Otwarcie dworca: Blokowali przejście, aby ludzie wysłuchali przemówień polityków?

Grupa komików na polecenie władz miasta tworzyła "żywy mur", aby zablokować przemieszczanie się mieszkańców po budynku dworca. Fot. Legio24

Do zdumiewającej sytuacji doszło w niedzielę (11.09) podczas otwarcia legionowskiego dworca kolejowego. Ekipa poprzebieranych „satyryków” na polecenie organizatorów imprezy (Urzędu Miasta Legionowo) nie chciała wypuszczać mieszkańców z tej części budynku, w której odbywały się przemówienia władz miasta. – Takie mamy polecenie – mówił jeden z „przebierańców” naszemu reporterowi. Czy w ten sposób urzędnicy miejscy chcieli zmusić ludzi do wysłuchania nużących wypowiedzi polityków?

Na tę przedziwną sytuację nasz reporter zwrócił uwagę przypadkowo. Chcąc dojść jak najbliżej przemawiających oficjeli zauważył, że kobieta z dzieckiem nie może swobodnie opuścić tej części budynku i przemieścić się na drugą jego stronę. Jeden z przebranych komików, którzy chwilę wcześniej dawali popis swoich umiejętności oświadczył jej, że przejścia nie ma. Widząc tę niecodzienną sytuację nasz reporter zapytał „artystę”, dlaczego nie chce kobiety przepuścić, dodatkowo zwrócił również uwagę, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, ze względu na panujący tłok i duchotę. Po dłuższej przepychance słownej usłyszał w końcu odpowiedź – „Takie mamy polecenie”. Wygląda więc na to, że poruszanie się mieszkańców po nowym dworcu zostało utrudnione celowo, aby jak największa ich liczba stłoczyła się w tej części budynku, w której przemawiali politycy z prezydentem Smogorzewskim na czele.

Wszystkie drzwi do budynku były otwarte, a mimo to komicy blokowali swobodne przemieszczanie się ludzi. Mieszkańcy nie znając planu obiektu stłoczyli się w sali, gdzie trwały przemówienia władz.

Interwencja Legio24 pomogła

Po chwili słownej przepychanki nasz reporter oświadczył, że nagrywa wideo z całego tego zajścia i zamierza je opublikować. Po usłyszeniu tej informacji komicy, którzy tworzyli „żywy mur” rozeszli się uwalniając mieszkańców z dusznej sali. Ludzie ruszyli do drugiej części budynku w takim tempie, że po chwili przemówień polityków słuchała zaledwie ich dziesiąta część.

Materiał wideo z incydentu (dostępny także tutaj.)

Brak reakcji

Przy okazji należy nadmienić, że całe zajście widział stojący obok zastępca prezydenta miasta Piotr Zadrożny. Widząc utarczkę słowną pomiędzy aktorem, a mieszkanką, a później jeszcze naszym reporterem nie reagował. Wygląda więc na to, że wszystko odbywało się zgodnie z góry założonym planem. Ów plan najprawdopodobniej polegał na tym, aby w czasie wystąpień polityków zgromadzić jak najwięcej mieszkańców i niejako przymusić ich do wysłuchania ich wypowiedzi. Dlaczego posunięto się aż do takiego chwytu, nie wiadomo. Czyżby prezydent Legionowa Roman Smogorzewski doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego notowania u mieszkańców są już tak bardzo niskie, że nikt nie będzie chciał go słuchać? Niestety, wszystko na to wskazuje. W szczególności reakcja „uwolnionych” mieszkańców, którzy natychmiast rozeszli się, czyniąc to po co przyszli – oglądać wybudowany z mozołem i nie bez problemów budynek dworca. Uwikłany w sprawy, którymi interesuje się prokuratura, skompromitowany w oczach wielu osób prezydent był w tym dniu najmniej ważny. Nie pomogła mu nawet obecność posła Grabca z Platformy Obywatelskiej, który akurat na temacie komunikacji dorobił się pseudonimu „Pinokia”.

Arogancja władzy

Nieprzyjemne zdarzenie, które miało miejsce podczas niedzielnej uroczystości nas, redakcji niezależnego medium jakoś specjalnie nie zdziwiło. W ostatnim czasie ekipa prezydenta Smogorzewskiego stała się bowiem agresywna już nie tylko w stosunku do politycznej opozycji i mediów, ale także niestety i mieszkańców. Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że zależna od prezydenta Gazeta Miejscowa, będąca tubą propagandową ratusza nazwała starszych ludzi ORMO-wcami tylko dlatego, że doglądali miejskich inwestycji. Czy takiej władzy w mieście chcieliśmy? Czy na to godziliśmy się wybierając w 2014 roku Smogorzewskiego na prezydenta?

