Legionowo: Śladami zbrodni i walki 1944-1956. Kolejna niedziela tematyczna w muzeum

5 marca kolejna niedziela tematyczna w legionowskim muzeum, Fot. UM Legionowo/Legio24.pl

W najbliższą niedzielę (5.03) filia Piaski legionowskiego Muzeum Historycznego organizuje kolejne spotkanie z cyklu tematycznych niedziel. W tym tygodniu będzie ono w całości poświęcone walkom niepodległościowego podziemia z reżimem komunistycznym, jaki nastał w Polsce po zakończeniu II wojny światowej. Uczestnicy spotkania będą mogli obejrzeć dwa wspaniałe dokumenty wyprodukowane przez TVP Historia oraz porozmawiać z ich twórcami.

– 1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Z tej okazji zapraszamy w niedzielę 5 marca do Filii „Piaski” na pokaz dwóch filmów z cyklu TVP Historia „Śladami zbrodni i walki 1944-1956”. Filmy przybliżają widzom obiekty wykorzystywane przez bezpiekę jako miejsca egzekucji. Cykl prezentuje nie tylko wydarzenia tragiczne, związane z kaźnią Żołnierzy Niezłomnych, ale też historie przedstawiające dobre i wielkie momenty ich bohaterskiego życia. Pokaz jednego z dwóch prezentowanych odcinków, „Więzienie na Rakowieckiej – stalinowskie wrota piekieł”, będzie miał charakter przedpremierowy. Udział w spotkaniu zapowiedziały autorki filmu: Agnieszka Kamińska i Elżbieta Szumiec-Zielińska – czytamy w zaproszeniu przesłanym przez Muzeum Historyczne w Legionowie.

Początek spotkania zaplanowano na godz. 15:00. Wstęp jest wolny.

/red/

9 razy komentowano artykuł "Legionowo: Śladami zbrodni i walki 1944-1956. Kolejna niedziela tematyczna w muzeum"

  1. Kwiatkowski z Legionowa | 13/03/2017, godz. 21:46 |

    Doszedlem do wniosku, że nie jest Pan dla mnie partnerem do dyskusji. Na pożegnanie życzę więcej wiedzy, skromności i szacunku dla bolesnej historii.

  2. Skoro bywa Pan tak często w IPN-ie to z pewnością zna Pan postać Leszka Żebrowskiego. Proszę serdecznie odemnie pozdrowić.

    Więc jednym zdaniem obrzuca Pan najgorszym błotem ludzi, którzy poświęcili całe swoje życia i rodziny, na walkę z faktycznymi mordercami i przestępcami wypuszczonymi po 45 z więzień, z misją tworzenia chaosu a później katowni, i nie łaska przytoczyć choćby jednego faktu na poparcie swojej tezy? Powiem szczerze, miałem polecić Panu kilka tytułów, ale teraz zwyczajnie się Panem brzydzę.
    Skoro traktuja Pan jako wyrocznie profesora o mocno lewicowych poglądach, wywodzącego się ze środowiska Unii Wolności, skoro upatruje w internecie źródła swojej wiedzy, to mogę tylko współczuć.
    Jegomość co w IPN-ie często bywa odsyła mnie do internetowej kloaki, jako potwierdzenia swoich słów. Nie podasz mi źródeł, nazwisk, dat i faktów popierających kłamliwe tezy. Dlaczego? Bo ich nie ma.
    Pileckiemu wieczna Cześć i Chwała, także jego biednej rodzinie. Przeczytaj następnym razem choćby „Wilczęta” zanim zaczniesz znów pluć „częsty bywalcu IPN-u”. Czekam niecierpliwie na publikacje z wynikami twoich badań, mały kłamczuchu. Za każdym razem gdy tacy jak ty będą pluć, pojawi się ktoś kto potomnym wyprostuje historię. Bez odbioru.

  3. Kwiatkowski z Legionowa | 13/03/2017, godz. 13:50 |

    bardzo proszę:
    Andrzej Pilecki: Mój ojciec był całkowicie apolityczny.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/andrzej-pilecki-moj-ojciec-byl-calkowicie-apolityczny-dla-niego-najwazniejsza-byla-wywiad/e1tmhdr

    Niech Pan sobie wyobrazi, że te dane których Pan się domaga nie zmieszczą się w komentarzach. Powtarzam to już drugi raz, ale widzę, że coś blokuje Pana umysł. Zachęcam do odwiedzenia IPN, często tam bywam i stąd moja wiedza o latach terroru z obu stron.

