Legionowo: Burzliwe spotkanie z inwestorem „Projekt Park”

Zmiana projektu architektonicznego polegająca na “odsunięciu” nowych bloków od już istniejących, ogrodzenie nowego osiedla „Projekt Park” oraz dostępność znajdującego się na nim parku – to główne tematy środowego (8.04) spotkania mieszkańców Legionowa z inwestorem, który rozpoczął już przygotowania do budowy nowego miniosiedla w pobliżu Muzeum Historycznego. Podczas spotkania zgromadzeni skrytykowali władze miasta i powiatu.

Już niebawem u zbiegu ulic Mickiewicza i Jagiellońskiej wyrośnie nowe miniosiedle. W skład „Projekt Parku” wejdą dwa budynki wielorodzinne, supermarket Lidl oraz park. Niestety obecni mieszkańcy tej okolicy do inwestycji mają szereg uwag, którymi podzielili się z inwestorem podczas środowego spotkania.

Chcą, by bloki były bliżej Mickiewicza

Jednym z najważniejszych postulatów mieszkańców jest zmiana projektu architektonicznego w taki sposób, aby planowane nowe bloki znajdowały się dalej od istniejącej zabudowy. Miałyby one zostać przesunięte w kierunku ul. Mickiewicza. Problemem jest jednak rura ciepłownicza, która przebiega po tej stronie ulicy. Mieszkańcy zaproponowali, aby rurę przełożyć i dokonać zmian w projekcie. Niestety na to szans raczej nie ma. Przedstawiciel inwestora na te propozycje mieszkańców odpowiedział dość krótko: takie zmiany nie są możliwe, bo ich koszt byłby bardzo duży. Pytany o dokładne wyliczenia, nie potrafił ich przytoczyć.

W dyskusji poruszono także temat miejsc parkingowych, których dla obecnych mieszkańców będzie mniej. To natomiast ściśle wiąże się z usytuowaniem nowych budynków.

Park dla właścicieli nowych mieszkań

Dotychczas z uroków przyrody na działce w okolicy muzeum mogli korzystać wszyscy. Byli spacerowicze, dzieci biegające za piłką, czy właściciele czworonogów wyprowadzający je na spacer. Wraz z powstaniem nowego osiedla ma się to zmienić. Park z pięknymi drzewami ma być własnością lokatorów nowego osiedla. Będzie ogrodzony i niedostępny dla „zwykłych śmiertelników” – na przykład tych z bloków SMLW. Pytany o możliwość udostępnienia parku dla mieszkańców przedstawiciel inwestora nie pozostawiał złudzeń. Decyzja w tej sprawie należeć może tylko do nowych mieszkańców, ale ich raczej trudno będzie posądzać o „dobroduszność” w tej kwestii.

Oprócz parku, powstanie także niewielki teren zielony (na rogu Jagiellońskiej i Mickiewicza) z placem zabaw dla dzieci. To miejsce będzie dostępne dla wszystkich mieszkańców miasta.

Nie będzie muru

Kolejna ze spraw to ogrodzenie nowego osiedla. Mieszkańcy obecnych bloków obawiali się, że nowi lokatorzy oddzielą się od nich murem. Okazuje się jednak, że to tylko plotka. Nowe osiedle, jak i park, będą ogrodzone zwykłą siatką.

Właścicielka „Florydy” pomstuje za Lidla

Na spotkaniu obecna była również właścicielka popularnego sklepu całodobowego Floryda, który znajduje się dokładnie naprzeciwko planowanego Lidla. Właścicielka boi się o swój interes i nie ma się co jej dziwić. W ostrych słowach skrytykowała ona władze miasta za umożliwienie zakupu tej działki firmie, która chciała wybudować w tym miejscu supermarket. W podobnej sytuacji jest także właściciel pobliskiego Lewiatana oraz sklepu Hetman. Jak twierdzą sklepikarze, otwarcie w tym miejscu Lidla zaburzy panującą równowagę i narazi obecnych tu od wielu lat przedsiębiorców na poważne straty.

Pretensje do miasta i do powiatu

Na spotkaniu obecni byli także przedstawiciele samorządu. Starostwo Powiatowe reprezentował starosta Jan Grabiec, a miasto doradca prezydenta Lucjan Chrzanowski. Atakowany za wydanie pozwolenia na budowę „Projekt Parku” starosta legionowski tłumaczył, że inwestycja jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, a inwestor złożył wszystkie niezbędne dokumenty. – Nie miałem innego wyjścia, musiałem wydać pozwolenie – tłumaczył Jan Grabiec. Tłumaczenie starosty nie jest niczym nowym. Podobne słowa mogliśmy wysłuchać przy okazji powstawania kolejnych Biedronek, czy innych marketów.

Z kolei Lucjan Chrzanowski musiał tłumaczyć się ze sprzedaży działki. Jak mówił, działka od lat była na sprzedaż. Nie było jednak chętnego na jej zakup. Inwestor, który kupił ją za ponad 11 mln złotych pojawił się stosunkowo niedawno, bo w 2014 roku. Doradca prezydenta miasta zaznaczył również, że przeznaczenie gruntu pod budynki mieszkalne i usługi nie było zmieniane od lat. – Nie było majstrowania przy planie zagospodarowania przestrzennego, aby ułatwić powstanie tej inwestycji – tłumaczył. Chrzanowski podkreślił także, że inwestycje prowadzone przez miasto czy np. zwiększanie dostępności przedszkoli pociągają za sobą nowe koszty, które trzeba pokryć.

Mieszkańcy zgromadzeni w sali gimnastycznej Szkoły numer 3 wyrazili także żal do Prezydenta Smogorzewskiego, że nie pojawił się na spotkaniu osobiście.

Będą dalej rozmawiać?

Organizatorzy spotkania -były legionowski radny Artur Pawłowski oraz Sławomir Rynek – chcą dalszych rozmów z inwestorem. Grupa mieszkańców liczy na jakieś ustępstwa, które sprawią, że inwestycja będzie dla nich jak najmniej uciążliwa. Swoje wsparcie w rozmowach pomiędzy deweloperem, a mieszkańcami zadeklarował między innymi starosta Jan Grabiec.

/red/

10 razy komentowano artykuł "Legionowo: Burzliwe spotkanie z inwestorem „Projekt Park”"

  1. Ale o co ten lament? Głosowaliście na Romka? To i macie efekty. A więcej absurdów dopiero nadciąga.

  2. Panie Prezydencie Smogorzewski, czy naprawdę zamiast jakiegoś parku dla mieszkańców była tak pilna potrzeba sprzedaży tej działki? Za mało zagęszczone miasto? Ci co Pana wybrali pewnie są bardzo zadowoleni z tej decyzji…

  3. Czy wiadomo kiedy ruszy budowa osiedla? Co dzieje się obecnie na tym terenie? Inwestor przygotowuje się już do budowy?

  4. Hubert a co ma stawianie osiedla i marketu do problemu w czyich rękach jest przemysł?

  5. Kochani ! Nie łudźmy się !!!! Przecież władzy zależy na tym aby przemysł nie był w polskich rękach…..
    Niestety….. W Legionowie niczym w soczewce widać realną politykę naszego cierpiącego Kraju.

  6. normalnie odgradzanie się od innych mieszkańców siatką możnaby uznać za jakiś nonsens ale mieszkałem kiedyś na osiedlu w Legionowie: kupy walające się wszędzie, na chodnikach, trawnikach, piaskownicach.Gówniarstwo okupujące klatki, raz posadzili kilka wyrwanych kwiatków z korzeniami na dachu mojego samochodu. Do tego gospodynie, które wylewają resztki z obiadu wprost przez okno – nawet z 4 czy 5 piętra. Nic dziwnego, że każdy chce się grodzić.

  7. Zetor Major | 10/04/2015, godz. 08:47 |

    Kiedy w końcu zaczną budowę tego Lidla, bo już nie mogę się doczekać żeby zakupy tam porobić? :D:D:D

  8. AGNIESZKA | 09/04/2015, godz. 20:15 |

    Kiedyś były plany wybudowania w tym miejscu całego kompleksu zawodowych szkół ponadgimnazjalnych dla całego powiatu. Dziwię się naszemu Staroście, ze to odpuścił. Za sam wygląd szkoły na Targowej nikt nie powinien wybierać Go na to stanowisko, jakie obecnie piastuje.

  9. obecne władze powiatu i miasta=katastrofa, oni mieszkańców mają głęboko i nie wiem dlaczego tych nieudaczników znowu mieszkańcy wybrali, wczoraj ci władcy powołali komitet poparcia kolejnego władcy, który w dniu dzisiejszym przekazał 100 milionów euro zwolennikom band UPA, wcześniej dali 100 milionów euro w pierwszej transzy, w drugiej 300 milionów euro …zacznijcie samodzielnie myśleć kogo stawiacie na stołki

  10. Kwiatkowski z Legionowa | 09/04/2015, godz. 17:18 |

    Jeśli miszczu Chrzanowski juz nie jest u zlobu, to co ma jeszcze do gadania…..niech szuka kladki

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *