Reklama

Najważniejsze

Legionowo: Radni będą dyskutować o aktualności planów zagospodarowania przestrzennego. To otwiera drogę do ich zmiany

Reklama

W środę (25.09) Rada Miasta Legionowo zajmie się tematem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Radni mają podjąć uchwałę dotyczącą ich aktualności. Uchwała taka może być podstawą do ich aktualizacji. Ewentualne zmiany nie muszą okazać się niekorzystne dla mieszkańców.

Reklama

Uzyskanie wysokiego standardu przestrzeni w gminie wymaga długoletniego procesu i spójnych działań prowadzących do realizacji zadań polityki przestrzennej. Kierunek tej polityki powinien być odzwierciedlony w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a następnie kontynuowany w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Niezwykle ważne jest zatem, aby te dokumenty planistyczne były aktualne i odpowiadały na zmieniającą się sytuację inwestycyjną gminy, tworząc w ten sposób gminę przyjazną potencjalnym inwestorom, ale przede wszystkim mieszkańcom.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (zwany również planem miejscowym) to dokument stanowiący podstawę planowania przestrzennego na terenie gminy. Jest aktem prawa miejscowego. Oznacza to, że ustalenia planu są wiążące dla jednostek samorządu terytorialnego, jak również dla obywateli.

Legionowo ma 15 różnych planów zagospodarowania przestrzennego

Na terenie Legionowa obowiązuje aktualnie 15 różnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, jednak większość terenu miasta objęta jest planem miejscowym przyjętym uchwałą Nr XLI/492/2001 Rady Miasta w Legionowie z dnia 10 października 2001 r.

W ciągu kolejnych kilkunastu lat nastąpił szereg istotnych zmian w przepisach prawa wpływających zarówno na treść jak i zakres dokumentów planistycznych sporządzonych przez gminę, m. in. obowiązek podania maksymalnej i minimalnej intensywności zabudowy jako wskaźnika powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej.

W związku z tym stwierdzić należy, że obecnie obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest bardzo nieaktualny w zakresie zgodności z obowiązującymi wymogami formalno-prawnymi jego sporządzenia oraz w zakresie kierunków zagospodarowania przestrzennego. Część miasta nie jest objęta Wskaźnikiem Intensywności Zabudowy, a od dawna powinna.

Większość terenu miasta (III Parcela,. Łajski, Bukowiec oraz Grudzie) objęta jest planem miejscowym, w którym maksymalny wskaźnik intensywności zabudowy (WIZ) nie został określony, co w tych rejonach miasta doprowadziło do nadmiernego dogęszczenia terenów zabudowy jednorodzinnej.

Przykład:
Działka o powierzchni 1000 m2, udział powierzchni biologicznie czynnej 40%. Bez określonego WIZ zabudować można pozostałe 60%. Jeżeli pozostawimy 10% na miejsca parkingowe, a pozostałe 500 m2 zabudujemy dopuszczalną ilością 3 kondygnacji (2 piętra), to otrzymamy powierzchnię zabudowy 1500 m², a wówczas wskaźnik intensywności zabudowy wyniesie 1,5 – taki sam jak w przypadku zabudowy wielorodzinnej. Na terenach zabudowy jednorodzinnej, gdzie określono ten wskaźnik, np. Legionowo Przystanek czy Ludwisin wynosi on tylko 0,5.

W latach 2016 – 2018 wydano w Legionowie 139 decyzji o pozwoleniu na budowę w zabudowie jednorodzinnej. 60 % dotyczyło terenów dla których nie określono maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy.

Dlaczego do tej pory nie zaktualizowano przestarzałych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i nie wprowadzono bardziej przyjaznych mieszkańcom przepisów?

/Janusz Baranowski/

Tagi
Może zainteresuje Cię także...

Inne wiadomości na Legio24.pl

2 razy komentowano

  1. Nie włożą kija w tryby, bo w Radzie Miasta rządzi większość popierająca prezydenta Smogorzewskiego. Zagęszczanie zabudowy to jego polityka „zrównoważonego rozwoju miasta”. Takie stwierdzenie pojawiło się w opracowaniu przedstawionym na ostatniej sesji Rady Miasta. Wypowiedziałem się po raz kolejny krytycznie na temat budowy szeregowców na terenach zabudowy jednorodzinnej, czy też „wciskania” nowych bloków na legionowskich osiedlach, ale na rządzącej więldzości nie robi to wrażenia.

  2. Pytanie czy radni włożą kij w tak dobrze działające machinę developerom? Niektóre nowe inwestycje są tak wciśnięte w stara zabudowę jednorodzinna a w zasadzie one z jednorodzinnymi domami nie maja nic wspólnego. Ściana okien rosnie toz za granica działek. Popsute są i te działki na których jest taka inwestycja i te które są obok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AntySPAM *

Back to top button
Close