  4. Pan nie jest w stanie (i wcale się nie dziwię) zrozumieć bardzo prostej rzeczy: pisząc „bandziory mordujący kobiety i dzieci” wypada podać źródła, fakty, nazwiska morderców, pomordowanych, świadków. Rzucać ogólne oskarżenia w powietrze może każdy.

  5. Kwiatkowski z Legionowa | 12/03/2017, godz. 17:48 |

    Zawsze będę przeciwny wrzucaniu do jednego worka bohaterów takich jak Witold Pilecki i bandziorów mordujących kobiety i dzieci. Przytoczone materiały są skrótem z uwagi na ich obszerność i pochodzą z różnych źródeł. Prawda bywa niestety bolesna, co nie każdy (udający inteligenta) może zrozumieć.

  6. To jest właśnie bolączka dzisiejszych czasów, „Według niektórych obliczeń…” Których, przez kogo prowadzonych, na jakich źródłach opartych? Konkrety, gdzie są konkrety? Odsyłam do raportów, z obu stron – AK i AL. Daty, fakty, to interesuje historyków, a nie „niektóre obliczenia”. Jeśli już bierzemy się za takie tematy, to podejdźmy do nich na poważnie. Wywiad z Panem profesorem z 2013 litościwie przemilczę. Opiera się Pan wciąż na dwóch źródłach: raport CIA (przez kogo sporządzany? na bazie jakich danych?) I wywiadzie z „profesorem”. Slyszal Pan kiedys o „marszu przez instytucje”? W tym ukryta jest odpowiedź dla widzących autorytety pośród kadr państwowych uczelni. Socjalizm, komuna, marksizm, przeorały wszystko, poczynając od kultury aż do nauki.

  7. Kwiatkowski z Legionowa | 11/03/2017, godz. 16:38 |

    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3104&id=8
    Andrzej Romanowski, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego („Przegląd” 11-17.03.2013): „Nie można na grobach niewinnych ofiar budować mitu „żołnierzy wyklętych”, ale trzeba pamiętać, że niewinne ofiary były po obu stronach. Po pierwsze – „żołnierze wyklęci” niejedno mieli imię. Między ideowością a bandytyzmem rozciąga się szeroka przestrzeń postaw i działań niemożliwych do jednolitego zdefiniowania”.
    Według niektórych obliczeń, wśród ofiar zbrojnego podziemia było 5043 bezbronnych cywili, w tym 265 rolników i 691 gospodyń domowych oraz 187 dzieci do lat 14. Po stronie organów władzy ludowej zginęło 9857 osób oraz 1980 wojskowych radzieckich. Po stronie „wyklętych” zginęły 7672 osoby.

  8. Masz Pan jakąś misję od poprzedniego ustroju, czy zwyczajny brak wiedzy i wiara we wszystko co spisały amerykańskie służby od lat 40-tych? Tak czy inaczej, to spotkanie w Muzeum jest właśnie dla Pana.

  9. Kwiatkowski z Legionowa | 10/03/2017, godz. 07:39 |

    Jak wynika z raportu służb USA z końca lat 40., Amerykanie nie mieli zbyt dużo szacunku wobec walczących z komunizmem oddziałów partyzanckich. Walkę niezłomnych oceniali jako „bezsensowny rozlew krwi”, który i tak nie ma zbyt wielkiego znaczenia i nic w zasadzie nie zmieni. CIA w swoich ocenach jeszcze dalej. Ówcześni agenci po zbadaniu sprawy stwierdzili, że owszem – oddziały partyzanckie tworzyć mieli walczący z komunizmem żołnierze – ale w rzeczywistości to zwykła zbieranina, która miała zgoła inne cele, niż walka z komunizmem. Według raportu CIA, żołnierze wyklęci to zwykli bandyci.
    – Niektórzy przystępują do walki z powodów politycznych, inni chcą uciec przed władzą, a inni dla przygody. Pseudopartyzanci to bandyci, którzy choć deklarują się jako zwolennicy tego czy innego ruchu antyrządowego, to należy ich traktować jako grupy bandyckie bez żadnych celów politycznych – czytamy w raporcie CIA.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *