Polityka gruntowa i inwestycje na kredyt. Kuglarskie sztuczki Smogorzewskiego i jego ekipy cz. 3

Legionowski Bukowiec z lotu ptaka. Fot. Sky Ad, www.skyad.pl

Stowarzyszenie Legionowskich Lokatorów (SLL), w trzeciej części cyklu artykułów o „kuglarskich sztuczkach” Romana Smogorzewskiego i jego ekipy, postanowiło przeanalizować politykę gospodarowania miejskimi gruntami i stan finansów gminy oraz wynikające z tego zależności. Jeśli chodzi o działki będące własnością gminy, to pod uwagę wzięliśmy dwa najbardziej kontrowersyjne przykłady dla legionowskiej opinii publicznej. W obu przypadkach prowadzone były śledztwa, które zakończyły się umorzeniem sprawy.

Pierwszy z nich dotyczył najbardziej chyba znanej inwestycji w mieście, realizowanej przy ulicy Parkowej. Powszechnie wiadomo, że warszawscy śledczy umorzyli sprawę bezprzetargowej sprzedaży tejże działki przy legionowskim stadionie. Stwierdzili oni, że nikt w tym przypadku nie przekroczył swych uprawnień służbowych, ani tym samym nie działał na szkodę szeroko rozumianego interesu publicznego. Z prokuratorskiego uzasadnienia jednoznacznie możemy się dowiedzieć, że wszystkie działania związane ze zbyciem tej nieruchomości gruntowej były zgodne, zarówno z przepisami prawa, jak i z wolą organów kolegialnych gminy: „Nie sposób uznać, że przedmiotowa uchwała została podjęta przez radnych bez pełnej świadomości znaczenia podejmowanych przez siebie czynności i ich skutków. (…) wskazać należy, iż samo uzasadnienie jej projektu w sposób jednoznaczny, zwięzły i klarowny wskazuje (…) skutki przyjętej regulacji (…) wynikające z przyjęcia właśnie takiej formy prawnej gospodarowania gminnym majątkiem”. Prokurator przytoczył także konkretne wyroki, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, jasno stwierdzające, że samorządy nie mogą ingerować w działalność spółek funkcjonujących według zasad cywilnoprawnych, nawet, jeśli same są ich założycielami. Rada Miasta pozbawiła się więc dobrowolnie wpływu na miejski majątek wart około 200 mln PLN, a jedynym jego dysponentem ustanowiła prezydenta Romana Smogorzewskiego (najwyższy jednoosobowy organ w spółce).

Ale nie to jest istotą naszych dociekań. Pragniemy zwrócić uwagę na inne szczegóły z tym związane. Otóż zarówno w momencie sprzedaży działki, jak i później, władze Legionowa informowały mieszkańców, że powstanie tam Centrum Szkoleniowo-Sportowe. Natomiast właściciele tej zrealizowanej już inwestycji twierdzili, że ma to być Gimnazjum Językowo- Sportowe. Skąd te rozbieżności, nie wiadomo. W chwili obecnej jest to chyba bez znaczenia, gdyż zgodnie z reformą edukacji gimnazja będą wygaszane. Jednakże, według rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej, warunkiem utworzenia oddziału sportowego, szkoły sportowej oraz szkoły mistrzostwa sportowego jest posiadanie obiektów lub urządzeń sportowych niezbędnych do prowadzenia szkolenia sportowego. Szkolenie sportowe może być także realizowane z wykorzystaniem obiektów lub urządzeń sportowych innych jednostek organizacyjnych, na podstawie umowy zawartej pomiędzy organem prowadzącym szkołę a daną jednostką. Dotychczas wiadomo na pewno, że właściciel szkoły nie posiada własnych obiektów sportowych. Nie ma również informacji, aby starał się o wykorzystanie obiektów miejskich.