Na zakończenie warto dodać, że już po przemówieniach „pod publikę” oficjele wybrali się na II piętro dworca. W zamkniętej sali trwała niedostępna dla mieszkańców część uroczystości zorganizowanej na otwarcie Centrum Komunikacyjnego. Wejścia na klatkę schodową umożliwiającą dotarcie na II poziom pilnował człowiek zatrudniony przez UM Legionowo.

/red/

11 razy komentowano artykuł "Otwarcie dworca: Blokowali przejście, aby ludzie wysłuchali przemówień polityków?"

  1. Podziękujemy, z całą pewnością, przy najbliższej okazji…

  2. Podziękujmy szanownemu Panu Prezydentowi, że wsłuchuje się w potrzeby swego ludu. Dziękujemy za przepiękną bibliotekę, przy stacji kolejowej Legionowo (nota bene powinna być przemianowana na Legionowo Główne, jak już wymieniali tabliczki; takiego marnotrawstwa jak żyję nie widziałem)!

  3. czy redakcja może się dowiedzieć gdzie jest teraz biblioteka Główna w Legionowie? Nigdy jak przystało na instytucję tego typu dnie grzeszyli profesjonalizmem ale takiej dezinformacji to dawno już nie było. Nie chodzi mi o atrakcje ludyczne tylko rzetelną Bibliotekę. Na stronie owej instytucji widnieje adres Broniewskiego 7 – tam jest szkoła i mówią, że biblioteki już nie ma.

  4. Jarosławiony | 14/09/2016, godz. 17:23 |

    Moze czas na referendum w sprawie odwolania …….. kilku osob?

  5. Powiedzmy sobie wprost że za 50 baniek legionowscy włodarze ufundowali bibliotekę
    Tego tworu nie można nazwać dworcem bo nie spełnia podstawowych zadań dworca między innymi brak kasy biletowej.
    Otwarcie „dworca”, cóż czego można było się spodziewać.
    Przecież impreza służy do promowania polityków a nie dla mieszkańców

  6. Nieobecna | 13/09/2016, godz. 12:38 |

    Widzę,że nie muszę żałować mojej nieobecności na tej „imprezie” , a brak kas był do przewidzenia. Nie wiem po co w ogóle to postawili skoro nie spełnia najważniejszej i tak na prawdę jedynej funkcji jaką powinno to spełniać … Żal.

  7. Jakie otwarcie? Przeciez tam nic nie ma! Nawet kasy nie otworzyli. To jakas szopa i PRLowskie malowanie trawy na zielono. Zenada.

  8. No i znowu pili za nasze. A od Pana Zadroznego to chyba autor za duzo wymaga. Moj 10 letni syn wiedzialby lepiej jak zareagowac

  9. Byliśmy na otwarciu dworca rodzinnie i była to najgorsza impreza z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Tłum ludzi kłębiących się w upale pod dworcem, jakieś przedstawienie, która może widziały pierwsze dwa rzędy ludzi i nikt więcej. Oczywiście miejscowi notable wszystko widzieli, miało się wrażenie, że ten performance był przygotowany tylko dla nich. Półgodzinne przemówienia, których z racji kiepskiej akustyki prawie nikt nie słyszał. Moje dziecko nie zostało dopuszczone do przygotowanych zabaw, ponieważ było dużo małych dzieci, a 6 latek by im przeszkadzał. Następnie nie zostaliśmy wpuszczeni na górę, a jak już można było tam wejść, to rzucił się tłum i nam się odechciało. Od zaplecza za to wnoszono prowiant, zapewne dla tej „lepszej kasty”, bo prawdopodobnie prawdziwa impreza miała się dopiero rozpocząć. I tylko wielce zadowolona mina i szyderczy uśmieszek Pana Zadrożnego mógł zdumiewać, bo tak kiepsko przygotowanej imprezy dawno w powiecie nie było. Szkoda było naszego czasu i szkoda dzieci, które się nakręciły na „otwarcie dworca”. Po godzinie zdegustowani poszliśmy do domu.

  10. czy nie czas odświeżyć mury UM i to totalnie, jakiś kurak mówi o komuszych głąbach, a może to zjadacze sieczki z róbta co cheta, jedzą sieczkę i zamiast szarych komórek mają wolną przestrzeń?

  11. głosowały komusze głąby to teraz mają

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *