Felieton: Afera goni aferę. Co się stało ze Smogorzewskim?

Prezydent Legionowa, Roman Smogorzewski, Fot. UM Legionowo

Dobiega końca obecna kadencja samorządu. Dla wielu gmin, choćby takiego Wieliszewa, były to udane lata. Samorządy rozwijały się, inwestowały i zdobywały zaufanie mieszkańców. Zupełnie inaczej, niestety dużo gorzej, wypada stolica powiatu legionowskiego. Ostatnie cztery lata dla Legionowa, to głównie pasmo niekończących się afer z Prezydentem Romanem Smogorzewskim w roli głównej. Afer, o których milczały przyjazne ratuszowi media, a o których pisały niezależne gazety, takie jak Mazowieckie To i Owo. Oczywiście felieton, z racji swojego rodzaju, jest artykułem subiektywnym i nie każdy w opisywanych przypadkach zobaczy rzeczoną w tytule aferę. Warto jednak przypomnieć pewne fakty, o których być może część mieszkańców Legionowa już zapomniała.

Działkę przy stadionie sprzedam!

W październiku 2015 roku niezależne media lokalne poinformowały mieszkańców o wyjątkowo korzystnej transakcji sprzedaży działki przy stadionie miejskim pod budowę prywatnej szkoły sportowej. Myli się jednak ten, kto uważa, że transakcja była korzystna dla miasta. Skorzystał kupujący. Nie dość, że cena okazała się atrakcyjna, to jeszcze może za nieruchomość zapłacić ratalnie.

Szerzej o sprawie TUTAJ, TUTAJ oraz TUTAJ.

Ostatecznie organy ścigania sprawę umorzyły.

Miliony zarobione na nieruchomościach

Prezydent Smogorzewski pokazał, że potrafi zarabiać pieniądze. Głównie na nieruchomościach. Kupuje, sprzedaje, wynajmuje… Czy kojarzą Państwo siedzibę banku PKO, przy ul. Piłsudskiego, w miejscu dawnego Anatu? Tak? Ta nieruchomość po części należy do prezydenta Smogorzewskiego. Sprawą lokalu interesował się nawet swego czasu prokurator. Więcej możecie przeczytać TUTAJ oraz TUTAJ.

Tanio kupić, drogo sprzedać… Smogorzewski na komorniczych licytacjach

Kolejna nieprzyjemna afera z Prezydentem Smogorzewskim w roli głównej, to afera związana z licytacjami komorniczymi. Urzędujący Prezydent miasta kupował bowiem nieruchomości nie tylko na wolnym rynku, ale również na komorniczych licytacjach. Szczególnie upodobał sobie te zwoływane przez dwóch komorników. Sprawa licytacji zbulwersowała opinię publiczną, która nie może pogodzić się z faktem, że ich prezydent może dorabiać się na ludzkiej krzywdzie. Poza tym niektórzy dopatrzyli się w działaniu Smogorzewskiego znamion działalności gospodarczej, a takowej urzędnik na jego stanowisku prowadzić nie może. Szerzej na ten temat TUTAJ i TUTAJ.

Dworzec wydzierżawię!

W grudniu 2015 roku legionowscy radni na wniosek Smogorzewskiego zgodzili się na wydzierżawienie budynku legionowskiego dworca. O sprawie czytaj TUTAJ.

Pani od sexu!

Na zakończenie wisienka na czteroletnim torcie, czyli niedawne wystąpienie Smogorzewskiego na konwencji wyborczej Porozumienia Samorządowego. O sprawie mówiły i pisały chyba wszystkie media, sprawa jest więc nie tylko świeża, ale także i ogólnie znana. Jak ktoś jeszcze jej nie zna, to może zaczerpnąć informacji TUTAJ.

TVP INFO o rzekomym molestowaniu

W niedzielę (7.10) TVP INFO poinformowało o rzekomym molestowaniu przez Smogorzewskiego jednej z kobiet. Materiał do obejrzenia TUTAJ. O sprawie rzekomego molestowania pisze także portal „Do rzeczy” – KLIK.

/red./

5 razy komentowano artykuł "Felieton: Afera goni aferę. Co się stało ze Smogorzewskim?"

  1. Najwyższa pora odstawić Smogorzewskiego i jego sitwę od koryta. Dość nabroili, na przywłaszczali, na kombinowali w „majestacie prawa”. To rodzaj inteligentnych hochsztaplerów, którym podwinęła się noga – wreszcie.

  2. Mksyspytylk | 10/10/2018, godz. 18:27 |

    Do Dziwisza. Zakładam, że znasz Pana Smogorzewskiego, więc powinieneś wiedzieć, że jest mu bardzo trudno trzymać nie tylko język na wodzy, ale także ręce. O tym wie każdy, kto go zna chociaż trochę i zetknął się z nim podczas różnych imprez.
    Obrona przez kobiety z jego komitetu i z instytucji mu podległych jest niewiarygodna. Pracownice i kandydatki doskonale zdają sobie sprawę, że jak on „poleci”, to oni leżą ma łopatka. Sam prezydent nie może się wycofać, bo nowy prezydent może dokopać się do czegoś i wtedy zaczną się znów problemy z prawem. To jest walka o przyszłość. Ale nie tylko miasta, głównie o przyszłość prezydenta i osób z nim związanych.
    Dlatego nie należy spodziewać się, że Smogorzewski zrezygnuje. Nie należy się spodziewać, że ktokolwiek z osób z nim zwiazanych zrezygnuje lub powie jakieś złe słowo, skrytykuje zachowanie prezydenta. Tu się nie liczy noc, poza walką o koryto.

  3. Sprawiedliwy | 10/10/2018, godz. 14:00 |

    Nie nagonka ale podsumowanie 16 lat pracy. To że Smogorzewski to cham nie jest żadną tajemnicą, kręci wałki na granicy prawa od dawna wykorzystując urząd do własnych celów. Sprawdź ile się dorobił tą swoją ciężką pracą dla swojej malej ojczyzny w której, ups. obok której mieszka

  4. Co za typ?

  5. Piękna, przedwyborcza nagonka na jednego z kandydatów. Czyżby konkurencja, była tak słaba i aż tak się go obawiała. Swoją drogą dzisiejszy news o tym, że Smogorzewski miał molestować Brzeską bardzo mnie rozbawił. Biedna kobiecina milczała tyle czasu, aby nagle dziwnym trafem, wystrzelić jak odpustowy kapiszon tuż przed wyborami. Czyżby zaczęła się bratać z PIS-em, po brawurowym wystąpieniu u Jakiego w jego show zwanym Komisją reprywatyzacyjną? Ciekawe 🙂

Zostaw swój komentarz

E-mail nie będzie publikowany.


*

AntySPAM *