Ale… w Biuletynie Informacji Publicznej KZB Legionowo Sp. z o.o. z dnia 25 stycznia 2017 roku ukazało się ogłoszenie o przetargu ustnym nieograniczonym na dzierżawę działki przy ulicy Parkowej na okres 30 lat. Z opisu nieruchomości dowiadujemy się m.in., że: „przedmiotem dzierżawy jest nieruchomość niezabudowana o pow. 2.000 m2 położona u zbiegu ulic Jana III Sobieskiego i Parkowej będąca w użytkowaniu wieczystym KZB Legionowo Sp. z o.o. Najbliższe otoczenie działki stanowi Stadion Miejski, hala widowiskowo-sportowa „ARENA”, boisko sportowe oraz przystanek autobusowy. Nieco dalej znajduje się zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna”. Co bardzo ciekawe. nie wspomniano tutaj wcale, że sąsiednią nieruchomość zajmuje właśnie Europejskie Gimnazjum Językowe mające przekształcić się wkrótce w szkołę sportową. Przetarg ten wygrało Stowarzyszenie Legionowska Akademia Sportów Walki. W licytacji została osiągnięta stawka miesięcznego czynszu brutto w wysokości 4 378,80 PLN. Z informacji prasowych wynika, że przy stadionie ma powstać nowoczesny, 3-poziomowy i w pełni profesjonalny obiekt sportowy. Jednak nie wiadomo kto i za ile miałby sfinansować jego budowę. Mamy więc do czynienia z dość niecodzienną i nietypową sytuacją.

Na dwóch niedaleko od siebie położonych działkach znalazła się, z jednej strony szkoła sportowa nieposiadająca własnego obiektu, zaś z drugiej stowarzyszenie, które ma projekt takiego obiektu i dysponuje terenem wydzierżawionym pod taką działalność. Czy stanowi to wstęp do współpracy ww. podmiotów w sprawie sfinansowania budowy i przeznaczenia planowanego obiektu? Czas pokaże.

Drugim takim przykładem są nieruchomości położone pomiędzy ulicami K. Wielkiego, Mickiewicza i Jagiellońską. Również w tym przypadku warszawscy śledczy umorzyli sprawę. Dotyczyła ona zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (m.p.z.p.) obejmującym 3 działki. Oznacza to, że wyrosłe na tym terenie bloki i supermarket powstały zupełnie legalnie. Obowiązujący na tym terenie od 2001 r. m.p.z.p. dopuszczał zabudowę wielorodzinną i jednorodzinną, a także usługową. W 2008 r. legionowscy radni znowelizowali tamtejsze przepisy przestrzenne, wprowadzając na tych działkach obok zabudowy usługowej i wielorodzinnej również tereny parków i zieleńców. Trzy lata później, czyli w 2011 r. doszło do kolejnej zmiany m.p.z.p. dla przedmiotowego terenu. z tym, że zmiana ta nie obejmowała obszarów parków i zieleńców. W kwietniu 2012 r. legionowscy radni zgodzili się na sprzedaż tego atrakcyjnego terenu. Zdaniem śledczych wszystkie powyższe czynności związane ze zmianą m.p.z.p, a następnie ze sprzedażą tych działek i budową na nich bloków i supermarketu były zgodne z prawem. Jednak o wiele ciekawsze jest inne stwierdzenie zawarte w tym uzasadnieniu:

„Bezspornym jest, że działka numer 4 oznaczona na planie symbolem 3ZP przeznaczona na tereny zielone nie zmieniła swojego przeznaczenia i pozostaje terenem zielonym po dziś dzień. Odrębną i obojętną dla niniejszego postępowania kwestią jest to, że obecnie stanowi ona ogrodzony teren prywatny i nie jest dostępna dla osób postronnych – stanowiąc integralną część osiedla mieszkaniowego. Oczywiście kwestia ta może być przedmiotem rozważań na gruncie oceny sposobu zarządzania miejskim zasobem gruntów przez Prezydenta Miasta Legionowa i celowości podejmowanych działań z punktu widzenia poszczególnych grup mieszkańców”. Oznacza to wprost, że zarówno Prezydent jak i Rada Miasta pozbawiła mieszkańców Legionowa, a zwłaszcza tego rejonu osiedla Jagiellońska, dostępu do jedynego w tej części miasta terenu zielonego. Park ten o powierzchni 3 tys. m2 mógł być z powodzeniem zagospodarowany jako lokalne miejsce rekreacji i wypoczynku.”

Kłopoty budżetu Legionowa wynikają z zadłużenia

Innym wątkiem, jaki chcielibyśmy poruszyć jest obecny stan budżetu Legionowa i zaniedbania inwestycyjne. Dlaczego w tak dużym mieście są jeszcze drogi gruntowe, jest przestarzałe oświetlenie uliczne, nie ma kanalizacji deszczowej i jest tylko jeden tunel, brak jest szpitala, kolejnego żłobka czy basenu? Aby odpowiedzieć na te pytania należy cofnąć się do roku 2010. Wtedy to rozpoczęło się właśnie zadłużanie miasta. Pierwszej emisji obligacji komunalnych o wartości aż 50 milionów złotych dokonano właśnie w 2010 r. Drugiej zaś już w 2011r. o wartości nieco ponad 29 milionów złotych.

W związku z drastycznym zmniejszeniem dochodów Legionowa w 2012 r., prezydent Roman Smogorzewski zaplanował kolejną emisję obligacji komunalnych. Tym razem na łączną wartość 10 milionów złotych. W tym miejscu warto dodać, że zadłużenie Legionowa w roku 2012 stanowiło 55 proc. planowanych dochodów miasta na ten rok. Niebezpiecznie zbliżyło się ono zatem do maksymalnego, dopuszczalnego prawem progu zadłużenia samorządu, który wynosi 60 proc. W 2015 r. legionowskie władze zmuszone zostały do kolejnej emisji obligacji komunalnych, tym razem na łączną wartość 9 milionów złotych. Powodem takiej sytuacji było zmniejszenie o 17 milionów złotych dotacji celowej na budowę Centrum Komunikacyjnego. Za poparciem naszych argumentów przemawia fakt, że już w marcu br. wystąpił deficyt w finansach miasta w wysokości 3,2 mln złotych. Konieczna jest więc kolejna emisja obligacji komunalnych, co oznacza dalszy wzrost zadłużenia miasta.

Tak jak przedstawialiśmy to już w innych naszych artykułach. dokumenty finansowe jednoznacznie wskazują, że gmina odzyska pełną zdolność do dużych inwestycji z własnych środków dopiero w roku 2021. Kwota długu pozostająca jeszcze do spłaty to 26 milionów złotych. Jedynym źródłem finansowania inwestycji miała być emisja obligacji komunalnych, a następnie ich wykup poprzez środki pozyskane ze sprzedaży miejskiego majątku, w tym przede wszystkim nieruchomości gruntowych. Polityka Romana Smogorzewskiego w tym zakresie okazała się jednak błędna, a z perspektywy czasu bardzo szkodliwa dla mieszkańców. Doprowadziła ona głównie do degradacji ładu przestrzennego i przestrzeni publicznej Legionowa. Efektem tego są m.in.: najwyższy wskaźnik gęstości zaludnienia w kraju, bardzo zanieczyszczone powietrze, marginalizacja obszarów peryferyjnych miasta, niska jakość życia w tzw. „blokowiskach” (brak infrastruktury rekreacyjnej, urządzonych terenów zielonych, niewystarczająca ilość miejsc parkingowych, dogęszczanie zabudowy).

Mimo zrealizowania wielu tzw. „sztandarowych” inwestycji, te najważniejsze i najbardziej potrzebne mieszkańcom w dalszym ciągu pozostają wciąż w sferze ich marzeń oraz przedwyborczych obietnic. Porównując więc wyżej przedstawioną rzeczywistość do obrazu kreowanego przez propagandowe media, można śmiało powtarzać następujące motto: “Fakty zazwyczaj są proste. Świetnie nadają się do naginania”.

/Janusz Baranowski, Prezes Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów/

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Polityka gruntowa i inwestycje na kredyt. Kuglarskie sztuczki Smogorzewskiego i jego ekipy cz. 3"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*