Kiepski poranek w pracy? Może sam jesteś sobie winny?

Fot. pixabay.com, CC0 Public Domain

Chyba każdy z nas przeżywał kiedyś wyjątkowo paskudny poranek w pracy. Nie dość, że się spóźniliśmy, to jeszcze w skrzynce mailowej czekało kilkanaście ważnych, nie cierpiących zwłoki maili, a na poczcie głosowej kilka próśb o pilne oddzwonienie. Dodatkowo jak na złość wszyscy od nas coś chcieli, a szef podrzucał coraz to nowe zadania. W efekcie tego wszystkiego cały dzień mogliśmy spisać na straty i zamiast efektywnie pracować, myśleliśmy tylko o tym by jak najszybciej się to wszystko skończyło… Okazuje się jednak, że nawet w takiej sytuacji, jak ta opisana powyżej – można jakoś sobie dzień poukładać, co zauważyli dziennikarze portalu Pracuj.pl.

Klucz do sukcesu tkwi bowiem w przygotowaniu i odpowiednim zaplanowaniu sobie dnia. – Nie bez znaczenia jest także umiejętność odcięcia się od negatywnych emocji i zdarzeń, czy to służbowych, czy prywatnych. Wszystko co było jest już przeszłością i nie należy do tego wracać. Lepiej skupić się na tym, co dopiero będzie – radzą dziennikarze największego polskiego portalu poświęconego rynkowi pracy – Pracuj.pl.

Aby poranek w pracy, niezależnie od spóźnienia i natłoku wydarzeń przebiegł nam miło należy unikać 5 rzeczy:

  • nie rzucać się w wir pracy tuż po przekroczeniu progu biura – zamiast odpowiadać na maile będąc jeszcze w kurtce lepiej usiądź przy biuru i weź głęboki oddech. Następnie przeznacz kolejnych kilka minut na zrobienie sobie planu dnia i nie daj się wyprowadzić z równowagi.
  • nie działaj „ad hoc” – ustal priorytety działania, uporządkuj zadania według ich ważności i po kolei realizuj. Listę możesz korygować w ciągu dnia, w zależności od potrzeb, ale zawsze realizuj jako pierwsze rzeczy najważniejsze. Reszta może poczekać.
  • nie patrz na nowy dzień przez pryzmat minionych wydarzeń. Zdarzyło Ci się posprzeczać z kolegą lub koleżanką, wczorajsze zebranie nie przyniosło żadnych rezultatów? Nie szkodzi! Dziś jest nowy dzień i pora na nowe pomysły. Może właśnie dziś wpadniesz na genialny pomysł, na który wszyscy czekają. Szansa na to jest większa, jeśli będziesz miał czysty i świeży umysł, a nie rozpamiętywał porażki poprzedniego dnia.
  • brak czasu na rozmowę z kolegami – jeśli uważasz, że współpracownikom wystarczy, ze komunikujesz się z nimi wyłącznie za pomocą maila, to się mylisz. Rozmowa jest ważna i powinieneś na nią znaleźć czas. Spełnia ona nie tylko zadania informacyjne, ale także podnosi zespół na duchu i dodaje mu energii do działania. Kilku, kilkunastominutowe spotkanie w nieformalnej atmosferze raz w ciągu dnia na pewno przyniesie dobre rezultaty.
  • nie przenoś życia prywatnego do pracy – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale warto spróbować. Jeśli przy śniadaniu posprzeczałeś się z żoną, mężem lub dzieckiem, a na dodatek stałeś w gigantycznym korku, to nie rozpamiętuj tego. Nerwy wyprowadzą Cię z równowagi, która jest niezbędna, aby pozbyć się blokujących nasze działanie negatywnych emocji.

Więcej na ten temat w portalu Pracuj.pl

/red/

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Kiepski poranek w pracy? Może sam jesteś sobie winny?"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *