Legionowo: Park Zdrowia dopuszczony do użytku. Co z okaleczonymi drzewami?

Fot. Legio24

Legionowski Park Zdrowia w końcu został dopuszczony do użytkowania przez nadzór budowlany. Jednak jak alarmują nasi czytelnicy nie wszystko zrobiono jak należy. Wykonawca prowadząc prace ziemne okaleczył bowiem wiele drzew.

O sprawie okaleczonych drzew poinformował naszą redakcję Czytelnik Marek. – W normalnym kraju, kiedy w pobliżu drzew wykonuje się prace ciężkim sprzętem, najpierw zabezpiecza się pnie specjalnymi kołnierzami tak, aby np. koparka nie uszkodziła drzewa. U nas wszystko stoi na głowie, a urzędnicy nie pilnują wykonawcy – denerwuje się Pan Marek. Po telefonie naszego Czytelnika wybraliśmy się do Parku Zdrowia. Bez trudu, po kilku minutach znaleźliśmy kilkanaście okaleczonych drzew. Zadaliśmy więc odpowiednie pytania urzędnikom z legionowskiego ratusza:

– dlaczego wykonawca przy prowadzeniu prac nie wykonywał ich starannie, bo nie zabezpieczył drzew przed uszkodzeniem. Takich drzew jest co najmniej kilkanaście. Zabezpieczanie pni drzew jest niejako standardem – tu nie dokonano tego i efekty są fatalne.
– czy i jakie konsekwencje poniesie wykonawca?
– czy ktoś z UM Legionowo kontrolował budowę?
– dlaczego urzędnicy nie zareagowali na dewastację drzew?

Po tygodniu z magistratu nadeszła odpowiedź. – Wykonawca Parku  został zobowiązany do zabezpieczenia uszkodzonych drzew środkami do zabezpieczania ran drzew. Kontrolą budowy zajmowali się inspektorzy zatrudnieni przez Urząd Miasta Legionowo oraz pracownicy Wydziału Inwestycji. – poinformowała naszą redakcję Tamara Mytkowska, rzecznik prasowy UM Legionowo.  Jak widać, część pytań została przez rzeczniczkę ratusza zbyta milczeniem. Nie ma więc co liczyć na to, że wykonawca poniesie konsekwencje finansowe swoich działań. Nie wiadomo też, dlaczego nikt nie reagował na dewastację drzew w nowo powstającym parku.

Przepompownia ścieków “osłonięta żywopłotem z grabów”

Wątpliwości wielu mieszkańców budzi także przepompownia ścieków, która znajduje się w parku. Jak informuje przedstawiciel ratusza, budowla została osłonięta żywopłotem z grabów nasadzonych od strony parku i żywopłotem ze świerków wysokich nasadzonych przez PW-K “Legionowo” po stronie przepompowni. Obecnie PW-K “Legionowo” przygotowuje projekt przebudowy układu wentylacji i filtracji dla przepompowni. – Z ostatniej informacji uzyskanej od PWK wynika, że rozszerzono zakres prac projektowych i ostatecznie przyjęto rozwiązanie z zastosowaniem rozdrabniarki kanałowej i pomp z wirnikami tnącymi, co pozwoli na całkowitą likwidację gospodarki skratkowej w pompowni. Ponadto, uwzględniając sąsiedztwo parku, do oczyszczania zanieczyszczonego powietrza z pompowni zamiast biofiltrów ze złożem naturalnym (preparowane korzenie drzew) zastosowane zostaną filtry ze złożem z węgla aktywnego. – dodaje Mytkowska. Prace projektowe maja się zakończyć do końca czerwca tego roku. Kiedy robotnicy wejdą do przepompowni, tego na razie nie wiadomo.

Czy po wykonaniu tych prac w okolicy nie będzie unosił się nieprzyjemny zapach, czas pokaże.

Inwestycja z blisko 2,5 mln zł

Jak informuje ratusz, ostateczny koszt wykonania Parku Zdrowia wraz z budową ul. ks. Piotra Skargi pomiędzy ulicą gen. J. Sowińskiego i ul. Jana III Sobieskiego, wyniósł 2.491.687,64zł. W tej kwocie zawarte są oprócz kosztów budowy również koszty wyłączenia gruntów leśnych z produkcji leśnej, koszty projektów, uzgodnień czy nadzorów.

Według pierwotnych planów inwestycja miała być gotowa jeszcze przed zeszłorocznymi wyborami samorządowymi. Opóźnienie wyniosło więc ponad pół roku.

/red/

Przeczytaj także:

4 razy komentowano artykuł "Legionowo: Park Zdrowia dopuszczony do użytku. Co z okaleczonymi drzewami?"

  1. Fajnie. W Parku Zdrowia od patrzenia na drzewa można się rozchorować.
    Ale nie bądźmy zbyt surowi – władze mają ważniejsze sprawy na głowie. Smogorzewski przymierza garnitur na kampanię wyborczą do Sejmu.

  2. Co za idioci to robili, żeby powstał park z okaleczonymi drzewami…?

  3. Chyba już nie macie o czym pisać jak piszecie o kilku skaleczonych drzewach. Wielkie halo jak by 5ha lasu wycieli. I szukanie teraz winnych.

  4. Ten rzecznik to sobie jakieś jaja z ludzi robi? Pogonić ich trzeba w następnej kadencji jak nie potrafią wykonywać swoich zadań. Inspektorzy i rzecznicy od siedmiu boleści. W prywatnej firmie bylibyście już na bruku. Prezydencie rusz cztery litery i zrób coś z tym.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *