Reklama

Najważniejsze

Legionowo: (Nie)Potrzebna inwestycja? Kupcy nie chcą korzystać z wyremontowanej części targowiska

Reklama

Już od ponad trzech miesięcy lokalni kupcy mogą sprzedawać swoje produkty na wyremontowanej części targowiska miejskiego, położonej pomiędzy myjnią samochodową, a ulicami Piłsudskiego, Sobieskiego i Wysockiego. Niestety otwarty 14 lipca „Mój Rynek” nie cieszy się popularnością sprzedawców. Uważają oni, że koszt wynajmu miejsc handlowych jest za wysoki. Efekt? Nowa część targu świeci pustkami. Nie pomagają ani pseudo promocje organizowane przez KZB, ani artykuły promocyjne w zaprzyjaźnionej z władzą prasie.

Reklama

Rewitalizacja targowiska miejskiego rozpoczęła się pod koniec 2018 roku. Prace budowlane trwały przez ponad pół roku i zrealizowane zostały w głównej mierze dzięki dotacji w kwocie 1 mln zł, którą to otrzymano w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Całkowity koszt inwestycji wyniósł przeszło 2 mln zł.

Zrewitalizowany legionowski bazar został uroczyście oddany do użytku w lipcu 2019 roku. Towarzyszyła temu „wielka akcja promocyjna”. Była zabawa, liczne atrakcje, zachwalanie inwestycji przez lokalnych włodarzy, a nawet przysłowiowe „kropidło”. Wszystko pięknie, tylko jakby klientów brak. Plac świeci pustkami.

Niby-promocje KZB i mylące artykuły w prasie

W ostatnich dniach w lokalnej prasie – tej zaprzyjaźnionej z władzą – pojawiła się seria artykułów zachęcających do handlu na odnowionej części targowiska. Z owych artykułów popłynęła przede wszystkim jedna informacja – „Spółka KZB, która zarządza miejskim targowiskiem, postanowiła uatrakcyjnić swoją ofertę na „Moim Rynku” stosując wyjątkowo preferencyjne stawki za wynajem miejsc handlowych na stoiska ekologiczne oraz dla rolników”. Byłoby to godne pochwały, gdyby nie fakt, że informacja ta jest czysto propagandowa. Owe „zniżki” kupcy i tak mieli już zagwarantowane w regulaminie „Mojego Rynku”.

Wystarczy zapoznać się z uchwalonym w maju tego roku regulaminem odnowionej części targowiska, aby dowiedzieć się, że m.in.: 55% jego powierzchni przeznaczone będzie na sprzedaż produktów rolno-spożywczych, 15% jego powierzchni przeznaczone będzie na sprzedaż produktów rolno-spożywczych wyprodukowanych w systemie rolnictwa ekologicznego, a do końca 2025 roku wynajem powierzchni handlowej przez rolników będzie o 25% tańszy niż w przypadku innych podmiotów. Informacja rozpowszechniana przez KZB nie opisuje więc jakiś specjalnych promocji. Pseudo promocyjne stawki wynikają bowiem wprost z zapisów zawartych w regulaminie. KZB nic tu „od siebie” kupcom nie dało. Tym bardziej, że zniżki zawarte w tym regulaminie wynikają wprost z umowy o dofinansowanie inwestycji.

Czy działania KZB przyciągną kupców?

Jak wspomnieliśmy wcześniej całkowity koszt przebudowy targowiska miejskiego wyniósł ponad 2 mln zł. Z unijnego dofinansowania udało się pozyskać połowę tej kwoty. Środki własne, zainwestowane w przebudowę wyniosły więc ponad 1 mln zł. To kosztowna inwestycja, która według KZB miała się zwrócić. Na razie jednak „biznes” idzie raczej kiepsko. Czy desperackie próby przyciągnięcia kupców przyniosą w końcu pozytywne rezultaty? Oby, bo szkoda byłoby tego miliona.

/Janusz Baranowski/

W sierpniu 2019 roku radni zaproponowali miejskiej spółce KZB, aby kupcy mogli korzystać z odnowionej części targowiska za darmo. KZB nie wyraziło jednak na to zgody.

Tagi
Może zainteresuje Cię także...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AntySPAM *

Back to top button
Close