Serock: Zakaz wejścia na boiska

Okres wakacji to czas, kiedy dzieci i młodzież mają dużo wolnego czasu. Aby go zagospodarować, samorządy bardzo często organizują specjalne zajęcia i udostępniają uczniom obiekty sportowe. Niestety niektóre z boisk w gminie Serock na czas wakacji są zamknięte.

Fot. Legio24Fot. Czytelnik

Boiska w Serocku, w Jadwisinie oraz w Woli Kiełpińskiej z początkiem wakacji zostały zamknięte. Powodem tego są remonty. Zabiegi pielęgnacyjne przeprowadzane w tym samym czasie na wielu boiskach niestety są krzywdzące, zwłaszcza dla tych najuboższych. Ze względów finansowych spore grono młodzieży w lipcu i sierpniu pozostaje w domach. Najmłodsi bawią się na placach zabaw oraz na boiskach. Jeśli te są zamknięte, dzieci są skazane na zabawę na ulicach.

Fot. archFot. Legio24. Jadwisin 2013

Nie wszystkie naraz

Według radnego Tyki prace pielęgnacyjne boisk powinny być przeprowadzane systematycznie, a najlepiej we wrześniu – wtedy, gdy uczniowie rozpoczynają zajęcia w szkołach. Na pewno jednak nie w wakacje. Uważa on, że urząd pozwolił na duże zaniedbania, a tereny rekreacyjne np. w Woli Kiełpińskiej zbyt długo leżały odłogiem. Jak dodaje radny – niedopuszczalne jest to, by boiska były zamykane w tym samym czasie.

Fot. archFot. Legio24 Jadwisin 2013

Dyrektor tłumaczy

Jak tłumaczy Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Serocku Piotr Mulik, prace renowacyjne boiska w Serocku i Jadwisinie (boisko w Woli Kiełpińskiej leży w gestii dyrekcji szkoły) zrealizowane były zaraz po zakończeniu sezonu piłkarskiego. – Jest to jedyny okres, w którym można wykonać powyższe prace i zachować ok. 4-6 tygodniowy okres karencji po wykonanych zabiegach. Alternatywnym boiskiem naturalnym w okresie lipca jest obiekt w Skubiance – odpowiada dyrektor. Według niego w okresie wakacji dzieci i młodzież mogą korzystać z boiska ze sztuczną nawierzchnią, kortu, siłowni zewnętrznej oraz bieżni zlokalizowanych na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Serocku, boisk mieszczących się na terenie szkół podstawowych w Serocku, Jadwisinie, Zegrzu, Woli Kiełpińskiej, kompleksu boisk i atrakcji rekreacyjnych na plaży miejskiej w Serocku, a także kompleksu sportowo-rekreacyjnego “SOKOLIK” w Nowej Wsi.

/iw/

 

List od radnego Rady Miasta i Gminy Serock Rafała Tyki

W gminie Serock mamy trzy boiska trawiaste: pierwsze to boisko na terenie stadionu w Serocku, drugie to boisko przy szkole podstawowej w Jadwisinie (obydwa boiska pod opieką OSiR Serock), i trzecie to boisko przy szkole w Woli Kiełpińskiej (nad tym boiskiem kontrolę ma dyrektor szkoły).

Pierwsze jest wykorzystywane do rozgrywek ligowych drużyny okręgowej i młodszych roczników, a także treningów tych drużyn. Boisko w Jadwisinie służy rzadko do ligowych meczy drużyny, bądź drużyn młodzieżowych i do treningów. Boisko w Woli służy tylko do grania rekreacyjnego.

Nad wszystkimi boiskami w kwestii decyzyjnej piecze ma urząd, czyli burmistrz Józef Zając, odpowiadający w gminie za sport – a tak naprawdę ostatecznie wiemy kto! Jeśli chodzi o termin renowacji murawy, jest planowany na lipiec – wiadomo od września liga, treningi. Jest to naturalne. Jednak boisko w Jadwisinie powinno przejść renowację we wrześniu, ponieważ klub wykorzystuje je w znikomym stopniu. Korzystałyby z niego w okresie wakacji dzieci i młodzież, osoby dorosłe nie tylko z samego Jadwisina, ale także ze Stasiego Lasu, Borowej Góry, a nawet z Zegrza i Serocka oraz z innych miejscowości.

Co do boiska w Woli Kiełpińskiej – od początku powtarzam, że powinno mieć już dawno gospodarza w postaci pracownika zatrudnionego przez szkołę (w ramach swoich zasobów ludzkich na 1/4 lub 1/2 etatu). Powinna zostać zakupiona kosiarka wraz z całym osprzętem. Zredukowałoby to wysokie koszty związane z koszeniem trawy przez firmę zewnętrzną, komercyjną, a które można by przeznaczyć na etat i sprzęt. W perspektywie paru lat wyszłoby na dobre dla ludzi, boiska i budżetu gminy.
Świetnym przykładem takiego gospodarowania z wykorzystaniem osoby odpowiadającej za boisko jest Jadwisin, gdzie Pan Mirosław dba o boisko jak o swój trawnik, a nawet lepiej. Ale nawet w tym przypadku można powiedzieć, że jego praca idzie po części na marne. Firma, która wykonała renowację odwaliła fuszerkę, co jest widoczne na zdjęciach… zresztą, w latach poprzednich sytuacja była podobna.

Coroczny koszt renowacji tylko boisk w Serocku i Jadwisinie to około 80 000 złotych. Niestety przez cztery lata nie mogę się dowiedzieć, ile dokładnie przeznaczono na każde z boisk, czy to za dyrektora Kowalczyka, czy Mulika. Można by się zastanowić dlaczego tak dużo? No właśnie, może to kwestia braku wiedzy, może kwestia złej woli, może po prostu brak czasu, aby się zająć problemem profesjonalnie ( dzięki fanatykom kopanej był specjalista od murawy, ale jak zwykle – nic z tego)… bo ważniejsze jest i bardziej czasochłonne ,,pompowanie pijaru” ?
Ja osobiście mogę się tylko domyślać, dlaczego pewne rzeczy robi się w sprzeczności z interesem gminy. Wiem, że stan boiska w Woli Kiełpińskiej, ukończonego za prawie 200 000 złotych, kilka lat temu, w tym roku pogorszył się KATASTROFALNIE. Widać ewidentny brak nawozów, brak systematycznego podlewania, nie wspominając o dziurze, która jest od samego odbioru boiska!

Ktoś mógłby powiedzieć, że mamy boisko trawiaste w Skubiance, ale dla mnie to nie boisko, tylko wykoszone pastwisko z licznymi dziurami… gdzie nigdy w życiu żaden rozsądny rodzic nie wpuściłby na nie swojego dziecka, wiedząc ile czasu  leczy się kontuzję stawów skokowych i wiedząc, jaką mamy służbę zdrowia.
Ktoś mógłby jeszcze powiedzieć, że mamy jeszcze boiska sztuczne. Na to odpowiem tak: gra w ,,gałę,, na ,,boisku,, betonowym, pokrytym cienką warstwą syntetycznego materiału jest dla dzieci i młodzieży przede wszystkim bardzo niezdrowa. Jest również obarczona wysokim stopniem kontuzji!

Wszystkie szanujące się kluby od paru lat odchodzą od trenowania na hali na rzecz gry na boiskach naturalnych, gdzie podłoże po części amortyzuje. Nikt również nie zastanowił się nad tym, że proporcja pomiędzy dzieciakami, które wyjeżdżają na kolonie, obozy czy wczasy z rodzicami, jest zdecydowanie na niekorzyść w stosunku do tych, które pozostają niestety w domu… W głowach się komuś poprzewracało, żeby tego faktu nie brać pod uwagę!
Przecież ja będąc dzieckiem wraz z moimi kolegami i koleżankami, przesiadywaliśmy na boisku przez całe wakacje z przerwami na obiad i kąpiel w zalewie!
Na koniec powiem tak: dzieci, młodzież i my dorośli chcemy grać na trawie, chcemy grać w słońcu, deszczu, czując zapach właśnie żywej trawy!
W korkach, które kupujemy za grube pieniądze po prostu się nie da grać na betonie, a ,,a’la orlika,, ze sztuczną nawierzchnią mamy w gminie tylko jednego.

Zadam ostatnie pytanie:

KTO KAZAŁ ZAMKNĄĆ WSZYSTKIE TRAWIASTE BOISKA W GMINIE NA OKRES WAKACJI!?

Rafał Tyka

1 raz komentowano artykuł "Serock: Zakaz wejścia na boiska"

  1. Tendencyjny artykuł, aż nie przystoi gazecie, która pretenduje do lidera na rynku lokalnym.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *