Legionowo: Psie kupy to już nie problem?

Instalacja z akcji "Psia kupa" z 2014 roku. Fot. UM Legionowo

Psie kupy, którymi usłane są trawniki to problem, z którym borykamy się od dawna. Jedna z czytelniczek zwróciła jednak uwagę, że w tym roku władze Legionowa najwyraźniej zapomniały o sprawie, a przynajmniej można odnieść takie wrażenie.

Przypomnijmy. W ubiegłym roku w całym mieście pojawiły się ulotki, bilbordy i plakaty dotyczące problemu psich kup. Na trawnikach zobaczyć można było tabliczki przypominające o karach za niesprzątnięcie po swoim pupilu. Do akcji włączyła się również Straż Miejska, która rozdawała torebki na odchody i przypominała właścicielom czworonogów o obowiązujących przepisach porządkowych.

W tym roku sprawa ucichła, choć dobrze wiemy, że problem nie zniknął. Z prośbą o zainteresowanie się tematem zwróciła się do nas jedna z czytelniczek.

“Witam,
Może kiedyś Państwo w wolnej chwili napiszą coś na temat nieustannie powracającego problemu, jakim są brzydko pisząc psie kupy. W zeszłym roku na trawnikach pojawiło się pełno tabliczek ostrzegających przed grzywną 500 zł za nieposprzątanie po swoim pupilu . Nie wiem, czy to z powodu wandalizmu tabliczki zniknęły, czy też stoją za tym ludzie, którzy nie chcieli po pasach sprzątać.  Natomiast fajnie byłoby, gdyby ktoś się tym znowu zainteresował. Mam wrażenie, że gdy choć przez chwilę były tabliczki ludzie bardziej dbali o czystość.

Monika”

 

Rzeczywiście w tym roku Urząd Miasta Legionowo nie wykazał się szczególnie w tym mało przyjemnym temacie. Zabrakło choćby porządnej kampanii edukacyjnej. Za to w zeszłym roku całą akcję mającą nakłonić do sprzątania po swoim pupilu zorganizowano ze sporym rozmachem. W ratuszu wystawiono nawet specjalną instalację, która miała przemówić do rozsądku właścicielom psów, którzy nie sprzątają po swoich czworonogach (więcej TUTAJ).

Pytanie o to, dlaczego w tym roku nie było akcji “psia kupa” skierowaliśmy do legionowskiego ratusza. Odpowiedź publikujemy poniżej.

“Dotychczasowe akcje prowadzone przez Urząd Miasta i Straż Miejską przyniosły pierwsze efekty. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z faktu, iż zmiana nawyków to długofalowy proces, jednak już dziś można zauważyć poprawę w zakresie poruszanego tematu. W tym roku nie zaplanowaliśmy nowej edycji akcji, która angażowałaby dodatkowe środki publiczne, lecz zaplanowaliśmy akcję informacyjną w naszych kanałach komunikacyjnych.

Strażnicy na bieżąco reagują na ewentualnie pojawiający się problem niesprzątania po pupilach, jednak proszę pamiętać, że Strażnicy są umundurowani i na ich widok zwykle właściciele psów sprzątają.

Współpracujemy również z SML-W, która regularnie umieszcza informacje na klatkach schodowych, a na trawnikach przy blokach umieszczone są dedykowane akcji tabliczki.

Tamara Mytkowska
rzecznik prasowy
Urząd Miasta Legionowo”

Teraz wiemy już, że kolejna edycja akcji nie odbyła się z powodu oszczędności. Otwarte pozostaje pytanie, jak ma się do tych oszczędności komfort życia mieszkańców Legionowa. Wiadomo bowiem, że psia kupa dla oka przyjemna nie jest, a i fiołkami też nie pachnie.

/red/

 

7 razy komentowano artykuł "Legionowo: Psie kupy to już nie problem?"

  1. Koszy na osiedlach domków jednorodzinnych nie ma i nie będzie bo tak oznajmił Jaśnie Panujący Pan Prezydent w odpowiedziach na stronie legionowskiego Ratusza

  2. Raz chodziłam z psią kupą przez pół godziny. Na osiedlach domków, nawet tych w centrum Legionowa, nie ma koszy!!! Zróbcie coś z tym wreszcie!!!

  3. niech srają w czym problem

  4. To jest po prostu tragedia z walką o sprzątanie po psach. Psy upodobały sobie słupek przy mojej furtce i awantura na całego. Właściciele psów właściwie nie widzą problemu a my jednak tak.

  5. Jestem właścicielką psa rasy Boxer, sprzątam po swoim psie, byłam niejednokrotnie świadkiem jak ktoś nie sprzątał po psie (małe pieski). Brak jest koszy na odchody.
    Pozdrawiam

  6. Jestem właścicielką psa, po którym uczciwie sprzątam odchody, owszem z moich obserwacji wynika, że nie wszyscy sprzątają, a są to zazwyczaj właściciele małych piesków. Jest to bardzo drażliwa sprawa, bo idąc na spacer ze swoim psem czuję się nieprzyjemnie, niektórzy patrzą bardzo nieprzychylnie na właścicieli zwierząt, posuwają się do bardzo drastycznych uczynków, wyrzucając celowo resztki jedzenia naszpikowane np. szpilkami krawieckimi. Nie jeden zwierzak już miał ogromne problemy, a jakie koszty leczenia…Trudno znaleźć sprawcę, nikogo nie złapiemy na gorącym uczynku. O tym mało się mówi, to nie jest ciekawy temat? Wracając do sprzątania po psach pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden drobny aspekt tej sprawy: co zrobić z odchodami, gdy już je sprzątniemy, nie ma odpowiednich koszy – pojemników na psie odchody. Ja osobiście muszę przejść długość całego bloku z “kupą w ręku”, by wyrzucić zawartość do śmietnika…

  7. Innowierca | 11/07/2015, godz. 15:06 |

    Czy dostatecznym przypomnieniem nie jest codzienna defekacja czworonożnego przyjaciela?

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *