Legionowo: Rowerzyści kontra maratończycy

Fot. Czytelnik Legio24.pl

Rowerzyści rowerzystom zgotowali taki los… – e-mail o takim tytule przyszedł w sobotę (2.05) na skrzynkę pocztową redakcji Legio24.pl. Autor, jeden z naszych czytelników opisuje w nim przypadki tarasowania ścieżek rowerowych przez rowerzystów, którzy przyjechali autem do centrum Legionowa aby wziąć udział w sobotnim LOTTO Poland Bike Marathon 2015.

„… Część uczestników (niektóre samochody miały bagażniki rowerowe z tyłu i na dachu) całkowicie zablokowała ścieżkę rowerową parkując swoje pojazdy.  Jak widać są rowerzyści i… maratończycy… O parkowaniu na chodnikach ulicy Handlowej już nawet nie wspomnę. Osoby niepełnosprawne oraz rodzice z dziećmi w wózkach paradowali po jezdni z tej przyczyny…” – pisze do naszej redakcji czytelnik.

Co na to straż miejska?

Z zapytaniem w tej sprawie wystąpiliśmy do straży miejskiej. Jak powiedział w rozmowie z naszym reporterem Adam Nadworski, zastępca komendanta legionowskich strażników, w sobotę do Legionowa zjechało około 1500 aut uczestników i kibiców LOTTO Poland Bike Marathon i auta te faktycznie parkowały gdzie się dało. Strażnicy nie reagowali na wykroczenia w postaci parkowania w niedozwolonych miejscach, ponieważ miejskie parkingi nie były wstanie przyjąć tak wielkiej liczby samochodów.

– Zgłaszającym nielegalne parkowanie mówiliśmy, że z powodu imprezy masowej tymczasowo nie będziemy podejmować interwencji – mówi Adam Nadworski. – Prosiliśmy mieszkańców o wyrozumiałość, bo sobotni marathon był jedną z największych imprez plenerowych w naszym mieście, przybyli goście z całego kraju. Jakoś musieli tu dojechać – dodaje zastępca komendanta straży miejskiej.

/red/

4 razy komentowano artykuł "Legionowo: Rowerzyści kontra maratończycy"

  1. Żenada. Czasami lepiej nic nie mówić Panie Komendancie.

  2. Krzysztof | 04/05/2015, godz. 13:06 |

    Odpowiedź zastępcy komendanta legionowskich strażników jest kuriozalna… Bardzo Mi się podoba komentarz przedmówcy: “kto Panu dał prawo do decydowania o tym, że prawo można łamać?”.

    Dobrze zorganizowana impreza wiąże się ze zmianą (czasową) organizacji ruchu – gdzie prawo jest prawem. Organizator wiedział dużo wcześniej i mógł zorganizować parkingi np wzdłuż ulicy kwiatowej lub samej Warszawskiej (bocznej), a nie liczyć na to iż taką “wolną amerykanką” da się zapewnić miejsca parkingowe uczestnikom maratonu.

    Na przyszłość uprzedzajcie komendanta legionowskich strażników, że jego wypowiedź będzie publikowana bo wstyd czytać takie bzdury… “wolno parkować nawet na terenach zielonych oraz chodnikach – mówi Adam Nadworski”

  3. Pan Nowakowski mówi, że z powodu imprezy masowej można łamać prawo. A ja się pytam, Panie Nowakowski, kto Panu dał prawo do decydowania o tym, że prawo można łamać? Zlikwidować tą zbędną służbę i cała kasa na policję!

  4. wystarczy podjechać codziennie pod wiadukt od strony Legionowo Piaski i zobaczyć jak są parkowane samochody na chodniku, tak że z wózkiem nie można przejść.

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *