Legionowski Pekin – o tym się mówi!

Smog w Legionowie, ul. Piłsudskiego. Fot. arch. Legio24

Przedstawiciele Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy uważają, że władze miasta, pomimo licznych niepokojących sygnałów, problem zanieczyszczonego powietrza starały się zamieść pod dywan.

Od kilku dni jednym z głównych tematów w ogólnopolskich mediach jest problem smogu. Występuje on na terenie całego kraju, a ostatnio mogliśmy się dowiedzieć, że spośród 50 miast europejskich o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu 35 to miasta w Polsce. Legionowo – niestety coraz częściej pojawia się na liście takich miast. Są dni kiedy zapylenie przekracza wartości jakie występują w miastach aglomeracji Górnego Śląska. Tym bardziej jestem zaskoczony oporem władz w kwestii uznania tego problemu za ważny.

Kiedy w styczniu ubiegłego roku, odbyła się seria audycji w Radio HOBBY, w których uczestniczyłem wraz z Adrianem Małachowskim (specjalistą od odnawialnych źródeł energii tzw. OZE) władze miasta ostro zareagowały na nasze wypowiedzi w tej kwestii. Odbyła się nawet debata z uczestnictwem m.in. zastępcy prezydenta Piotra Zadrożnego, który z uporem wartym lepszej sprawy, starał się udowodnić, że jakość powietrza nie odbiega od tej w Puszczy Kampinoskiej. Chociaż wówczas wyniki pomiarów wskazywały przekroczenie norm zanieczyszczenia rzędu 300% (średnia w okresie 10 dni). Władze miasta starały się „zamiatać problem pod dywan”, zarzucając nam nieznajomość problematyki, nawet kiedy zaprosiliśmy do audycji przedstawiciela GREENPEACE. Wątpliwym pocieszeniem jest to, że w perspektywie roku, tylko kilka z naszych postulatów zostało zrealizowanych. Natomiast mam wrażenie, że to ruchy pozorowane, które mają pokazać, że władze miasta wykazują inicjatywę w walce z zanieczyszczonym powietrzem, ale nie dążą do rozwiązania tego problemu.

Problem zanieczyszczeń narasta

Gołym okiem widać, że problem narasta, gdyż tej zimy przekroczenia norm są rekordowe i dochodzą do 2000%. Dobrze, że podjęto się realizacji postulowanej przez nas już rok temu akcji edukacyjnej na tablicach reklamowych, ale to absolutne minimum. Brakuje publikacji w lokalnej prasie, a także działań skierowanych bezpośrednio do właścicieli domów jednorodzinnych w postaci chociażby ulotek informujących o zagrożeniu dla życia i zdrowia nas samych i naszych dzieci, powodowanym przez pyły powstające w wyniku spalania węgla, odpadów komunalnych, budowlanych itp.

Lekarze alarmują

Lekarze alarmują: „ … najmniejsze drobinki pyłu mają możliwość przechodzenia przez ściany pęcherzyków płucnych i trafiają najpierw do naczyń płucnych, później do całego układu krwionośnego. W wyniku nie do końca poznanych mechanizmów sprzyjają powstawaniu miażdżycy. Konsekwencje są niezwykle poważne. W wyniku zmian miażdżycowych powstają takie choroby układu krążenia jak nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia w przepływie krwi przez mózg. Może dochodzić do zawałów serca i udarów mózgu, które często kończą się zgonem”. W tej sytuacji karanie mandatami to droga na skróty. Potrzebna jest edukacja i włączenie społeczeństwa do działania na rzecz poprawy jakości powietrza.

W Pekinie gorzej

Debata, którą zorganizowano w Centrum Komunikacyjnym miała udowodnić, że w Pekinie jest gorzej (jak donosiła „Gazeta Miejscowa”), a niska frekwencja ze strony mieszkańców miała świadczyć, że nikogo to nie interesuje. Takie opinie można było usłyszeć ze strony organizatorów, którzy zapomnieli chyba, że debaty są dla specjalistów, a mieszkańcy mają otrzymać gotową informację co mogą zrobić, aby pomóc w rozwiązaniu problemu. Jednocześnie potrzebne jest realne wsparcie finansowe. Niestety w budżecie na 2017 roku władze miasta przewidziały na ten cel kwotę tylko 200.000 zł, chociaż w ubiegłym roku wydatkowano 800.000 zł. Dlatego też jeszcze w listopadzie ub.r. na Komisji Budżetu i Finansów radny Józef Dziedzic (NMNS) zgłosił wniosek o jej zwiększenie chociaż do 500.000 zł. Miejmy nadzieję, że wniosek ten zostanie uwzględniony i kwota ta zostanie w trakcie realizacji budżetu zwiększona odpowiednio do potrzeb.

Potrzebne zmiany

Szkoda, że władze miasta nie wprowadziły do programu zmian, które umożliwiłyby właścicielom domów jednorodzinnych nie tylko wymianę kotła, ale również modernizację kotłowni, gdyż oczywistym jest fakt, że w takim przypadku konieczna jest również wymiana instalacji towarzyszącej. W tym zakresie nasze postulaty jak widać pozostały bez echa. Kolejnym punktem jest też rażąca ze strony władz miasta ignorancja w pozyskiwaniu środków unijnych z tzw. programów parasolowych, dzięki którym mieszkańcy miasta mogliby za ułamek wartości stać się właścicielami instalacji OZE, takich jak: kolektory słoneczne, fotowoltaika czy pompy ciepła. Tłumaczenia zastępcy prezydenta Marka Pawlaka, jakoby w naszym mieście było znikome zainteresowanie takimi dotacjami stoi w sprzeczności z sytuacją w ościennych gminach, które takie programy realizowały i realizują z powodzeniem. Dotyczy to również wspomnianego wcześniej programu wymiany kotłów grzewczych.

Punkt konsultacyjny

Musimy pamiętać, że świadomość społeczeństwa w tematach związanych z odnawialną energią jest coraz większa, a Legionowo pozostaje białą plamą na mapie naszego województwa jeśli weźmiemy pod uwagę inwestycje samorządowe w OZE. Dlatego od 16 stycznia (do końca I kwartału) uruchamiamy Punkt Konsultacyjny w Błękitnym Centrum dla osób zainteresowanych uzyskaniem dofinansowania na inwestycje w odnawialne źródła energii oraz termomodernizację budynków, która ogranicza zapotrzebowanie gospodarstw domowych na energię cieplną, a więc i emisję szkodliwych związków w wyniku spalania (o czym władze miasta zapomniały w swoim programie). Wystarczy zadzwonić pod numer: 602 254 112 i umówić się na spotkanie.

Powiadomienia alarmowe

W tym tygodniu złożyliśmy również pismo do prezydenta Romana Smogorzewskiego ponawiając nasz wniosek o włączenie do miejskiego systemu informacji, SMS-owych powiadomień o alarmowych poziomach zapylenia powietrza i zaleceniach, aby w tych dniach mieszkańcy, a w szczególności dzieci ograniczyły swoją aktywność na „świeżym powietrzu”. To nie wymaga dodatkowych środków finansowych, a takie działanie zalecają specjaliści, jako przynoszące najszybszy i wymierny efekt w ochronie zdrowia przed szkodliwym działaniem smogu.

/Bogdan Kiełbasiński dla TiO oraz Legio24.pl/

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru Mazowieckiego To i Owo.

2 razy komentowano artykuł "Legionowski Pekin – o tym się mówi!"

  1. Mieszkam tu od urodzenia i mam nadzieję, że wprowadzą zakaz dla takich jak Ty. Więcej myślenia kobieto. Zmiany są potrzebne, ale mądre a nie takie bzdury o których Ty gadasz.

  2. Władze miasta są za ten stan rzeczy odpowiedzialne.Sprowadzanie na siłe mas ludzi z całego kraju.Brak parkomatów dla przyjezdnych.Zakaz wjazdu z ekologiczną inst. lPG na ratuszowy parking.Rakotwórczy diesel bez zakazu.Powinnien być zakaz wjazdu do Legionowa z napędem olejowym.Smomogród

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *