Legio24.pl na weekend: Najbardziej obciachowe „pląsy” w klipach dico-polo!

Najbardziej obciachowe „pląsy” w klipach dico-polo!, Fot. Portal SuperHit.pl

Z czym najbardziej kojarzy się nam disco polo? Niektórzy powiedzą, że z pięknymi, seksownymi kobietami, z banalnymi tekstami o miłości, jeszcze inni – bardziej krytyczni, przyznają, że – z ogólną tandetą i obciachem. Według dziennikarzy Portalu SuperHit.pl to przede wszystkim… taniec i to jedyny w swoim rodzaju.

W żadnym nurcie muzycznym nie zobaczycie takiej mieszanki stylów, pląsów, wygibasów co w teledyskach disco polowych. Na pierwszy rzut oka wydają się one bardzo obciachowe, ale w gruncie rzeczy tkwi w nich moc – całego nurtu muzyki discopolowej. Bo czym tak na prawdę urzeka nas disco: nie tylko prostymi, rymowanymi tekstami, ale przede wszystkim muzyką, lekką i przyjemną. Melodyjność muzyki discopolowej sprawia, że nogi same rwą się do tańca. Zresztą sami widzicie przy jakich kawałkach na imprezach, koncertach czy weselach tańczy najwięcej osób.

Bardzo mocno w świadomości utarła się nam maksyma, że „śpiewać każdy może”, a co w takim razie z tańcem, który jest nieodzownym elementem muzyki? W przypadku niektórych klipów, które wzięliśmy na tapetę – śmiało można powiedzieć, że tańczyć też każdy może (ale czy to robi już dobrze – to już inna historia).

Stylów tanecznych mamy mnóstwo: towarzyskie, latynoskie, klasyczne, etniczne, nowoczesne, a nawet relaksacyjne. Ja do tego grona bez wahania dorzuciłabym jeszcze styl disco polo, który wyróżnia się niepowtarzalnymi układami choreograficznymi. Co niektóre wgniatają w fotel.

Wymachy rąk i nóg, podskoki, obroty – to normalka w klipach. W teledysku T&T „Pocałuj mnie” panowie chyba wzorowali się na Ewie Chodakowskiej i jej rady dotyczące porannej gimnastyki wzięli sobie do serca, chociaż w nieco ubogiej wersji. Ponadto chłopcy kręcą się jak papier w toalecie.

Natomiast Marcin Miller w piosence „Dlaczego” kilka ruchów najprawdopodobniej zaczerpnął od Bruce’a Lee. Tylko w delikatnej wersji. Na szczęście przy takich wymachach nikt nie dostał po gębie :), ale nie wiadomo, czy podczas prób nie obeszło się bez kontuzji.

Z kolei chłopcy z zespołu MiG jeszcze nie do końca opanowali „te kocie ruchy” bo tak tylko nieśmiało przystępują z nóżki na nóżkę. Jedyny ruch jaki możemy dostrzec, to składanie rąk na klatce piersiowej. Ale to chyba nie dlatego, że jest im zimno? No cóż, na dachu może przecież nieco zawiewać.

Tak wyglądały początki, każdy szukał inspiracji, gdzie tylko mógł. Układy choreograficzne stały się nieodzownym elementem nurtu muzyki disco polo, ale zaszły w nich ogromne zmiany. Dziś zobaczymy już zdecydowanie bardziej wysublimowane układy. Męskie układy (poranne gimnastyki i kung-fu) zastąpiły seksowne tancerki lub tancerze. To nie jest już przypadkowy i sztucznie wykreowany ruch, ale dopracowany i odpowiadający (w mniejszym lub większym stopniu) temu, co śpiewa wokalista. Często także ten taniec emanuje erotyką.

Trzeba dodać, że w disco polo świetnie się przyjął także breakdance czy tzw. street dance. Chociażby pojawia się w kultowej piosence Long&Junior „Bo ja tańczyć chcę”, który możemy potraktować jako swoistą receptę dla wszystkich chcących nauczyć się tańczyć.

„Jak zrobić krok do przodu
jak wyskok z półobrotu
stanąć z tyłu czy z przodu
no i pobujać się”

Zasadniczo to wystarczy jeden krok … odrobina chęci (no i może trochę poczucia rytmu).

/superhit.pl/

SUPERHIT2

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje artykuł "Legio24.pl na weekend: Najbardziej obciachowe „pląsy” w klipach dico-polo!"

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

Filtr antySPAMowy - podaj prawidłowy wynik działania matematycznego. *