Legionowo: Lex Deweloper. Z bloga Bogdana Kiełbasińskiego

Bogdan Kiełbasiński kandydatem NMNS na urząd Prezydenta Miasta Legionowo, fot. NMNS

– Ja też głosowałem na prezydenta Smogorzewskiego. Jeszcze kilka lat temu byłem przekonany, jak wielu mieszkańców, że to najlepszy wybór. Legionowo bardzo się zmieniło. Na lepsze. Środki z funduszy europejskich pozwoliły prezydentowi zrealizować wiele inwestycji miejskich, z których wszyscy możemy teraz korzystać. Było to możliwe również dzięki wsparciu ze strony radnych Stowarzyszenia (Nasze Miasto Nasze Sprawy – red.). Inicjowaliśmy i popieraliśmy wszystkie te projekty, które służyły rozwojowi miasta i podnoszeniu komfortu życia mieszkańców. Niestety w obecnej kadencji na światło dzienne zaczęły wychodzić sprawy, które kładą się cieniem na działalności prezydenta Smogorzewskiego – podsumowuje na swoim blogu mijającą kadencję samorządu Bogdan Kiełbasiński – szef Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy i jednocześnie kandydat na urząd Prezydenta Miasta Legionowo.

Poniżej publikujemy pełny wpis Bogdana Kiełbasińskiego. Redakcja Legio24.pl nie ingerowała w jego treść:

„Prezydent coraz bardziej zajęty jest pomnażaniem własnego majątku, a nie rozwiązywaniem piętrzących się problemów miasta. Ostatnie lata to czas chaotycznych zmian planu zagospodarowania przestrzennego umożliwiających „dzikie” zagęszczanie zabudowy oraz powstawanie kolejnych marketów ze szkodą dla lokalnych przedsiębiorców. Będzie jeszcze gorzej. Jeżeli nie dojdzie do zasadniczej zmiany w składzie Rady Miasta, to na mocy nowej ustawy zwanej „Lex Deweloper” (właśnie podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę) inwestorzy będą mogli budować nawet sprzecznie z już uchwalonymi planami zagospodarowania. Nowy blok będzie mógł powstać np. na terenach przeznaczonych na park albo zabudowę jednorodzinną. Musi na to zgodzić się Rada Miasta, ale w postępowaniu mocno uproszczonym. Do tego w przeciwieństwie do uchwalania planu nie trzeba brać pod uwagę głosów mieszkańców. Jak będą głosować dotychczasowi legionowscy radni? Tak jak będzie chciał prezydent, czyli „budujemy”. Wytną, zabudują i wybrukują ostatni kawałek trawnika.

Już teraz lista problemów jest długa. Miasto boryka się z paraliżem komunikacyjnym wynikającym z zaniechań w budowie przepraw drogowych przez tory kolejowe. Z uporem wartym lepszej sprawy ratusz lekceważył problem zanieczyszczonego powietrza, a teraz prowadzi udawaną walkę ze smogiem. Nadal brak systemu odprowadzania wód deszczowych, dlatego praktycznie po każdej ulewie mamy podtopienia. Jeżeli dodamy do tego nadal nierozwiązane problemy z dostępem do świadczeń medycznych – jedynie kolejne obietnice budowy szpitala, pomocy osobom starszym, niewystarczającą liczbę miejsc dla dzieci w jedynym, w ponad 50-tysięcznym mieście żłobku, ciągle niezrealizowaną rewitalizację targowiska miejskiego, brak miejsc parkingowych na legionowskich osiedlach, praktycznie całkowicie zaniechaną budowę dróg w dzielnicach domów jednorodzinnych (kolejne przetargi unieważniane z powodu niewystarczających środków finansowych), brak zainteresowania wydatkami “prospołecznymi” – daremnie szukać ciekawych zajęć pozalekcyjnych dla dzieci, nadal nie mamy domu kultury z prawdziwego zdarzenia, to widać, że prezydent przestał być gospodarzem, jakim był jeszcze kilka lat temu. Nie chce wprowadzić budżetu partycypacyjnego i oddać chociaż część decyzji o wydatkowaniu środków finansowych z budżetu miasta mieszkańcom – woli inicjatywy lokalne do promowania „swoich” radnych, którzy budują kolejne siłownie plenerowe. Nie ma wizji dalszego rozwoju miasta.

Legionowo porusza, ale coraz częściej nie tak jak byśmy chcieli. Prezydent odcina kupony od swojej popularności, licząc na to, że jego kolejna wygrana w konkursie grillowania na miejskim pikniku pozwoli na ponowny wybór. Z każdą kolejną kadencją ten wybór wydaje się być dla niego coraz większą koniecznością. Prezydent Smogorzewski stał się zakładnikiem sytuacji, którą sam stworzył. Jego aktywność biznesowa i zgromadzony majątek, zaczęły tak bardzo ciążyć na jego wizerunku, że nawet rodzima partia – Platforma Obywatelska, zatrzasnęła przed nim drzwi do wielkiej polityki. Z drugiej strony pokusa jest bardzo wielka, gdyż jak można przeczytać w ostatnim oświadczeniu majątkowym prezydenta, w roku 2017 zarobił w sumie 960.000 zł. Większość w wyniku swojej działalności związanej z handlem i wynajmem nieruchomości. Czy byłoby to możliwe, gdyby nie był prezydentem? Pewnie sam wie najlepiej.”

/Bogdan Kiełbasiński/

5 razy komentowano artykuł "Legionowo: Lex Deweloper. Z bloga Bogdana Kiełbasińskiego"

  1. AGNIESZKA | 06/10/2018, godz. 21:24 |

    21:55 TVP info Bogdan Kiełbasiński na żywo. Dziś 6 października /sobota/.

  2. Każdy z tych Panów odcina kupony ale żeby przekonać się że może być lepiej
    Mieszkańcy powinni wspólnie dokonać zmian czyli wywrócić kilka stołków . Nie bać się

  3. Weselny kamerzysta, z wykształcenia nauczyciel historii… gdyby Romanowi nie spadła z nieba asystentura w biurze poselskich, a później zasiadanie w radach powiatu i miasta, nigdy by się nie dorobił takiego majątku

  4. A co ma do zaoferowania R.S, oprócz dalszego dogęszczania, pozwolenia na niszczenie resztek zieleni czy zabudowania każdego pozostałego jeszcze skrawka terenu,
    Owszem mieszkańcy potrzebują konkretnych, realnych działań ale na pewno…nie doczekają się ich ze strony obecnego prezydenta zajętego odcinaniem kuponów od swojej popularności

  5. Dlaczego Pan za każdym razem smaruje tyłek Panu R S
    Co Pan ma realnego do zaoferowania w zmianie na lepsze …..
    Mieszkańcy potrzebują konkretnych realnych działań
    Przedstawiając Pana wpis uważam ze jest to wstęp,, odcinania kuponów od swojej popularności.””

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *