Jabłonna: Zginął na torach

Fot. arch. Legio24

W nocy z piątku na sobotę (20/21.11) około godz. 0:50 w lasach jabłonowskich doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Jadący z dużą prędkością pociąg potrącił znajdującego się na torach mężczyznę. 34-latek zginął na miejscu.

Na razie nie są znane szczegóły wypadku. Wiadomo jedynie, że mężczyzna znajdował się na torach i został uderzony przez nadjeżdżający skład. Do zdarzenia doszło na odcinku Legionowo-Warszawa Choszczówka, w  lasach jabłonowskich. Odcinek ten znany jest z tego, że pociągi rozwijają tu znaczną prędkość.

Będzie sekcja zwłok

Przybyły na miejsce prokurator zarządził sekcję zwłok 34-letniego mieszkańca powiatu legionowskiego. Ma ona wyjaśnić, czy mężczyzna nie znajdował się przypadkiem pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dochodzenie prowadzone przez policję ustali dokładne przyczyny oraz przebieg wypadku – mówi Portalowi Legio24.pl nadkom. Artur Bartczak z KPP Legionowo.

Czynności prowadzone przez służby na miejscu zdarzenia trwały wiele godzin. Jeszcze około godz. 6:00 w sobotę ruch kolejowy w tym rejonie utrudniony.

/red/

1 raz komentowano artykuł "Jabłonna: Zginął na torach"

  1. Znam ten ból,ból rodziny jest ogromny.Ale ból maszynisty jest nie wiele mniejszy.Mój tata był maszynistą.Przepracował w tym zawodzie 33-lata,nie z Jego winy posłał na tamten świat 6 osób.Strasznie to przeżywał.Na miesiąc przed odejściem na emeryturę.W Wołominie przed semaforem wjazdowym do Wołomina.Młoda dziewczyna rzuciła mu się pod pociąg.Pamiętam jak strasznie płakał.Kochał tą pracę był tydzień na zwolnieniu lekarskim.Myślałem,że poprowadzi nigdy już pociągu.Jednak wrócił i pamiętam jego ostatnią służbę.pracował wtedy od rana.Jeździł na trasie Warszawa-Gdańska Zegrze wieczorem około godziny 19m30 zdał służbę zmiennikowi.A ja moja żona moja córka i mój brat czekaliśmy na Niego z szampanem.Tyle co mam w tej sprawie do powiedzenia.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *