Jabłonna: Mężczyzna zasłabł w autobusie. Nie było chętnych do pomocy

Fot. ZTM Warszawa

W poniedziałek (13.04) około godz. 20:00 w autobusie linii 731 jadącym z Warszawy do Legionowa doszło do zasłabnięcia młodego mężczyzny, który najprawdopodobniej wcześniej zażył środki odurzające. Pomimo, że w autobusie było sporo pasażerów, nikt nie chciał mu udzielić pomocy, czy wezwać pogotowia. Zdobył się na to tylko jeden mężczyzna, który całe zdarzenie opisał w liście do redakcji Legio24.pl.

… W pewnej chwili ten młody człowiek skręcił się i owinął wokół poręczy. Chciałem wezwać pogotowie, ale stojący obok ludzie mówili – zostaw go pan, tu ćpun, nie ma sensu… Nie mogłem uwierzyć w reakcję ludzi i pomimo to wezwałem pogotowie. Nie mogłem patrzeć, jak ten chłopak się męczy…” – pisze w liście do naszej redakcji czytelnik.

23-latek stracił przytomność

Jak udało się ustalić redakcji Legio24.pl w poniedziałek faktycznie wezwano karetkę pogotowia do autobusu linii 731. Zdarzenie miało miejsce na przystanku Przylesie 02 w miejscowości Jabłonna. Zespół karetki zastał w środku młodego, 23-letniego mężczyznę w stanie nieprzytomnym. Został on natychmiast odwieziony do szpitala.

Jak nieoficjalnie potwierdzili pracownicy pogotowia, stan 23-latka był wywołany przez zażyte wcześniej środki odurzające. Chłopak przed wejściem do autobusu palił susz roślinny znajdujący się w fifce.

Udzielenie pomocy to obowiązek

Lekarze przypominają, że udzielenie pierwszej pomocy osobie, która straciła przytomność to obowiązek wynikający z przepisów prawa. Nawet jeśli osoba wcześniej zażyła narkotyki, czy po prostu upiła się, to każde ludzkie życie jest cenne. Prawo nakazuje nam w takich przypadkach natychmiast wezwać pogotowie oraz zabezpieczyć taką osobę na przykład przed uduszeniem. Można to uczynić układając ją w tak zwanej pozycji bezpiecznej. Jeśli rzecz dzieje się w środkach komunikacji, o fakcie utraty przytomności przez pasażera należy natychmiast poinformować kierowcę.

/red/

4 razy komentowano artykuł "Jabłonna: Mężczyzna zasłabł w autobusie. Nie było chętnych do pomocy"

  1. Ograbiec j | 23/04/2015, godz. 21:25 |

    Wasze Nasze o czym wy pitolicie.To miasto już dawno opanowali przyjezdni.Dlatego takie chamstwo i znieczulica.

  2. Jonasx Nie edukuję nikogo na siłę nie siedzę na żadnym stołku pisząc moje miasto mam do tego pelne prawo mieszkając w nim prawie 37 lat . Ludziom plującym jadem na odległość dziękuję są motorem napędowym dla mojego działania . Pozdrawiam

  3. Darku zajmij się sobą a nie próbuj ludzi na siłę edukować. A po za tym kto dal Ci prawo do pisania ” moje miasto”? Jak juz to nasze. Siedzisz na stolku to sie ciesz, bo niedługo mozesz z niego spaść, nie wierzę w Twoj altruizm.

  4. Po pierwsze primo ułożenie człowieka w pozycji bezpiecznej uwarunkowane jest następującymi czynnikami ;nie uszkodzony kręgosłup , nie uszkodzona głowa . Wtedy gdy jest możliwość wykluczenia takich obrażeń możemy próbować wykonać takie ułożenie . Pamiętajmy o udrożnieniu dróg oddechowych jeśli jest taka możliwość . Szanowni Państwo chcę w moim mieście spowodować by każdy z was nie zależnie od wieku mógł przyjść na szkolenie z użyciem Fantopa ( może pomoże Straż Pożarna mają Fantopa ) od dawna staram się o możliwość by każdy kto znajdzie się w podobnej jak opisywana sytuacja umiał poradzić sobie by ocalić to co jest najważniejsze . ŻYCIE nasze i naszych bliskich może być uzależnione od szybkiego działania innych W opisywanym temacie rozmawiam z Panem Prezydentem Romanem Smogorzewskim mam nadzieję że uda się uruchomić możliwość takiego przeszkolenia . Szanowni Państwo pomoc w sytuacji gdy nie wiecie co zrobić to wybranie numeru 112 kilka pierwszych minut po zdarzeniu to czyjeś życie . Pozdrawiam czytających i redakcję Dariusz G

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *