Legionowo: Autobusy widma

Fot. arch. Legio24.pl

Remonty ulic, jakie ruszyły w Legionowie spowodowały sporo utrudnień nie tylko dla kierowców, ale także dla pasażerów komunikacji miejskiej. Problem „znikających autobusów” poruszył w liście przesłanym do naszej redakcji społecznik Marek Dąbrowski.

Kolejne remonty ulic Legionowa po raz kolejny wprowadziły chaos, w jakże „ułożony” rozkład jazdy autobusów. Tym razem uderzenie trafiło w linię 723. Jeden z moich rozmówców mówi, że tego typu sytuacje niestety zdarzają się często. Nawet wtedy, gdy trasa autobusu biegnie po stałych przystankach. Jakie sytuacje? – ano takie, kiedy ludzie czekający na przystanku, nie mogą doczekać się swojego oczekiwanego i opłaconego transportu.

Badałem temat już jakiś czas temu, oczywiście pod wpływem emocji, podniesionym tonem w rozmowach z kierowcami zatrudnionymi w Miejskich Zakładach Autobusowych, które pod szyldem ZTM organizują transport drogowy. Choć to nie wina kierowców – niestety to im się dostaje.

Zdarza się bowiem, że kierowca przychodząc do pracy dowiaduje się, że dzisiaj jedzie na taką trasę, tu i tam – robienie przez niego wielkich oczu nie pomaga. Osobiście zdarzało mi się pilotować autobus linii 723 „obciążony” niekompetentnym kierowcą, którego pomyłki wynikają z niekompetencji jego przełożonego. Ot, taki magiczny łańcuszek niemocy. Zapewne sytuacje takie nie są zjawiskiem występującym tylko w Legionowie. Liczba przypadków tego typu, jakie mnie osobiście dotknęły pozwala przypuszczać, że dzieje się tak we wszystkich podwarszawskich gminach.

W czwartek, 23 kwietnia, jak wielu innych podróżnych czekałem na autobus na pętli przy Mickiewicza. 723-ka nie nadjechała, chociaż widziano ją, jak jechała w kierunku Przystanku. „Zaginiony w akcji”. Pomijając groteskę i fakt, że autobus jeździł pewnie gdzieś w kółko na którymś z legionowskich rond, pozostaje pytanie, jak ZTM ustrzeże nas przed kolejnymi tego rodzaju niedogodnościami. I kto pokryje koszty spóźnień do pracy kilkudziesięciu osób? Może dowalić kolejną podwyżkę, czy swoje niekompetencje wrzucić w koszta haraczy płaconych przez podwarszawskie gminy?

Marek Dąbrowski

Od redakcji: List Pana Marka przesłaliśmy do warszawskiego ZTM. Kiedy tylko otrzymamy odpowiedź ws. „znikających autobusów”, natychmiast ją opublikujemy.

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Legionowo: Autobusy widma"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *