatnych konsultacji w zakresie: pomocy prawnej, dofinansowania w ramach programów promujących nowoczesne systemy ogrzewania, finansowego zabezpieczenia rodziny, czy też ubezpieczeń zdrowotnych.

W ramach poprawy komunikacji lokalnej, znacznie utrudnionej po modernizacji linii kolejowej, po raz kolejny zgłosiliśmy wniosek do budżetu w sprawie budowy tunelu łączącego ulice Kwiatową i Polną. Ale ten postulat, to przedsięwzięcie nie na najbliższy rok, ale na całą kadencję. Będziemy konsekwentnie zabiegać o jego realizację. Pojawiają się też na bieżąco nowe problemy, takie jak zanieczyszczenie powietrza w Legionowie. W mojej ocenie sprawa ta wymaga podjęcia niezwłocznie działań, aby ten stan zmienić, gdyż obecna sytuacja to realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców.

Możemy zaobserwować jak reagują na taką sytuację w innych krajach. Kiedy w Rzymie dochodzi do przekroczenia norm w 50%, to władze ogłaszają czerwony alarm. W Legionowie są dni, kiedy norma zapylenia przekroczona jest o 100%. Mieszkańcy nie mają szansy zareagować, aby nie być narażonym na wdychanie zanieczyszczeń, gdyż nic nie wiedzą o przekroczeniu norm. Co robić w tej kwestii, to temat na kolejny wywiad, ale na pewno nie można zamiatać problemu pod dywan, jak to miało miejsce na ostatnich konsultacjach zorganizowanych w ratuszu miejskim. Więcej na ten temat można przeczytać w ostatnim wydaniu gazety NASZE MIASTO NASZE SPRAWY. W kontekście zdrowia i życia mieszkańców, będziemy również naciskać na władze Powiatu Legionowskiego w kwestii budowy szpitala, tematu tak bardzo promowanego w ostatnich kampaniach wyborczych.

Uważam też, że zbyt mało środków publicznych przeznaczanych jest na rejony miasta zamieszkiwane przez osoby, które najwięcej wnoszą do budżetu miasta w formie podatków. Mam tu na myśli osiedla budynków wielorodzinnych tzw. blokowiska. Wiele pieniędzy zainwestowanych zostało w infrastrukturę dzielnic domów jednorodzinnych, a blokowiska są pod względem inwestycji niedoceniane, pozostawiane same sobie, natomiast podrzuca im się kolejne bloki zagęszczające jeszcze bardziej już zbyt ciasną przestrzeń publiczną. Jest to problem wymagający lepszych rozwiązań w przyszłości.

(S.S) : Coraz częściej możemy zobaczyć przedstawicieli stowarzyszenia na ulicach miasta, rozmawiających z ludźmi. Co przynoszą Wam jako radnym i lokalnym politykom te spotkania?

(B. K.) : Jeżeli nas widać to dobrze. Chcemy być blisko mieszkańców i słuchać tego co mają do powiedzenia na temat życia w Legionowie. Ostatnia dekada to był dobry czas dla miasta. To widać gołym okiem, ale miasto to dynamiczna organizacja, jego rozwój przynosi też problemy, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Wzrost liczby mieszkańców do 4008 osób/km2, wywindował Legionowo na pierwsze miejsce pod względem gęstości zaludnienia. Dlatego sprzeciwiamy się zagęszczaniu zabudowy legionowskich osiedli, gdyż ludzie muszą mieć przestrzeń do życia. Do tego pojawił się problem zanieczyszczenia powietrza. Te tematy są często podejmowane w rozmowach przez mieszkańców. Chciałbym jednocześnie sprostować, nie jesteśmy politykami. Jesteśmy społecznikami i samorządowcami. W krajowej polityce mamy permanentny konflikt, a wszyscy znamy przysłowie, że: „zgoda buduje, a niezgoda rujnuje”. Dlatego uważamy, że samorząd nie powinien służyć do uprawiania polityki, tylko służyć mieszkańcom, jak to jest zresztą zapisane w Konstytucji RP.

(S.S) : Dość często słyszymy, że radni Stowarzyszenia Nasze Miasto – Nasze Sprawy chętnie współpracują z “obozem” prezydenta Smogorzewskiego, ale chyba nie jest tak do końca? Z ust radnych Naszego Miasta Nasze Sprawy słyszeliśmy krytyczne uwagi w sprawie postępowania władz miasta w sprawie działki przy stadionie. Jak Pana zdaniem prezydent powinien wybrnąć z tej sprawy?

(B. K.) : Wspieramy projekty przedłożone przez ratusz, które naszym zdaniem dobrze służą rozwojowi miasta i jego mieszkańcom. To nie znaczy, że przyjmujemy wszystkie bezkrytycznie. Staramy się być obiektywnym recenzentem działań władz. Tak było na przykład na ostatniej sesji Rady Miasta, kiedy nasze stanowisko w sprawie komercjalizacji Centrum Komunikacyjnego było odmienne. W kwestii działki przy ulicy Parkowej, trudno mówić o możliwości wybrnięcia prezydenta z tej sytuacji. Transakcja zbycia praw wieczystego użytkowania stała się faktem. Zgodnie ze stanem prawnym, prezydent miał prawo tak uczynić dysponując 100% głosów na Zgromadzeniu Wspólników. Pozostaje jednak pewna wątpliwość, gdyż decyzja ta bez żadnej konsultacji z Radą Miasta, jest moim zdaniem naruszeniem intencji podjętej wcześniej uchwały przez Radę Miasta. Zabrakło transparentności w tej sprawie.

(S.S.) : Jakie Pana zdaniem były największe sukcesy i porażki ratusza w mijającym roku? Co Wy zrobilibyście inaczej?

(B. K.) : Takich spektakularnych porażek władz miasta w mojej ocenie nie było. Natomiast po ostatnich wyborach samorządowych możemy zaobserwować niepokojące zjawisko, kiedy to największy klub radnych w Radzie Miasta postępuje coraz częściej w sposób potwierdzający przekonanie, że tylko oni mają rację. Niechęć do dyskusji, uwzględniania stanowiska innych radnych to droga na skróty, która prowadzi na manowce. W efekcie mamy w ostatnim czasie kilka kontrowersyjnych decyzji, dotyczących gospodarowania majątkiem gminnym. Nie będę ich teraz przytaczał, bo były i są w ostatnim czasie tematem wielu publikacji w lokalnych mediach. Poważnymi potknięciami można nazwać problemy, które wyniknęły po modernizacji linii kolejowej tj. zamknięciu przejazdu w ciągu ulic Parkowa i Wyszyńskiego, opóźnienia w budowie zastępczej kładki dla ruchu pieszego. Do tego należy dodać wspomniany wcześniej problem z przejazdem kolejowym łączącym ulice Polną i Kwiatową, który skutecznie blokuje ruch lokalny, przez większą niż dotychczas liczbę pociągów. Konieczne jest również wprowadzenie systemu powszechnego, publicznego informowania o jakości powietrza, którym oddychamy w mieście. Problem szeroko już omawiany, wymaga szybkich działań. Mamy obecnie sezon grzewczy, co jeszcze bardziej sprzyja pogorszeniu sytuacji w tym względzie, a mieszkańcy nie wiedzą co się dzieje. Z jednej strony mogliby uniknąć narażania siebie i swoich rodzin na wdychanie zanieczyszczeń, chociażby ograniczając w tych dniach przebywanie poza domem. Dodatkowo każdy powinien zastanowić się, w jaki sposób może ograniczyć poziom zapylenia, dbając o to czym pali w swojej kotłowni. Przecież wszystkim nam zależy, aby nasze rodziny i dzieci były zdrowe.

(S.S.) : Czego chciałby Pan życzyć mieszkańcom Legionowa na nowy rok?

(B. K.) : Życzę, aby legionowski samorząd zawrócił z tej drogi, na którą wszedł w obecnej kadencji, aby zechciał słuchać głosu mieszkańców i opinii innych środowisk, nawet jak mają odmienne zdanie. Niech Nowy Rok przyniesie wszystkim mieszkańcom Legionowa i Powiatu Legionowskiego wiele radości, rodzinnego szczęścia, spełnienia marzeń i sukcesów zawodowych!

Dziękuję za rozmowę.

/red/

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "“Obecnym władzom Legionowa brakuje chęci do dialogu” – sylwestrowy wywiad Legio24.pl"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *