Serock: Rozbić beton

Grażyna Woźnicka. Fot. Legio24.pl

Większość mieszkańców Serocka przyznaje, że w gminie powinny zajść zmiany. 16 listopada podczas wyborów samorządowych mają oni do dyspozycji trzech kandydatów, którzy pretendują do zajęcia fotela burmistrza. Z jednym z nich, z Grażyną Woźnicką, o przyszłości, o problemach i o powodach udziału w wyborach rozmawia Iwona Wymazał.

Jakie argumenty przemawiały za tym, że zdecydowała się Pani kandydować na stanowisko burmistrza Miasta i Gminy Serock?

W Serocku każdy, kto ma jakąś inicjatywę, albo myśli inaczej niż obecne władze, jest traktowany jak wróg. Dla mnie stanowisko samorządowca jest odzwierciedleniem każdego oddanego głosu na moją osobę. Tych głosów chcę słuchać. Chcę zmienić sposób, w jaki rządzi się Naszą gminą. Chciałabym, żeby to mieszkańcy mogli decydować, żeby odbywały się prawdziwe konsultacje społeczne, by Serock miał perspektywy rozwoju.

Wróg? Co ma Pani na myśli?

Obecny styl zarządzania gminą Serock przypomina zarządzanie w czasach realnego socjalizmu. Tak to można określić. Tu nie ma mowy o menadżerze, który myśli perspektywicznie. Dotychczasowy burmistrz zaspokaja potrzeby niewielkiej części mieszkańców i nie jest zainteresowany rozwojem. Dlaczego tak jest? Ponieważ rozwój gminy kojarzy z problemami. Od wielu lat inicjatywy, które nie są jego autorstwa, są duszone w zarodku. Przez 24 lata kontroluje wszystko – urząd, radę miasta i gminy, Serock. Przy tak pełnej władzy brakuje z jego strony zaangażowania w problemy ludzi. Nie są podejmowane działania mające na celu wzrost liczby mieszkańców. Wtedy skończyłby się „spokój”. Trzeba byłoby się zabrać do ciężkiej pracy – zaspokajania potrzeb nowych mieszkańców – budowy szkół, dróg i wodociągów.

W spocie wyborczym burmistrz jako jedną z zalet Serocka wymienia doskonałe warunki dla przedsiębiorców. Czy zgadza się z tym Pani?

Tak. Jest grupa przedsiębiorców, która ma doskonałe warunki do rozwoju. Obserwuję od wielu lat, w jaki sposób promuje się niektórych przedsiębiorców, a innym rzuca kłody pod nogi. Wystarczy wspomnieć o umorzeniu podatku dla wybranych firm. Ośrodki Narwil i Pan Tadeusz dostarczają podatki w wysokości około 1 miliona złotych rocznie. Dlaczego później ten podatek się umarza lub rozkłada na raty? Burmistrz tłumaczy, że jest to związane z poszukiwaniem partnerów do programu „schetynówka” . To absurd. Nie można mówić o partnerze, który zamiast płacić podatek przeznaczy pieniądze na drogi. To przecież ośrodkom powinno zależeć na budowaniu dojazdu.

W ostatnich latach powstała jedna z większych inwestycji, która powinna pomóc gminie rozwinąć skrzydła. Mam tu na myśli obwodnicę.

Burmistrz mówi o dobrej marce, jaką jest Serock. Obwodnica umożliwiła nam dobry dojazd. Wokół niej powstały obszary idealne dla strefy ekonomicznej. Niestety, nie widzę żadnych działań związanych z pozyskaniem inwestorów. Obwodnica może stać się więc straconą szansą. Burmistrz nie zaprasza inwestorów do rozmów. Człowiek, który ma 24-letnie doświadczenie nie powinien się bać partnerstwa publiczno- prywatnego. Ta forma rozwoju gminy od wielu lat nie jest wykorzystywana.

Ostatnie dyskusje na forach internetowych oraz w gabinetach burmistrza dotyczą transportu. Co ma Pani do powiedzenia w tym temacie?

Osoby biorące udział w dyskusjach zwracają uwagę, że w Serocku chce się zarabiać na ludziach dojeżdżających do pracy. Nikt nie wspomina o tym, że płacą oni podatki po to, by między innymi, mieć możliwość dostania się do stolicy. Nikt w urzędzie nie pokusił się o dokładną analizę tego tematu. Dlaczego burmistrz boi się nawiązania współpracy z ZTM? Bo sam chce dzielić pieniądze w tym obszarze. Co się stało w Serocku, gdy zmuszono władze do zmian w komunikacji? Zaczęto szukać zapisów w ustawie o transporcie, dających możliwość ominięcia przetargu publicznego. To skandal! Komunikacja to kolejny obszar pokazujący brak myślenia perspektywicznego. W trakcie debaty o komunikacji padła informacja, że od stycznia 2016 roku, nie będzie możliwości wjazdu do stolicy autobusów firm innych niż ZTM. W związku z tym już dzisiaj trzeba myśleć o rozwiązaniach komunikacyjnych dostosowanych do potrzeb mieszkańców gminy, uwzględniając sytuację w całym województwie.

Jakie nieprawidłowości dostrzegła Pani podczas pracy jako radna?

Historia lubi się powtarzać, zwłaszcza jeśli chodzi o bałagan w planowaniu przestrzennym. Takim przykładem jest ulica Koszykowa, której projekt od lat czeka na realizację. Dwieście metrów dalej, w miejscu, gdzie nie ma drogi publicznej, przejmuje się działki od osób prywatnych po to, by prawdopodobnie tworzyć dojazdy do bliżej niesprecyzowanych inwestycji. Jakich? Nie wiem. W planach zagospodarowania przestrzennego też panuje chaos, szczególnie jeśli chodzi o zamianę działek rolnych na budowlane. Według mnie ten chaos może wpłynąć na decyzje podejmowane w ratuszu.

Czy obawia się Pani swoich kontrkandydatów?

Nie. Jeden kandydat jest zasiedziały, drugi bez doświadczenia. Swojej kontrkandydatce zadałabym pytanie: czy kiedykolwiek zarządzała grupą ludzi? Patrząc na jej wypowiedzi w wywiadach i podczas spotkań z wyborcami mam wrażenie, że jej program się rozmywa. Brak tu spójności, a informacje o doświadczeniu zawodowym bardzo się różnią. Sprawowanie mandatu radnej przez okres jednej kadencji to – moim zdaniem – zbyt małe doświadczeniem, by ubiegać się o funkcję burmistrza.

Jakie szanse widzi Pani przed gminą, jeśli chodzi o inwestycje?

A jakie inwestycje przez te 24 lata zostały zrealizowane? Park, obwodnica, remont domu kultury i chodniki, chodniki, chodniki… Wystarczy popatrzeć na serocką plażę. To zabetonowana i obsadzona roślinami przestrzeń. Koszty tej inwestycji przerosły wszelkie oczekiwania. Począwszy od koszy na psie odchody za 6 400 zł, po 465 000 zł za wodny plac zabaw. Należy zwrócić uwagę na to, że nad plażą znajduje się teren, który powinien stanowić bazę turystyczną i wypoczynkową dla mieszkańców całego powiatu. W tym miejscu są zarówno odpowiednie warunki, jak i możliwości, brakuje jedynie wyobraźni. Dlatego mieszkańcy uciekają z Serocka i szukają zatrudnienia gdzie indziej. Tu nie ma planów, by stworzyć nowe miejsca pracy. Od lat obserwuję ochronę interesów dużych hoteli, które kierują swoją ofertę do elitarnego klienta. Konieczne jest stworzenie oferty dla średniej i uboższej klasy. Pomoże Nam to zapewnić nowe miejsca pracy dla Naszych mieszkańców. W ostatniej kadencji wszystko kończyło się na koncepcjach, z których nic nie wynika. W wieloletnim planie finansowym inwestycje były przesuwane z roku na rok.

Była Pani jedną z radnych, która walczyła o przejrzystość działań urzędu. Niestety ta bitwa zakończyła się fiaskiem.

Zadziwiające jest to, że większość radnych głosuje przeciwko nagrywaniu i udostępnianiu nagrań z posiedzeń sesji i komisji dla mieszkańców. Nie rozumiem tego. Przecież pracujemy dla mieszkańców, to Oni oddali na Nas głos, obdarzyli zaufaniem. W Serocku brak jakiejkolwiek przejrzystości działań urzędu. Czy jest nepotyzm? Słyszę o powiązania radnych i ich rodzin, obsadzaniu stanowisk w urzędzie, zatrudnianiu znajomych w placówkach oświatowych. To daje do myślenia i budzi sprzeciw.

Co pani sądzi o rozpadzie opozycji tuż przed wyborami?

Ten ruch jest zaskakujący na tyle, że Porozumienie i Dialog według mnie powinno trzymać się razem. Czy był to zaplanowany ruch w celu zmniejszenia siły serockiej opozycji? Nie wiem. Ze względu na osoby, z którymi wiele lat współpracowałam, mam nadzieję, że nie.

W przypadku zwycięstwa, jakie są Pani plany dla gminy Serock?

Po pierwsze usprawnić komunikację i zapewnić mieszkańcom dojazd do Warszawy. Nie wykluczam też, że po analizie możliwości finansowych gminy na ulice wyjadą „czerwoniaki”. Po drugie poprawienie warunków nauki dla dzieci. Po trzecie budowa kanalizacji w zapomnianym przez burmistrza Zegrzu. Tak by mieszkańcy Zegrza nie płacili więcej za ścieki niż inni mieszkańcy gminy. Po czwarte rozpoczęcie budowy Centrum Sportu i Rekreacji, w oparciu o wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, tak by stać nas było na utrzymanie tej placówki. Po piąte zmiana funkcjonowania placówek takich jak przychodnia zdrowia i dwa zakłady komunalne. Te instytucje mają przestarzałe struktury organizacyjne i opierają się na dotacjach z gminy. To trzeba zmienić.

Dlaczego mieszkańcy powinni głosować właśnie na Panią, a nie na burmistrza Sokolnickiego czy radną Matuszewską?

Mam za sobą doświadczenie radnej z kilku kadencji, 7-letnie doświadczenie pracownika Urzędu Miasta i Gminy w Serocku, ponad 15-letnie doświadczenie przedsiębiorcy, który boryka się na co dzień z różnymi kłopotami. Obecnie pracuję jako Sekretarz Gminy Jabłonna. Patrzyłam na pracę samorządów gminnych z różnych perspektyw. Czy wygram? Nie wiem. Mieszkańcy zadecydują. Na tym polega demokracja.

Dziękuję za rozmowę.

/iw/

27 razy komentowano artykuł "Serock: Rozbić beton"

  1. z aktualnymi wydarzeniami kojarzy mi się ten filmik:
    https://www.youtube.com/watch?v=Z9uGai5J2tY

  2. a co do Pan w urzędzie , tak ja generalnie nie mam problemu jak pewnie większość ino tylko sztab wyborczy jednej kandydatki ma problem ….. no ale problemy się skończą , będzie wspaniale jak nam wygra ta kandydatka , oj chyba wole nie

  3. Tak tak , jak ktoś się wczyta w oświadczenie obecnego i mam nadzieje przyszłego burmistrza to zobaczy kiedy i jakie darowizny były itp .
    Ale tylko jak ktoś chce ..,. a jak nie to będzie pitolił głupoty na forum 🙂
    Poddaje to przemyśleniu myślących

  4. Zapraszam do odwiedzenia umig Serock. Juz na samym wejsciu urocze panie urzędniczki zlinczuja za to ze masz czelnosc powiedziec im dzien dobry i zaklucic ich spokoj. Radze od razu włączyć dyktafon bo sposob w jaki w umig Serock traktuje sie petenta kwalifikuje sie do interwencji Rzecznika Praw obywatelskich

  5. Proponuje rowniez przeanalizowac oswiadczenie majatkowe obecnego burmistrza. I niech mi ktos powie ze z uposazenia burmistrza mozna sie takiego majatku dorobic. Poza tym coraz czesciej slychac o utajonym majatku naszego wladcy

  6. Oj malo fortunny komentarz … nie pod TA kandydatka , TU nie powinien sie pojawić , tym razem myślę ze sytuacja jest komfortowa bo mamy kilku kandydatów i będą sobie ludzie na ręce i kieszenie patrzyli.

  7. Obawiam się, że niewiele można poradzić. Kupowanie głosów za wódę to standard. Na szczęście ludzie mają teraz w większości smartfony i mogą wszystko nagrać.

  8. ajmsłajbabasłaj | 13/11/2014, godz. 13:15 |

    Z kandydatami którzy za alkohol “kupują” sobie głosy tez wypadało by coś zrobić, dodam że są to kandydaci którzy siedzą już na stołkach radnych i sołtysów.

  9. ,,Powiedzieliśmy mu ,, kto ? , a w nawiasie, czy pracodawca wie,czym Pani zajmuje się w czasie pracy?

  10. Zgadzam się z grzecznym.
    Powiedzieliśmy naszemu obecnemu radnemu,że cenimy bardzo, że daje zgodę na wschód słońca, ale nie musi się wysilać, bo bez jego zgody słońce również wzejdzie. Czy zrozumiał -wątpię, bo jest w opozycji… i reprezentuje porozumienie i dialog i wszystko takie jest spójne. hej! ( jak mawiają górale)

  11. Iwona Wymazał | 11/11/2014, godz. 21:01 |

    Szanowny Panie
    Do wywiadu zostało użyte zdjęcie z mojego archiwum.
    Rzeczywiście udało mi się wówczas “złapać obiekt” podczas pracy, a nie na serockim molo 😉
    Pozdrawiam Iwona Wymazał
    Zastępca Redaktora Naczelnego
    Gazety Lokalnej Legio Extra i Portalu Legio24.pl

  12. Widać teraz kogo ekipa burmistrza uważa za swoją prawdziwą konkurencję. Ale nie szkodzi, Pan burmistrz tym razem się przewiezie. Kto był kiedykolwiek na sesji ten wie jak to wygląda. Aż przykro patrzeć na to w jaki sposób głosują, jak marionetki pociągane za sznurki przez pana burmistrza. Rada ani nie rządzi ani nie kontroluje. TO patologia. Najwyższy czas z tym skończyć.

  13. a czy to jest w porządku, że pani Grażyna prowadzi kampanię wyborczą w pracy. Bo to zdjęcie zostało zrobione prawdopodobnie w UG Jabłonna, i cały wywiad chyba też.

  14. grzeczny_m | 11/11/2014, godz. 15:28 |

    Niestety koleżanka seby ma rację, nie od Burmistrza ale od radnych należy domagać się projektów mających szansę na realizacje.
    Trudno oczekiwać od Burmistrza, bez różnicy kto nim zostanie po 16 listopada realizacji projektów nie zgodnych z przepisami lub po prostu oderwane od rzeczywistości (patrz wymysły radnego Tyki, planowane inwestycje na terenach nie należących do gminy itd…)
    Jeśli uważacie że Pani Grażynka, Justynka czy Pan Sylwek będzie z radością realizował każdy wymysł radnych to …… proszę zejść na ziemię ale NIE BĘDZIE bo przy najbliższej kontroli zakończy się burmistrzowanie.
    A w temacie radnych, proszę zwróćcie uwagę że praktycznie wszyscy do swojego programu/obietnic wrzucają projekty już zaczęte z funduszy sołeckich np. Piotr Burza kandydat na radnego Stasiego Lasu obiecuje plac zabaw (projekt już trafił do serockiego ratusza) i budowę chodników (zatwierdzono już przebudowę fragmentu ul. Głównej).
    Dlaczego tak się dzieje? Bo tak jest najłatwiej! Wydać kasę która jest pewna i chwalić się sukcesem.

    Ja nie będę głosował na p. Woźnicką gdyż uważam że jako burmistrz może być kolejnym betonem obsadzonym na fundamencie miernych ale biernych radnych którzy startują z jej komitetu.

  15. koleżanko seby , po wpisach przy innych okazjach , widać z jakiego środowiska się wywodzisz, przestań pleść o protokołach, bo one nie odzwierciedlają rzeczywistości, a co do nagrań, to osoby które wypełniają należycie misje społeczną reprezentując nas mieszkańców nie powinni się niczego obawiać,ale pewnie się obawiają bo może zobaczylibyśmy jak i kto się zachowuje i kto w tym teatrzyku pociąga za….

  16. Po 24 latach rządu obecnej ekipy naprawdę przyszedł czas na dokonanie zmiany . Ponieważ prawo ordynacyjne nie przewiduje póki co samooczyszczenia na poziomie samorządów dlatego musimy zrobić to my wyborcy. i na tę okoliczność p. Grażyno ma Pani od naszej rodziny głosy.

  17. trudnaprawda | 11/11/2014, godz. 11:22 |

    protokoły? proponuję wybrać się na sesję, posłuchać kto i co mówi, a później zweryfikować z zapisem w protokole. zdziwi się Pani. mocno.

  18. koleżanka seby | 11/11/2014, godz. 04:44 |

    Czegoś nie rozumiem. To Rada Gminy stanowi prawo lokalne i to to właśnie w niej zasiadają przedstawiciele z danego terenu , którzy zobowiązują się wprowadzać zmiany. Burmistrz wykonuje co postanowi Rada, realizuje pomysły zatwierdzone przez radnych. Jeżeli twierdzi Pani , że Burmistrz kontroluje Radę to proszę powiedzieć w jaki sposób ( dla mnie to niedorzeczność). Zarzuty można byłoby stawiać w jaki sposób Państwo jako radni przedstawiacie swoje pomysły i przekonujecie do nich ( np. czy robicie studium wykonalności pod kątem środków pieniężnych, strony formalnej czy prawnej. ) i czy wasze pomysły zyskają aprobatę pozostałych radnych i zostaną zaakceptowane.
    Prawda jest niestety taka, że ni dialogu, ni porozumienia, a ciągłe awantury wszczynane na sesjach najbardziej nie służą nam mieszkańcom. Ale co tam… zawsze można powiedzieć, że opozycja walcząca i wszystko to wina Burmistrza. To się nazywa brak odpowiedzialności z szabelką w tle.
    I jeszcze jedno. Mam w głębokim poważaniu, czy sesje będą nagrywane ( czytam protokoły) i chyba inni wyborcy też. To są sprawy istotne może dla Was radnych. Dla mnie ważna jest treść uchwał to czym będą skutkowały.

  19. @ Mechaniczna pomarańcza zgadzam się w 100% ,
    Mojego głosu Pani nie dostanie ,a to przez za zbyt wielka pewność siebie i ludzi co już zwalniają w szkole i UM,zmiany tak ale rozsądne , a gruszki na wierzbie to ja tez mogę obiecać .

    Proszę o dopytanie Pani kandydatki jakie stanowiska w pierwszym rzędzie będą zmieniane ?? bo ja znam słyszałam o pewnych zmianach które maja nastąpić ,
    hm żebym ja ta informacje miała wczesnej to bym może do komitetu się zapisała i coś by wpadło może jakieś kierownicze stanowisko .

    Kurde jak za komuny 🙂 MASAKRA !

  20. Stwierdzenie “beton” jest mocno nie na miejscu! Zgodnie z tym nawet ludzie pracujący bardzo sumiennie na rzecz gminy nie zajmujący się polityką a zatrudniani przez Burmistrza także są “betonem”, to jest brak szacunku dla mieszkańców.
    Niestety ale pani kandydatka dobrała sobie nieodpowiednich kandydatów na radnych w przeciwieństwie do Sokolnickiego. Na wczorajszym spotkaniu wyborczym bardzo mało zainteresowanych głosowaniem na komitet Woźnickiej, ulotka kandydata z okręgu nr.6 przeprawiana długopisem. Kandydaci na radnych nie zaprezentowali się szerzej po za podaniem nazwiska, a o godzinie 20.00 prowadzący spotkanie powiedział, że spotkanie musi się zakończyć ponieważ trzeba opuścić salę a ludzie jeszcze chcieli zadawać pytania. Wśród zwolenników pani Woźnickiej na sali sporo osób tak samo jak kandydatka zwolnionych z pracy w ratuszu lub mających żale do burmistrza za różne sprawy załatwione nie po ich myśli. Chyba jednym z celów powstania tego komitetu jest chęć rewanżu!

  21. Pora wylac nowy beton !

  22. Nie znam Pani, ale mam nadzieję, że to co Pani mówi nie obróci się w g… Mam bardzo złe doświadczenia ze współpracy UMiG Serock, mam nadzieję, że dokona Pani rewolucyjnych zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o kulawą oświatę. Czas dopuścić na kierownicze stanowiska młodych ludzi i powiew świeżego powietrza, bo ci zasiedziali kompletnie już się pogubili, dlatego też Serock słynie z nepotyzmu! Moja rodzina głosuje za Panią, ale też będzie się przyglądać zmianom.

  23. Akurat ta Pani do rozbijania betonu – dobre żarty. Wiekowo niewiele młodsza od burmistrza, a administracją samorządową związana w gminie Jabłonna, w której współrządzi i nie ma tam jakiś spektakularnych sukcesów.

  24. Beton to kajarzy sie z komuną . Uważam ,ze tytuł wywiadu jest nietrafiony, a wręcz obraźliwy
    Mimo wszystko : co cesarskie – cesarzowi. Nie kto inny jak ten właśnie “beton” zmienił Serock, czego mieszkancy ościennych gmin , ba- nawet powiatów- zazdroszczą! Zawiodłam się – Pani Grażyno.Jeszcze po wczorajszym spotkaniu rozważałam głos, dziś już nie. To gra nie fair!

  25. Po wczorajszym spotkaniu ma Pani mój głos. Pani wie o czym mówi, widać było doświadczenie i przygotowanie.

  26. Mechaniczna pomarańcza | 10/11/2014, godz. 13:54 |

    Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Pani Grażyna Woźnicka jako burmistrz będzie Sokolnickim w spódnicy. Stary urzędnik podobnie jak on. Okrągłe zdania nic tu nie zmienią. Najbardziej mnie bawi eksponowanie doświadczenia. Czyni z tego atut nr 1. Doświadczenie jest często balastem ograniczającym kreatywność – zawęża myślenie. O doświadczeniu to często mówią starzy, zgorzkniali ludzie napominając młodych i wciskając im swoje mądrości życiowe. Żeby nie nowi, młodzi, myślący i odważni ludzie, świat nie szedł by naprzód. Zmian trzeba, ale nie takich które polegają na wybraniu mniejszego zła.

  27. Ma Pani moj glos i mojej rodziny!
    Ludzie ,,rozwalmy,, ten beton!

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*