Jabłonna: Tragedia czy atrakcja dla gapiów?

Trwa śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, który miał miejsce 15 lipca. Prokuratura ustala przebieg wydarzeń na obwodnicy Jabłonny, w wyniku których życie straciły 3 osoby. Policja apeluje natomiast o zmianę zachowania gapiów, którzy utrudniają czynności na miejscu zdarzenia. 

Fot. Legio24Fot. Legio24

Prowadzimy śledztwo w kierunku czynu z art. 177 paragraf 2 KK, czyli wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Na miejscu prokurator wraz z policją przeprowadził wstępne oględziny – mówi Prokurator Rejonowy Ireneusz Ważny. Zabezpieczone zostały ślady, które posłużą biegłym do rekonstrukcji wypadku.

Trzy ofiary

Wstępne ustalenia mogą prowadzić do wniosku, że sprawcą tego wypadku był 28-letni kierowca samochodu volvo, Michał Z. który jechał od strony Warszawy w kierunku Legionowa. Pojazd uderzył w opla astrę i nissana. W wyniku wypadku na miejscu zginął kierowca volvo oraz 63-letni mężczyzna z opla, Kazimierz O. Jego małżonki także nie udało się uratować. Kobieta zmarła w szpitalu. Kierowca nissana, trzeciego pojazdu, który brał udział w wypadku, zdecydował, że nie potrzebuje pomocy lekarza.

Będą szukać przyczyn

Na czwartek (17.07) zaplanowano przeprowadzenie sekcji zwłok wszystkich 3 osób. Standardowo, jak przy każdym wypadku drogowym, powoływani są biegli, którzy sprawdzą, czy kierowcy nie byli pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Prokurator musi sprawdzić także, czy obrażenia wskazują na rany powypadkowe, by wykluczyć, że przed zderzeniem kierowca na przykład nie zasłabł. Powołany został także biegły do ustalenia przebiegu wypadku. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny oraz zabezpieczono materiał dowodowy. Przesłuchano także dwóch świadków wydarzenia.

Relacje świadków

Według świadków, samochód jechał z dużą prędkością. Przeleciał przez pas zieleni i wbił się w przejeżdżającego opla. Siła uderzenia była ogromna. Lusterko samochodu znaleziono po przeciwnej stronie barier dźwiękochłonnych. Z relacji osób postronnych wynika, że kierowca nissana, jadący obok opla, wcześniej zauważył szybujący z naprzeciwka samochód oraz kotłującą się trawę i zaczął hamować. Starszy mężczyzna z opla nie miał takiego refleksu, być może w porę nie zauważył pędzącego volvo i wysunął się przed nissana. Dlatego to opel przejął największą siłę uderzenia.

Atrakcja dla gapiów?

Opisując podobne tragedie, zawsze trzeba brać pod uwagę fakt, że przyczyn wypadku może być wiele. Nie zawsze pierwsza opinia pokrywa się z wynikami dochodzenia. W grę wchodzą subiektywne opinie oraz opisy świadków, którzy pod wpływem emocji mogą błędnie ocenić sytuację. Według policji pewne jest jednak to, że reakcja ludzi gromadzących się przy wrakach samochodów nie zawsze jest pozytywna. W tym przypadku mimo szoku na widok rozległych obrażeń ofiar i ogromu krwi, kilka osób ze wszystkich sił starało się pomóc rannym.

Jednak niektóre osoby prywatne potraktowały to zdarzenie jak atrakcję. Starały się dostać jak najbliżej ofiar i za pomocą telefonów zrobić zdjęcie dla znajomych. Mimo wezwań policji nie chciały one opuścić miejsca tragedii, a nawet agresywnie reagowały na polecenia, używając niecenzurowanych słów. Policja prosi, by w czasie wypadku nie utrudniać pracy biegłym i służbom ratunkowym. – Należy pamiętać, że wizerunki ofiar nie nadają się na „sweet focie” na portale społecznościowe – trzeba uszanować tragedię i zachowywać się po prostu… przyzwoicie – komentuje jeden z funkcjonariuszy.

/iw/

O tragicznych zdarzeniach na obwodnicy Jabłonny pisaliśmy także tutaj:

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Jabłonna: Tragedia czy atrakcja dla gapiów?"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *