Legionowo: Co z obiecanymi patrolami Straży Miejskiej na targowisku? (aktualizacja)

Fot. arch. Legio24.pl

Temat komunikacji w pobliżu targowiska w Legionowie poruszaliśmy kilka dni temu, a władze Legionowa obiecały się nim zająć. Jak to wygląda w praktyce – o tym pisze poniżej nasz Czytelnik, który odwiedził okolicę targowiska w ubiegłą sobotę (20.06).

– Dziś, po godzinie jedenastej – cudu się nie spodziewałem, ale to co zastałem…ech… Chodnik zastawiany samochodami i handlem naręcznym, obok grupa z głośnikami (zajęli całą szerokość chodnika) sprzedaje kamienie do kiszenia kapusty. Cóż się dziwić, że ludzie nie mają innego wyjścia, jak zająć drogę dla rowerów, na której i tak stoją już skrzynki z kwiatami, a centralnie w świetle przejścia dla pieszych rozłożył się kram z kartoflami. Natomiast vis a vis jacyś obcokrajowcy (chyba Romowie) sprzedają z ręki jakieś szmatki.

Podobna sytuacja jest po drugiej stronie targowiska przy ulicy Krasińskiego – nie da się zrobić zakupów u sprzedawcy, jeśli nie wejdzie się na drogę dla rowerów. Strażników miejskich widziałem natomiast niedaleko, bo przy Arenie – pilnowali metalowych płotków zagradzających wjazd do Areny. Widziałem ich trzech (w tym jeden chyba kontrolny, bo nie był ubrany w odblaski).

Mamienie obietnicami szarego obywatela jak ja staje się normą – obiecane patrole (w tym rowerowe – mają w ogóle rowery, czy z wypożyczalni będą brali?) jest żenujące. Chyba trzeba poprosić pana komendanta SM o rozliczenie się z podjętych działań, bo o uzyskanych efektach nie będziemy przecież rozmawiać – ich po prostu nie ma!

Może po prostu zdjąć oznakowanie – dopuścić ruch rowerów po ulicy Sobieskiego do Krasińskiego i problem sam się rozwiąże, a nie nawijać makaron na uszy? Dziś na rogu targowiska widziałem też radnych: pan Adam Aksamit agitował na rzecz kultury, natomiast pan Janusz Jan Klejment robił zakupy warzywne – ciekawe, czy ten burdel zwrócił ich uwagę?

Czytelnik

Pytania o to, kiedy konkretnie na targowisku pojawią się patrole Straży Miejskiej oraz czy w tej sytuacji nie warto rozważyć dopuszczenia ruchu rowerzystów na wspomnianym odcinku ul. Sobieskiego wysłaliśmy do UM Legionowo. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź, opublikujemy ją w Legio24.

Aktualizacja, czwartek, 25.06.2015, godz. 12:30

Legionowski ratusz przesłał odpowiedzi na zadane przez nas pytania. Publikujemy je poniżej:

“Prezydent zwrócił się do komendanta Straży Miejskiej o zwiększenie patroli w rejonie targowiska i zapewnienie przepustowości zarówno chodnika, jak i ścieżek rowerowych. Jak informuje Straż Miejska, w ten rejon kierowane są w dni targowe patrole, zarówno piesze, jak i rowerowe.

Wprowadzenie ruchu rowerowego na ulicy, przy której znajduje się ścieżka rowerowa powodowałoby zmniejszenie bezpieczeństwa rowerzystów. Straż Miejska skupi się na tym, aby zapewnić przejezdność ścieżki w dni targowe.”

Tamara Mytkowska

rzecznik prasowy
Urząd Miasta Legionowo

Miejmy nadzieję, że tym razem obietnice składane przez urzędników zatrudnianych przez prezydenta Smogorzewskiego zostaną wypełnione. Sprawie będziemy się przyglądać.

/red/

Przeczytaj także:

6 razy komentowano artykuł "Legionowo: Co z obiecanymi patrolami Straży Miejskiej na targowisku? (aktualizacja)"

  1. Faktycznie, coś musi być w tym że spora część mieszkańców Legionowa ma bałaganiarstwo wpisane w geny
    Większość mieszkańców zdaje się nie zauważać wszechobecnego syfu, tłoku i bałaganu na tak zwanym targowisku.
    Co mnie dziwi najbardziej że mieszkańcom nie przeszkadza taki stan rzeczy i potrafią wysunąć absurdalne argumenty o ciężko pracujących na targowisku ludziach

  2. część mieszkańców Legionowa (łącznie z rowerzystami) i nawet powiedział bym więcej regionu genetycznie mają wpisane bałaganiarstwo i byle jakość, targowiska nikt nie nadzoruje, nie ma tam gospodarza, większość tam przebywających łącznie z rowerzystami postępuje w stylu “róbta jak chceta” mimo zapowiedzi obecności organów porządkowych przez UM to raczej coś takiego nie zdarzyło się, normalne jest, że np. przechodzą na czerwonym świetle, że parkują jak chcą, wjeżdżają pod prąd – byłem świadkiem FORD na nr WY …, targowisko jest potrzebne ale trzeba tam gospodarza, który ekzekwował by porządek na targowisku, a i trochę oka organów porządkowych do zdyscyplinowania parkujących i opróżnienia z miejsc gdzie nie powinni parkować. Ale czy wrodzone bałaganiarstwo można skorygować?

  3. Bałagan na targowisku przeszkadza jak widać nie tylko rowerzystom.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to że sami mieszkańcy nie widzą w czym tak naprawdę tkwi sedno problemu
    Zamiast powalczyć o estetyczne, wygodne miejsce do zrobienia zakupów i handlu zaczynają szczuć jedni na drugich

  4. Kwiatkowski z Legionowa | 27/06/2015, godz. 17:37 |

    Z powodu zachcianek kilku rowerzystów cierpiec ma kilkadziesiąt rodzin ? w dni targowe porostu pedalujcie z dala od targowiska i wszyscy beda zadowoleni.

  5. Po raz kolejny tłumaczę że nikt nie domaga się likwidacji targowiska a jedynie zrobienia w tym miejscu porządku
    Wyjdzie to na dobre handlującym i kupującym. Aby udrożnić chodniki i ścieżki rowerowe w pobliżu targowiska wystarczy pogonić stamtąd rumuńskich czy bułgarskich sprzedawców szmat i wszystkiego innego badziewia
    A ścieżki rowerowe w mieście służą do odseparowania ruchu samochodowego, pieszego od rowerowego i po to się je buduje

  6. Kwiatkowski z Legionowa | 26/06/2015, godz. 07:12 |

    Na targowisku ludzie ciężko pracują na chleb i utrzymanie swojej rodziny. W tym czasie rowerzysci moga sobie jechać nad zalew piękną trasą koło oczyszczalni w Wieliszewie….. Jest tam droga techniczna wyłożona asfaltem, minimalny ruch samochodowy i świeże powietrze. Nie robcie problemu. Tam gdzie go nie ma.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *