Legionowo: Protest przeciwko zagęszczaniu os. Jagiellońska. Zbierali podpisy (aktualizacja)

Okoliczni mieszkańcy sprzeciwiają się budowie bloku przy ul. Broniewskiego. Fot. Legio24

W niedzielę (31.01) punktualnie o godz. 10:00 rozpoczął się protest mieszkańców os. Jagiellońska, którzy sprzeciwiają się budowie przez legionowską spółdzielnię mieszkaniową nowego bloku przy ul. Broniewskiego. Protestujący zbierali także podpisy pod specjalną petycją do Szymona Rosiaka, prezesa SMLW.

Akcja protestacyjna, której organizatorem było Stowarzyszenie Nasze Miasto Nasze Sprawy przyciągnęła kilkadziesiąt osób. Wszyscy kategorycznie sprzeciwiają się budowie nowego bloku przy ul. Broniewskiego – na działce nr 230 pomiędzy blokami 7 i 11. – Rosiak ma wszystkich w głębokim poważaniu. Nie pozwolimy, by naszym kosztem budował tu kolejny blok – mówiła wyraźnie zdenerwowana mieszkanka sąsiedniego bloku. – Tu powinien być parking i plac zabaw, a nie blok – wtrącił jeden z mężczyzn. – Nie chcę, by ktoś wyglądając przez okno widział co robię w sypialni – dodał nie kryjąc zażenowania postępowaniem władz spółdzielni. Słychać było także głosy zachęcające do brania udziału w walnych zgromadzeniach spółdzielców – to tam bowiem zapadają najważniejsze dla mieszkańców decyzje.

Po krótkim przemówieniu prezesa Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy, Bogdana Kiełbasińskiego rozpoczęło się zbieranie podpisów pod petycją do SMLW, w której mieszkańcy okolicznych bloków jeszcze raz proszą o zaniechanie budowy bloku w tym miejscu.

Następnie kilkoro z protestujących osób rozpoczęło marsz przez osiedlowe uliczki, który miał na celu zachęcenie innych mieszkańców do przyłączenia się akcji i podpisania petycji. Do takiego działania zachęcał prezes NMNS przemawiając do lokatorów okolicznych bloków przez megafon.

Zamieszanie z budową nowego bloku na os. Jagiellońska trwa już trzeci rok. To właśnie w 2013 roku prezes SMLW, Szymon Rosiak zapowiedział rychłą budowę bloku na pustej działce przy ul. Broniewskiego. Od razu wywołało to falę niezadowolenia okolicznych mieszkańców, którzy uważają że w tym miejscu powinien powstać plac zabaw oraz parking. Według nich także odstęp pomiędzy planowanym budynkiem, a już istniejącym blokiem jest zbyt mały (kilkanaście metrów).

Prezes Rosiak odpierając zarzuty lokatorów, członków spółdzielni tłumaczył w 2013 roku, że budowa jest konieczna, bo spółdzielni brakuje pieniędzy i trzymanie tak atrakcyjnego gruntu jest nieekonomiczne. Od tamtego okresu minęło ponad dwa lata. Sytuacja SMLW zmieniła się bardzo. W grudniu na konto spółdzielni wpłynęło między innymi około 17 mln złotych za sprzedaż budynku sądu i prokuratury. Pomimo to prezes Rosiak nie wycofał się z planów budowy nowego bloku przy Broniewskiego, co wywołało jeszcze większą niechęć mieszkańców.

Aktualizacja, godz. 20.00

Pod petycją podpisy złożyło ponad 500 mieszkańców. Organizatorzy zapewniają jednak, że będą kontynuować akcję zbierania podpisów w nadchodzącym tygodniu. – Wystąpimy do władz Spółdzielni o natychmiastowe wstrzymanie realizacji planów dogęszczania, a do władz miasta o przeprowadzenie ogólnomiejskich konsultacji społecznych – mówi Bogdan Kiełbasiński, szef stowarzyszenia NMNS.

/red/

14 razy komentowano artykuł "Legionowo: Protest przeciwko zagęszczaniu os. Jagiellońska. Zbierali podpisy (aktualizacja)"

  1. działacz | 05/02/2016, godz. 12:59 |

    Żadnego bloku tam być nie powinno. Obecnie jest za duże zagęszczenie. Nie ma gdzie samochodu już teraz zaparkować. Trzeba pogonić tego prezesa z bożej łaski, wybrać się na te głosowania, walne zgromadzenia i wstawić nową radę a nie tą bandę, która łapczywie chce tylko kasy i nie patrzy na dobro mieszkańców. Te wpisy tutaj większość chyba ze spółdzielni dodawana, bo takie farmazony piszą. Starczy już bloków na tym osiedlu! Najlepszą opcją to wyłamać się z SMLW na wspólnoty i w tym kierunku trzeba działać bo prezesina myśli, że ten jego stołek jest dożywotni.

  2. W najświeższym miesięczniku spółdzielni Kontakty znajduje się artykuł pt. Budujemy autorstwa B.Sawczuk. Osoba ta nie ma wstydu pisząc to co pisze. Napisała, że “choć budynek nie ma jeszcze pozwolenia na budowę, chęć zakupu znajdujących się w nim mieszkań zadeklarowało już kilkadziesiąt osób. Są to ludzie, którzy szukają dachu nad głową. Czy można im go odmówić (…)?” A co z dachem nad głową osób już tu w tym rejonie mieszkających? co z naszymi problemami gdy nie będzie gdzie zaparkować przez te wasze dogęszczenia? nowym szukającym dachu nad głową zapewnią parking, a co z nami starymi mieszkańcami, którym chcecie zlikwidować część parkingu przy Broniewskiego?

  3. “Filantrop” ma rację, prezes NMNS Bogdan Kiebasiński jako radny głosował za takim planem zagospodarowania jak również za sprzedażą dzialek miejskich np tę u zbiegu ulic Mickiewicza i K. Wielkiego, gdzie teraz powstają nowe bloki. Tu zarabia deweloper, a bliskość bloku o już istniejącego jest tak bliska, ze można sąsiadowi w garnki zaglądać. Tam BK nie protestował.
    “Mieszkaniec osiedla” ma rację, w większości mieszkańcy osiedla to ludzie około 60-70 roku życia, którzy wprowadzili się na osiedle 40 lat temu, i wtedy nic im nie przeszkadzało jak ich dzieci grały w piłkę pod blokami do późnych godzin wieczornych, teraz dzieci prawie wogóle nie widać, jak chodzę po osiedlu to widzę tylko “emerytów” z pieskami które zanieczyszczają osiedle.
    Dobrze, że spółdzielnia chce budować w tym miejscu nowy blok, terenu dużo, może gdy sprowadzą się młodzi, to osiedle odżyje,a zapotrzebowanie jest duże ( np tych mieszkańców którzy mieszkają na “kupie” z rodzicami i swoimi rodzinami). Spodzielnia powinna budować, aby inwestować w remonty starych bloków. Uważam, że i tak nasze osiedla wyglądają ładnie w porównanu z innymi gminami, bloki są ocieplane, widać zmiany na osiedlach. Bardziej jestem przeciwna sprzedawaniu terenów obcycm deweloperom, którzy buduja bloki na naszym terenie.
    Mieszkańcy osiedla powinni chodzić na Walne zebrania i bardziej interesować się co się dzieje na osiedlu, przecież ty my mamy wpływ jako członkowie społdzielni, to my głosujemy za tym co sie dzieje na naszych osiedlach.

  4. Czy ktoś z tych tłumów chodził na zebrania spółdzielcze? Ja się ze spółdzielni wyprowadziłem bo na zebraniach większością był beton pracowniczy… Wolę wspólnote.

  5. Filantrop | 02/02/2016, godz. 19:27 |

    Prezes NMNS jako radny sam uchwalil taki a nie inny plan zagospodarowania ktory umozliwia teraz postawienie tam bloku. Ale idzcie za nim w ciemno.

  6. do “robcio” – zgoda był teren rekreacyjny ale zapewne w planach na dnie szuflady p.Rosiaka istniała możliwość zabudowy w tym miejscu bloku. Prawdziwy teren rekreacyjny powinien być bardziej okraszony zielenią.
    W tym co pisze “mieszkaniec osiedla” też jest sens. W gruncie rzeczy ludzie od lat mieszkający w Legionowie nie chcą się stąd wyprowadzać. Bloki z końca lat 70 czy dekady lat 80 zasiedlane przez ówczesnych 30-40 latków z dziećmi to obecni 30-40 latkowie może młodsi ale również myślący o mieszkaniu w Legionowie.
    Niestety ciężko jest pogodzić interes wszystkich na tak stosunkowo nie dużym terenie jakim jest Legionowo. Wiele sprawiło by dobrego podejście władz Legionowa w temacie komunikacji miejskiej. Od tego właśnie zależy bardzo dużo. Wyobraźmy sobie,że Legionowo należy do I-szej strefy biletowej. ZTM obsługuje większy obszar miasta łącznie z sąsiednią Jabłonną ileż wówczas prościej było by wyprowadzić się do sąsiedniej Jabłonny, gdyby ta jej terenie powstały nowe bloki. Dojazd autobusem zajmował by niewiele a komfort życia na pewno nie odbiegał by od mieszkania “na kupie”. Co do nowego bloku “anat” a również i bloku przy Królowej Jadwigi i Piłsudskiego i jakoby “ładnego widoku” z balkonów wieżowca nie był bym do końca przekonany, zwłaszcza mieszkając na parterze, pierwszym czy drugim piętrze. Zdaje się że pomysłodawcom chodziło raczej by nowymi budynkami zasłonić relikty minionej epoki. Teren jaki tam istniał można było w inny sposób zagospodarować.

  7. mieszkaniec osiedla | 01/02/2016, godz. 23:17 |

    Jestem mieszkańcem tego osiedla od urodzenia mieszkam z rodzicami i chętnie bym kupił mieszkanie w tym nowym bloku,rozmawiam ze znajomymi z osiedla którzy rowniez. Wszędzie blisko mieszkania dużo tańsze od innych budowanych w Legionowie zapotrzebowanie jest duze.miejsca na Nowy blok jest duzo otoczenie zminilo by się na ladniejsze i bepieczniejsze. Ludzie z wieżowca obok dawnego anatu też nie chcieli bloku a teraz są bardzo zadowoleni mają ładnie zagospodarowany teren od strony balkonów i bezpieczny. Ja wolałbym ładny blok niż parking pod oknem jak chcą mieszkancy ha jestem za Budowa bloku i chętnie kupię w nim mieszkanie bo lubię nasze osiedle i nie chcę mieszkać poza nim a u rodziców z rodzina bardzo ciasno.mieszkań wy osiedla to w większości ludzie którzy zamieszkali na nim 40 lat temu wtedy nic im nie przeszkadzało pod każda klatka była ławka ich dzieci grały na placu pod oknami w piłkę krzyczaly i było ok a teraz wszytko im przeszkadza ja tam siecwychowalem grałem w tenisa mogę pinpinga jednak po jakimś czasie wszytkobzostalo zlikwidowane bo przeszkadzało mieszkańcom ze glosno najlepiej jakby Las posadzono?

  8. Nie masz racji Feliks. Ten teren od kilkudziesieciu lat był terenem rekreacyjnym. Było tam boisko do gry w kosza oraz boisko do gry w siatkówkę czasami zamieniane na kort tenisowy. Nie byłem tam od wielu lat ale mam mapy z lat 70 tego terenu i jest jako teren rekreacyjny.

  9. Zapewne ta działka była od dawien dawna przewidziana pod zabudowę. Myślę, że gdyby tak nie było zamiast asfaltowego deptaka rosła by tam trawa, rosły 30 letnie drzewa i stało kilka ławek a może i jakiś skromny plac zabaw również tam by powstał. Tak jest to ewidentne miejsce pod zabudowę. Nawet drzew nie trzeba wycinać. Jakoś wokół innych osiedli pod kierunkiem innych prezesów jest więcej terenu zielonego i prezesi nie mają głupich pomysłów budowy ludziom pod oknami nowych bloków. Jeżeli Spółdzielcy tyle lat tolerują takiego a nie innego prezesa to sorry.

  10. Voltan, nie ważne ile ludzi było, ważne że coś zaczyna się dziać w tym kierunku, zebrali 500 podpisów a będzie więcej. Dobrze że ludzie w końcu zaczynają dostrzegać samowolkę urzędników w Legionowie.

  11. “Ja uważam, że budowa bloku to coś dobrego”

    Łaskawie zapomniałaś dodać że to coś dobrego dotyczyć będzie jedynie władz spółdzielni i władz miasta którzy dostaną mamonę
    Jedni za sprzedaż mieszkań, drudzy z podatków
    Pozytywów dla zwykłych mieszkańców nie widzę,chyba że się patrzy z perspektywy spółdzielni czy władz Legionowa

  12. A radni się nie pojawili? Pan Cichocki (radny Rady Miasta z os. Jagiellońska) pokazuje się na każdej imprezie, ale jak trzeba się wytłumaczyć przed mieszkańcami i coś zrobić to go nie ma?! A 100 000 zł na konto wpływa z tego co czytałam na stronie urzędu… Jest radnym, jako doradca wicepremiera zna mnóstwo ludzi i ma władze niech pomoże zwykłym ludziom!

  13. Ja uważam, że budowa bloku to coś dobrego, przecież na tym miejscu nic się nie przyjmie innego a na pewno nie plac zabaw bo do okoła jest i trochę a dzieci na nich nie widać. Ja SMLW będzie chciała zrobić parking to i tak będzie źle przecież wiadomo że ludzią się nie dogodzi.

  14. Setki ludzi……nieprzebrane tłumy

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *