Fotowoltaika – inwestycja na lata

Fot. mat. prasowe

Charakterystyczne panele widoczne na dachach domu kojarzone są z kolektorami słonecznymi, które zapewniają energię cieplną. Tymczasem można przekształcić energię ze Słońca w energię użytkową, czyli prąd. Warto poznać bliżej fotowoltaikę, która zapewnia darmowy prąd prosto ze słońca.

Specjaliści zgodnie twierdzą, że fotowoltaika ma spore szanse w przyszłości zaspokoić większość światowego zapotrzebowania na prąd. Już teraz prawie codziennie powstają inwestycje skupiające się na pozyskiwaniu energii ze Słońca – tylko w minionym roku na świecie zainstalowano elektrownie fotowoltaiczne o łącznej mocy 70 GW.

Z fotowoltaiki korzystają lotniska, które są zasilane energią słoneczną, ale też i gminy, które otrzymują dotacje na instalacje fotowoltaiczne i same chętnie dzielą środkami finansowymi, aby w tani prąd zaopatrzyć szkoły, urzędy, baseny czy ośrodki sportowe. Do tego coraz więcej gospodarstw domowych decyduje się na instalacje fotowoltaiczne – według Urzędu Regulacji Energetyki na przyłączenie do sieci czeka ponad 200 osób, które zakupiły własne mikroinstalacje do produkcji prądu, gdy wcześniej ta liczba nie przekraczała 30 osób. Dodajmy, że na popularność takich instalacji wpływa fakt, że nadwyżki wytworzonego prądu można sprzedawać do sieci krajowej.

Jak działa fotowoltaika?

Warto na początek podkreślić, że fotowoltaika to nie kolektory słoneczne, które najczęściej można zaobserwować na dachach budynków. Wprawdzie panele fotowoltaiczne na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, ale służą do produkcji energii elektrycznej, a nie energii cieplnej, za pomocą której podgrzejemy wodę czy ogrzejemy dom. Oba rodzaje kolektorów mocowane są na dachu po stronie południowej, ponieważ jest to najbardziej nasłoneczniona część, a zatem najbardziej efektowna, jeśli chodzi o pozyskiwanie energii ze słońca. Jednak panele fotowoltaiczne można zaobserwować też po stronie zachodniej i wschodniej, co ma zapewnić produkcję prądu również w godzinach popołudniowych.

Czym więc się różnią kolektory słoneczne od paneli PV (fotowoltaicznych)? Przede wszystkim zastosowaniem i działaniem. Instalacja fotowoltaiczna w efekcie przynosi energię elektryczną, którą możemy wykorzystać na dowolne potrzeby, gdy tymczasem energia z tzw. solarów lub baterii słonecznych może być wykorzystywana tylko w ograniczonym zakresie.

Ile kosztuje instalacja fotowoltaiczna?

Technologia pozyskiwania energii ze Słońca rosnącą popularność zawdzięcza głównie uporządkowaniu regulacji prawnych oraz coraz większemu zaufaniu wynikającemu z realnych korzyści dla tego rozwiązania. Warto wiedzieć, że Polska znajduje się na czele, jeśli chodzi o rozwój fotowoltaiki, i w 2015 roku wartość tego rynku przekroczyła 300 mln złotych i szacuje się jej dalszy dynamiczny wzrost: w latach 2016-2018 wartość tego rynku wyniesie ok. 5,6 mld złotych netto.

Sprawdźmy, ile kosztuje instalacja fotowoltaiczna w praktyce. Na początku należy zdać sobie sprawę, że wprawdzie prąd ze słońca jest darmowy, ale instalacja, która ten prąd będzie wytwarzać i magazynować, już taka nie jest. W skład takiej instalacji wchodzą przywoływane już panele fotowoltaiczne, inwerter, system mocowania, zabezpieczenia i przewody. Do kosztów należy doliczyć koszty montażu i konfiguracji. Co ważne, to właśnie panele stanowią prawie 50% kosztów, a końcowa cena instalacji zależy od wielkości samej instalacji i typu konstrukcji montażowej – czy jest to dach płaski, skośny, czy może instalacja naziemna.

Jeśli spojrzymy wyłącznie na suche liczby, to wówczas ceny wahają się nawet od 17 300 zł (dla instalacji o mocy 2 kW, cena 1 kW wynosi 8 623 zł) do 238 000 zł (dla instalacji o mocy 40 kW, cena 1 kW wynosi 5 950 zł).

Przy wycenie montażu takiej instalacji branych jest pod uwagę wiele czynników. Aby uzyskać profesjonalną i rzetelną wycenę, odnosimy do strony Innogy Polska, gdzie można uzyskać wycenę na nowoczesne instalacje fotowoltaiczne wraz z montażem. Firma pomaga również w znalezieniu dogodnych form dofinansowania i pomaga w kosztach formalnych. Co ważne, wycena nie jest wiążąca. Formularz zapytania można znaleźć tutaj: http://www.innogy.pl/pl/dla-domu/oferta/energia-ze-slonca/energia-ze-slonca.

Energia ze słońca to realne oszczędności

Jak wynika z raportów Innogy Polska, wytworzenie energii ze słońca może kosztować od 364 zł miesięcznie w okresie 5-letnim dla instalacji o mocy 3 kWp na dachu pochyłym. Dzięki takiej instalacji jesteśmy w stanie pokryć nawet 76% rocznego zapotrzebowania na energię (3,8 MWh), biorąc pod uwagę przeciętnej wielkości dom z instalacją 4 kWp i rocznym zużyciu energii na poziomie 5 MWh. Należy przy tym pamiętać, że gwarancja producenta na instalację wynosi 25 lat, gdy w praktyce mogą pracować nawet 45 lat, z tym że ich wydajność wówczas spada do 80%.

Fundacja Banku Ochrony Środowiska w swoich analizach także wskazała na korzyści finansowe płynące z przydomowej instalacji fotowoltaicznej. Pod uwagę wzięła zużycie energii na wysokości 5000 kWh rocznie dla czteroosobowego gospodarstwa domowego oraz średnią cenę energii 0,55 zł za1 kWh zużytej energii elektrycznej. Swoje wnioski oparła na analizy oszczędności z mikroinstalacji fotowoltaicznej o mocy 5 kW. I tak:

  • za energię trzeba zapłacić w ciągu roku 2475 zł (5000 kWh*0,55 zł/kWh);
  • produkcja dobrze zaprojektowanego systemu fotowoltaicznego powinna wynieść 4500 kWh (średnia produkcja 900 kWh w ciągu roku z 1 kW zainstalowanego);
  • fotowoltaika pokryje 90% zapotrzebowania, zatem rachunek za energię elektryczną wyniesie 275 zł w ciągu roku (5000-4500 kWh = 500 kWh oraz 500 kWh*0,55 zł/kWh).

Oczywiście, należy pamiętać o tym, że to analiza teoretyczna, która zakłada optymalną produkcję energii elektrycznej, która może ulec zmianie w zależności od czynników atmosferycznych czy też zjawiska zacienienia modułów i ich fragmentów, co nie zmienia faktu, że dzięki instalacji fotowoltaicznej jesteśmy w stanie zaoszczędzić sporo na rachunkach za prąd.

Jeśli masz dodatkowe pytania o energię ze słońca pozyskiwaną za pomocą paneli fotowoltaicznych, zachęcany do odwiedzenia strony Innogy Polska, gdzie znajdziesz najważniejsze informacje, jak aspekty formalne, ale także techniczne. Dowiedz się więcej o fotowoltaice: http://www.innogy.pl/pl/dla-domu/obsluga-i-pomoc/fotowoltaika.

8 razy komentowano artykuł "Fotowoltaika – inwestycja na lata"

  1. grzeczny_m | 01/03/2017, godz. 20:49 |

    W nawiązaniu do tego co napisał Zyga:
    http://gramwzielone.pl/trendy/25692/koalicja-klimatyczna-czeka-nas-wzrost-rachunkow-za-energie

    Zabawką dla bogatych będzie zapalona żarówka a instalacja fotowoltaiczna będzie amortyzowała się szybciej niż gaz w samochodzie.

  2. grzeczny_m | 01/03/2017, godz. 15:46 |

    @Przemku o systemie opustów które gwarantuje ustawa słyszałeś?
    Przeczytaj:
    Ustawa o OZE:
    http://www.dziennikustaw.gov.pl/DU/2016/925/D2016000092501.pdf
    to też warto przeczytać:
    http://gramwzielone.pl/trendy/24068/jak-z-prosumentami-w-systemie-opustow-bedzie-rozliczac-sie-pge-obrot

    „Od ilości rozliczonej energii elektrycznej, w sposób, o którym mowa powyżej, prosument ma nie uiszczać na rzecz sprzedawcy żadnych opłat z tytułu jej rozliczenia, a także opłat za świadczoną usługę dystrybucji, których wysokość zależy od ilości energii elektrycznej pobranej przez prosumenta w danym okresie rozliczeniowym.”

    Opłaty dystrybucyjne ponosisz tylko wtedy kiedy pobierasz energie poza tą którą „oddaje” Ci dostawca prądu -20%.
    Czyli wyprodukowałeś i oddałeś do sieci 1000kWh odbierasz 800kWh ponosząc tylko koszty abonamenty (licznik).
    Zużycie powyżej przekładowych 800kWh jest normalnie płatne – koszt energii + abonament + przesył + danina na górników + opłata OZE + opłata przejściowa na elektrownie + opłata jakościowa itd……

  3. Ale płacimy opłaty sieciową, przejściową i abonament. Elektrownie dostają 20% energii za darmo i mogą ją sprzedać moim sąsiadom po cenie prądu z węgla. Koncerny energetyczne nie są tu krzywdzone:).

  4. grzeczny_m | 01/03/2017, godz. 11:41 |

    @Przemku, owszem oddajesz 20% produkcji ale my nie ponosimy opłat związanych z przesyłem jak i innych opłat „ukrytych” w cenie przesyłu których łączny koszt przewyższa koszt samej energii.
    To i darmowy prąd to największe zalety bycia Prosumentem 🙂

  5. Artykuł mocno nieścisły.
    1) „Jednak panele fotowoltaiczne można zaobserwować też po stronie zachodniej i wschodniej, co ma zapewnić produkcję prądu również w godzinach popołudniowych.” – chyba raczej popołudniowych i porannych
    2) „Polska znajduje się na czele, jeśli chodzi o rozwój fotowoltaiki” – tak, jeżeli chodzi o produkcję, natomiast zdecydowana większość idzie na export. Pod względem rozwoju liczby instalacji jesteśmy na czele od końca.
    3) „prąd ze słońca jest darmowy, ale instalacja, która ten prąd będzie wytwarzać i magazynować, już taka nie jest” – instalacje magazynujące prąd dla gospodarstw domowych w Polsce i nie tylko w Polsce praktycznie nie występują, energia w praktyce „magazynowana” jest w sieci
    4) „produkcja dobrze zaprojektowanego systemu fotowoltaicznego powinna wynieść 4500 kWh (średnia produkcja 900 kWh w ciągu roku z 1 kW zainstalowanego)” – w analizie zapomniano, że w Polsce (ewenement) 20% produkcji z paneli oddanej do sieci zabiera państwo

    Co do opłacalności – dom w 100% na prąd (z ogrzewaniem i podgrzewem wody) zużywa 8000 kWh rocznie. Wszystko pokrywam z paneli. Cena 1 kWh to 0,62 zł. Oszczędność 4960 zł rocznie. Czas zwrotu inwestycji to niecałe 10 lat zakładając stałe ceny energii w tym czasie. Brak niskiej emisji – dla sąsiadów bezcenny.

  6. grzeczny_m | 24/02/2017, godz. 11:53 |

    Moja instalacja zwróci się całkowicie po ok. 10 latach biorąc pod uwagę tylko koszty energii i przesyłu BEZ uwzględnienia podwyżek, a prawdziwe podwyżki energii elektrycznej są dopiero przed WAMI 🙂
    Przy dobrym kredycie (są takie na rynku) i inflacji która za 2016 była na poziomie 9,6% (realna M3) to już liczcie sami.
    I jeszcze, koszt 1kWp na poziomie 4500 to chyba netto na średnio-niskiej klasie komponentów.

  7. średnia cena 1 kWp wynosi teraz (luty 2017) 4.300 – 4.500 zł. Przepisywanie bzdur z ulotek Innogy (dawniej: RWE) to osłabiające na maxa, bo ani to prawda, ani wypada gazecie opisywać to jako tekst redakcyjny – dziś Powiatowa dała się nabrać na ten sam haczyk. W tekście roi się od nieprawd i nieścisłości.

  8. Jak może kiedyś wzrośnie opłacalność takiej instalacji, to czemu nie? Ale teraz zabawka dla bogatych… Niech napiszą jaki jest czas zwrotu z inwestycji? 😛

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *